Drugoligowy mecz siatkarzy oławskiej Olavii i głogowskiego Chrobrego, rozegrany w sobotę 11 stycznia w Oławie, w hali OCKF, należał do kategorii „za sześć punktów”. W tym przypadku dosłownie i w przenośni, bo oba zespoły walczą o zajęcie szóstego miejsca po rundzie zasadniczej, które oznacza wejście do fazy play off właśnie z dorobkiem sześciu punktów.
Faworytem byli oławianie, bo stali dotąd wyżej w tabeli i od dłuższego czasu prezentowali niezłą formę. Tymczasem już pierwsze zagrania pokazały, że nie będzie łatwo zwyciężyć ambitnie walczących głogowian. Po wyrównanym początku, od stanu 4:4 goście w krótkim czasie uzyskali kilkupunktową przewagę. Prowadzili 7:4, a potem 8:5.
W oławskiej drużynie zadebiutował Piotr Borkowski, wychowanek Bielawianki Bielawa, pozyskany z KU AZS Zielona Góra. To głównie za jego sprawą w następnej fazie meczu oławianie znacznie poprawili swój bilans i doprowadzili do remisu 9:9, a potem 14:14. Po skutecznym ataku Kamila Paciukanisa objęli prowadzenie 17:16, a następnie po dobrych zagraniach Artura Nakoniecznego i Piotra Borkowskiego, podwyższyli na 21:18. Wtedy trener Chrobrego Artur Pawluś wziął czas i po chwilowej przerwie, za sprawą skutecznie atakującego Dawida Chachulskiego, głogowianie zmniejszyli dystans do jednego punktu.
Bardzo dramatyczna była końcówka pierwszego seta. Przy wyniku 24:22 oławianie mieli trzy piłki setowe, ale kolejno Piotr Borkowski, Miłosz Engel i Mateusz Bryłkowski uderzali zza końcowej linii w siatkę. Skwapliwie skorzystali z tego głogowianie i po zaciętej walce na przewagi wygrali seta 29:27.
Podrażnieni gospodarze w drugim secie wręcz roznieśli przyjezdnych. Olavia od początku prowadziła i to starcie zakończyło się wynikiem 25:15 dla oławskiej drużyny.
Wydawało się, że teraz już pójdzie z górki, ale w trzecim secie, po początkowo wyrównanej walce, przewagę zaczęli uzyskiwać siatkarze Chrobrego. Dobrą partię w ich szeregach rozgrywali zwłaszcza Michał Matyja i Mateusz Kucharski. Od stanu 9:6 dla przyjezdnych, obudzili się gospodarze i głównie dzięki skutecznie atakującemu Rafałowi Jareckiemu, doprowadzili do remisu 14:14. W końcówce seta powtórzyły się jednak te same błędy, jak w pierwszym starciu i w efekcie głogowianie wygrali 25:21.
Do czwartego, który okazała się decydujący, gospodarze podeszli jakby sparaliżowani. Od pierwszych piłek widać było u nich mocne napięcie i dużą nerwowość. W końcówce seta znowu lepsi byli głogowianie i wygrali czwarte starcie 25:20, a całe spotkanie 3:1.
*
Mecz obserwowało ok. 150 widzów.
Sędziowała czwórka arbitrów z Wrocławia - jako pierwszy Jarosław Wieruszewski, a drugi - Robert Gębarzewski, zaś w roli liniowych występowali Maciej Jakubaszek i Krzysztof Zamoro. Sekretarzem zawodów był Robert Praisnar z Jelcza-Laskowic. Na meczu obecny był także obserwator PZPS - Jan Baniak z Opola.
MKS Olavia: Krupa, Paciukanis, Nakonieczny, Jarecki, Reczuch, Patykiewicz, Engel, Glinka, Bryłkowski, Borkowski i Skarżyński (libero).
Chrobry: Chachulski, Lesiak, Matyja, Bartnik, Hasanli, Wilk, Kucharski, Kuchna i Szczepański (libero).
*
Więcej szczegółów z meczu Olavia - Chrobry, a także komentarze zawodników i trenerów obu drużyn - w papierowym wydaniu „GP-WO”, które ukazało się w sprzedaży w środę 15 stycznia. Zapraszamy do lektury!
*
Po porażce z Chrobrym Olavia znowu spadła na ostatnie miejsce w tabeli. W sobotę 18 stycznia o godz. 17.00 zagra u siebie ostatni mecz fazy zasadniczej - z liderem Gwardią Wrocław. O punkty będzie bardzo trudno, bo wrocławianie stoczą korespondencyjny pojedynek o prymat w lidze, z Victorią Wałbrzych, więc na pewno nie odpuszczą oławianom. Ale dopóki piłka w grze…
Krzysztof A. Trybulski
Fot.: Piotr Wicher
Uwaga! W załączonej do artykułu fotogalerii są 24 zdjęcia. Jeśli chcesz obejrzeć wszystkie, kliknij niżej umieszczony link "Przejdź do galerii".







Napisz komentarz
Komentarze