Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 14:47
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dzisiaj wielkie derby i…wielki rewanż?

Podziel się
Oceń

Tak przynajmniej zapowiadają piłkarze Foto-Higieny Gać, którzy dzisiaj w środę 30 kwietnia, gościć będą na oławskim stadionie, gdzie w kolejnym meczu o mistrzostwo III ligi zmierzą się z MKS SCA Oława.

9 kwietnia obie drużyny grały w Gaci, w ćwierćfinałowym pojedynku okręgowego Pucharu Polski...

Foto-Higiena I MKS z dobrym skutkiem rywalizują w dolnośląsko-lubuskiej III lidze. Ich ubiegłoroczny mecz ligowy zgromadził w Gaci rekordową liczbę widzów (ponad 1200). Tym razem nie było tak licznej publiczności, bo spotkania pucharowe nie wywołują takich silnych emocji, jak ligowe. Poza tym mecz rozgrywano w dniu roboczym, przy niezbyt sprzyjającej pogodzie - było zimno, wiał silny wiatr i przelotnie padał dokuczliwy deszcz.

Zgodnie z w wcześniejszymi zapowiedziami, trener oławskiej drużyny Zbigniew Smółka nie wypuścił do boju kilku swoich najlepszych zawodników. W wyjściowej jedenastce MKS było więc dużo piłkarzy, którzy w meczach o ligowe punkty pełnią zwykle rolę rezerwowych. Natomiast w zespole z Gaci zabrakło w zasadzie tylko dwóch podstawowych zawodników - Wojciecha Strójwąsa i Jacka Sorbiana. Obaj nie mogli zagrać z powodu urazów. Wydawało się więc, że dobrze spisująca się wiosną w rozgrywkach trzecioligowych Foto-Higiena (w tym roku nie przegrała jeszcze żadnego meczu) łatwo poradzi sobie z mocno odmłodzonym zespołem oławskim. Tymczasem ku zaskoczeniu, w pierwszej połowie to goście zdecydowanie przeważali i stworzyli znacznie więcej groźnych sytuacji podbramkowych. Sprzyjał im także silny wiatr, więc często strzelali z dalszej odległości na bramkę, strzeżoną przez Marcina Mazura. W 8 minucie stracił piłkę Olek Mułyk, przejął ją Mateusz Peroński i huknął atomowo prawie z 40 metrów, ale nad poprzeczkę.  Dwie minuty później strzelił z około 25 metrów Oskar Majbroda, ale bramkarz gospodarzy złapał piłkę. Nie mieli też szczęścia Marcin Mazur, obrońca MKS (co podkreślamy, bo to samo imię i nazwisko nosi golkiper zespołu z Gaci), i ponownie Oskar Majbroda - obaj uderzyli niecelnie na bramkę Foto-Higieny, sponad 30 metrów. Potem, po dobrej i szybkiej zespołowej akcji, nie trafił z rogu pola karnego Kamil Szczepaniak.

Napór MKS przyniósł wreszcie efekt. W 41 minucie rzut rożny wywalczył Marcin Mazur, a na pole karne perfekcyjnie dośrodkował Waldemar Gancarczyk. Tam najwyżej wyskoczył Damian Szaciło i piękną główką pokonał gackiego Marcina Mazura. 

Gospodarze mieli szansę na wyrównanie w 42 minucie - Łukasz Kucyniak zagrał w uliczkę do Mieczysława Przytuły, ale gdy ten składał się do strzału, ofiarnym wślizgiem powstrzymał go Mateusz Peroński.

- Młodzi chłopcy, których wypuściłem do boju w pierwszej połowie, mieli nie przegrać tej części meczu. Wypełnili zadanie z nawiązką, bo nie tylko nie przegrali, a utrzymali prowadzenie do przerwy - komentował boiskowe wydarzenia Zbigniew Smółka.

Na drugą część meczu szkoleniowiec MKS wprowadził na boisko odpoczywających dotąd na ławce dla rezerwowych braci Gancarczyków - Mateusza i Krzysztofa. Początkowo nie robiło to różnicy, a nawet pogorszyło grę oławskiej drużyny. - Trzeba było trochę odczekać, zanim oni wejdą w mecz - tłumaczył później trener Smółka.

Zmiany personalne, a także w ustawieniu zawodników na boisku, spowodowały w oławskiej drużynie małe zamieszanie, co skrzętnie wykorzystali gospodarze. W ciągu wstępnych 10 minut drugiej połowy stworzyli więcej groźnych sytuacji pod bramką MKS niż w całej pierwszej. W 56 minucie zakotłowało się na polu karnym MKS - na piłce, przyblokowanej przez Waldemara Gancarczyka, potknął się Paweł Boczarski i arbiter podyktował rzut karny. - Jedenastka z kapelusza! - tak zareagował Zbigniew Smółka na tę kontrowersyjną decyzję sędziego.

Karnego wykorzystał Paweł Synowiec, pewnym strzałem w dolny róg bramki, i mecz rozpoczął się od nowa. Po okresie spokojnej gry obu zespołów, w 70 minucie ładną akcję przeprowadzili gospodarze, ale Synowiec nie wykorzystał dobrego podania Mułyka. Chwilę później goście wykonywali rzut wolny z głębi pola. Po wrzutce Waldemara Gancarczyka Jakub Kalinowski podał głową do Krzysztofa Gancarczyka, a ten został najpierw zaatakowany przez Bartłomieja Płomińskiego, a potem zahaczony przez Marcina Mazura i sędzia zarządził drugi rzut karny w tym meczu. Pewnym egzekutorem był Jakub Kalinowski i MKS ponownie objął prowadzenie. 

Foto-Higiena rzuciła się do ataku, ale jak bracia Gancarczykowie "weszli w mecz", w ostatnich pięciu minutach regulaminowego czasu gry została wręcz zdemolowana. W 85 przed polem karnym gospodarzy sfaulowano Mateusza Gancarczyka, a jego starszy brat Waldemar podwyższył na 3:1, pięknym strzałem w okienko, z rzutu wolnego. Czwartego gola dla MKS zdobył Michał Nowak, wykorzystując dokładne zagranie w uliczkę Waldemara Gancarczyka. Dzieła zniszczenia Foto-Higieny dopełnił tuż przed końcem Dominik Wejerowski, precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego, w dolny róg bramki.

Warto jeszcze podkreślić sportową postawę obu zespołów - mimo derbowej atmosfery, która często wywołuje złe emocje, podobnie jak w jesiennym meczu ligowym, teraz także piłkarze Foto-Higieny i MKS grali bardzo fair, o czym najlepiej świadczy brak kartkowych napomnień.

Powiedzieli po meczu…

 

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: A mieszkają w mieszkaniach Plus urzędnicy z oławskiego ratusza lub członkowie ich rodzin, nawet się trafi taka urzędniczka z wydziału gospodarki komunalnej, który to wydział odpowiada za takie rzeczy. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 13:48 Źródło komentarza: MINUS dla braku reakcji Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: A to nie jest ta firma z którą były różne dziwne sytuacje, jakieś składowanie odpadów w miejscu niedozwolonym w Nysie? Procesy sądowe z Bydgoszczą? To nie jest ta sama firma? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 13:44 Źródło komentarza: UWAGA! Mogą wystąpić problemy z odbiorem odpadów komunalnych Autor komentarza: Filozof grecki Treść komentarza: Źle rozumiane dobro mieszkańców. To jest droga publiczna, kilku mieszkańców nie może decydować o przebudowie drogi, tym bardziej że jest tam strefa przemysłowa. Tych kilku mieszkańców robi problemy komunikacyjne dla naszego 45-tysięcznego miasta. To przewężenie dawno powinno być zlikwidowane jest tam nawet szeroki pas drogowy więc technicznie jest to bezproblemowe. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 13:21 Źródło komentarza: Zielna remontowana, ale... tylko do połowy Autor komentarza: Mayhem Treść komentarza: Ile ma trwać budowa nowego mostu, rok? Trochę drutu i betonu rok czasu 🤦 Data dodania komentarza: 23.06.2026, 13:10 Źródło komentarza: "Runął" most między Oławą a Janikowem Autor komentarza: nie mam nic do ukrycia Treść komentarza: Na pewno to nie ma pokazanych rozliczeń. Jakby były pokazane rozliczenia to byłoby czarno na białym czy nie ma nieuczciwości i złodziejstwa. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:58 Źródło komentarza: Wakacje? Jasne że tak! Autor komentarza: Kurdemol Treść komentarza: Szanowna Pani Wiceburmistrz twierdząca, że część ul. Zielnej od Portowej do Dzierżonia jest w swoim zwężeniu „wygodna” dla mieszkańców, to ja Pani Wiceburmistrz powiem jaka to wygoda, gdy dwa tiry spotkają się i jeszcze do tego autobus nie wspominając, że jeszcze kilka samochodów osobowych czeka na swoją okazję na przejazd. Zawsze po średniej ulewie ulica wygląda jak ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem, żyć i nie umierać. Czy nikt w XXI wieku nie jest w stanie zapanować nad tym żywiołem? Czy wasza miłość do urody miasta jest większa od naszej? Nie chcemy ścieżek rekreacyjnych (ul. Rybacka) Chcemy wyjść z domu na chodnik na którym nie ma grząskiej roztopionej smoły, nie chcemy tirów które nie reagują na znaki zakazu, nie chcemy tonięcia w zalanej ulicy, nie chcemy takiej władzy, która nas olewa. Stac was na wiele różnych wynalazków typu ławeczki i klombiki, a nie możecie wysupłać parę groszy z naszych podatków na naprawę tego *******. Wybory wkrótce. Pozdrawiam Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:54 Źródło komentarza: Zielna remontowana, ale... tylko do połowy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama