Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 18:14
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bystrzyca tego nie chce

Mieszkańcy blokują drogi. Nie zgadzają się, by ogromne ciężarówki jeździły między ich domami. Obawiają się też o swoje zdrowie. Chcą wiedzieć, co te samochody wożą na działkę po dawnej piaskowni
Podziel się
Oceń

Bystrzyca Jest problem

Pierwszą  blokadę zorganizowali  mieszkańcy ulicy Cichej. To gruntowa droga gminna, biegnąca od powiatowej, przez las, do kilku działek budowlanych i posesji. - Na mapie łączy się z Wiśniową, ale w rzeczywistości jest ślepa - mówi Bronisława Ozdarska, mieszkanka Cichej. - Kończy się porośniętą hałdą, za moim domem. Dalej jest ugór. Z naszych posesji można wyjechać tylko przez las albo przez niezabudowane działki sąsiadów. Jeździmy tamtędy, bo nam na to pozwolili, ale tylko nam. To nie jest droga i tłumaczyłam to sołtysowi, który przyszedł tu kilka dni temu na oględziny. Mimo moich wyjaśnień, pozwolił jeździć tędy ciężarówkom. Zrobiło się takie błoto, że nie można wyjechać z posesji. Bałam się, że utknę, wioząc rano dzieci do szkoły. Przejść można tylko w kaloszach. Gmina na  pewno nie naprawi tej drogi. Kiedyś prosiłam o jedną latarnię, to powiedzieli, że nie ma pieniędzy. Zimą nie odśnieżają, a co dopiero budowa! Naprawę zaoferowali ci od ciężarówek, jeżeli pozwolimy im tędy jeździć. My jednak nie mamy prawa decydować o sypaniu żwiru na czyjś teren.  

Mieszkańcy zablokowali drogę i wezwali policję. Funkcjonariusze przyjechali po około 40 minutach. W tym czasie na Cichej utknęło sześć załadowanych ciężarówek. Ostatecznie pozwolono im przejechać, bo nie mieli możliwości wycofania się. Droga jest zbyt wąska i grząska. Policjanci zabronili im jednak jeździć po prywatnych działkach, bez zgody właścicieli.

Wszystko miało być załatwione

Mimo zakazu problem nie zniknął. W kolejnych dniach ciężarówki zaczęły rozjeżdżać ulicę Wiśniową. Gdy i tam mieszkańcy zorganizowali blokadę, próbowały przejechać przez Wrzosową. I tu napotkali sprzeciw. - Przyszedł  do nas przedstawiciel firmy, która wozi to "coś" na wyrobisko, z prośbą o zgodę na przejazd ciężarówek, ale się nie zgodziliśmy - powiedzieli nam 26 września mieszkańcy Wrzosowej. - Mimo to dzisiaj chcieli tędy przyjechać. Nie puściliśmy ich, więc musieli się wycofać.

Ale nie zrezygnowali z dostarczenia towaru na miejsce. Dwie ciężarówki wjechały na wyrobisko przez Cichą i prywatne działki. Gdy zapytaliśmy jednego z kierowców, dlaczego tędy jeżdżą, stwierdził, że mają na to zgodę. Pokazał decyzję, wydaną przez Powiatowy Zarząd  Drogowy, umożliwiającą przejazd odcinkiem drogi powiatowej nr 1549D. Dokument jednak nie dotyczył dróg gminnych, a tylko takie prowadzą do wyrobiska. - Jestem tu drugi raz i więcej nie przyjadę, bo znów jest jakieś zamieszanie. Powiedzieli mi, że wszystko jest załatwione - rzucił nam na odchodne kierowca i wsiadł do ciężarówki.

Wojciech Drożdżal, kierownik PZD w Oławie, mówi, że wydał zgodę na przejazd drogą powiatową, na prośbę inwestora: - Nie możemy blokować wszystkich, bo inwestor ma prawo się rozwijać. Po naszej drodze mogą jeździć do końca miesiąca, bez sobót i niedziel, robiąc od 20 do 25 kursów dziennie.

 Wójt gminy Oława nie wydał żadnej decyzji w tej sprawie, bo nikt go o to nie prosił. Przedstawiciele firmy zwrócili się z tym pytaniem do sołtysa Bystrzycy. - Wspólnie z Radą Sołecką uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem jest  pozwolić im na przejazd przez Cichą i niezabudowane działki - tłumaczy Paweł Bubała. - Mieszkańcy po nich jeżdżą, więc uznaliśmy, że ciężarówki też najlepiej puścić tamtędy. Według mnie, to dużo lepsze rozwiązanie, niż gdyby miały przejeżdżać między domami. Tego chcieliśmy uniknąć, ze względu na dobro mieszkańców. Wydawało nam się, że to lepsze zarówno dla inwestora, jak i dla ludzi. Byłoby dobrze, gdyby w końcu zasypano to wyrobisko. Może wtedy ludzie przestaliby wyrzucać tam śmieci.

Odpady czy kruszywo?

Rozjeżdżanie dróg to jedno, ale może być jeszcze poważniejszy problem - zasypywanie wyrobiska, które ma kilku prywatnych właścicieli. Mieszkańcy boją się, że to, co przywożą i wysypują ciężarówki na działkę nr 560/23, może być szkodliwe dla środowiska i zdrowia. W sprawę mocno zaangażowało się  "Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców", które prowadzi własne "śledztwo" w tej sprawie i relacjonuje je na swojej stronie internetowej oraz w listach do naszej redakcji. W jednym z nich prezes SMSM Rolf Michałowski podejrzewa, że do Bystrzycy trafiają "trujące odpady z siechnickiej hałdy". O swoich podejrzeniach stowarzyszenie poinformowało wszystkie służby, zajmujące się ochroną środowiska - w województwie, powiecie i gminie Oława, a także sanepid - prosząc o zainteresowanie się tematem.

Szkodliwego działania boją się też mieszkańcy, chociaż Kamil Suchocki - przedstawiciel wrocławskiej firmy "Renevis Inżynieria Środowiskowa", która zajmuje się rekultywacją wspomnianej działki - zapewnia, że to nie są odpady. Z mieszkańcami ulic, sąsiadujących z wyrobiskiem, spotkał się 26 września, wraz z radcą prawnym. - To nie odpady, tylko kruszywo geotechniczne GEO2, czyli mieszanina popiołowo-żużlowa, powstająca ze spalania węgla w elektrociepłowni - wyjaśniał. - Materiał ten składowany jest w Siechnicach i może być wykorzystywany do robót ziemnych.  

Na dowód swoich słów przekazał mieszkańcom kopię atestu higienicznego, wyniki badań kruszywa oraz kilka innych dokumentów, mówiących między innymi o składzie kruszywa i jego zastosowaniu.

WIOŚ sprawdzi, gmina nie zakaże   

To jednak nie przekonało mieszkańców, którzy pobrali próbkę, zlecili jej badanie na własny koszt i czekają na wyniki. Postępowanie w tej sprawie prowadzi też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. - Wiemy, co to jest kruszywo geotermiczne, i że wytwarza je firma "Renevis" - mówi Maria Siwiak, z wydziału inspekcji WIOŚ we Wrocławiu. - Jednak pierwszy raz spotykam się z takim jego zastosowaniem, dlatego wszczęliśmy postępowanie sprawdzające. Do tej pory ten produkt był stosowany w budownictwie, a przynajmniej tylko o takim jego zastosowaniu wiemy.

Zdaniem Artura Batóra, inspektora do spraw ochrony środowiska i gospodarki wodnej Urzędu Gminy Oława, obecnie nie ma podstaw do zakazu przywożenia kruszywa na wyrobisko. Nie można też nakazać właścicielowi działki uprzątnięcia gruntu, bo dokumenty, jakie dostarczyła firma "Renevis", nie budzą zastrzeżeń. Według urzędnika nie ma powodu, by podważać ich wiarygodność i zlecać badanie materiału: - To bardzo kosztowne i nie można go zlecić tylko dlatego, że ktoś coś podejrzewa. Nic nie wskazuje na to, żeby to był odpad. Ani dokumenty, ani zapach. Będąc na miejscu, nie odczułem też szczypania w oczy czy łzawienia. Dopóki nie posiądziemy innej, dodatkowej wiedzy, wskazującej na szkodliwe właściwości tego materiału, nie możemy zakazać używania go do rekultywacji wyrobiska.     

Będą blokować               

Najpierw jednak trzeba dojechać do wyrobiska, a to może być trudne. Mieszkańcy zapowiadają, że nie pozwolą ciężarówkom na rozjeżdżanie dróg, a jeżeli będzie taka potrzeba, to je zablokują. Nie są też zainteresowani propozycją remontu drogi, w zamian za swobodny dojazd do działki 560/23. Oświadczenie w tej sprawie przedstawiła im firma "Renevis", ale żaden mieszkaniec Wrzosowej go nie podpisał.

Skontaktowaliśmy się z właścicielem działki, który potwierdził, że pozwolił firmie wywozić kruszywo na swój teren. Twierdzi, że chce go w końcu zrekultywować, bo zamierza budować tam ranczo. Przyznaje, że nie zgłosił robót w Urzędzie Gminy, bo nie czuł takiej potrzeby. - To przecież moja działka, a nie gminy! - mówi.        

Wioletta Kamińska [email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: I bardzo dobrze, że ten projekt przepadł! Dwukadencyjność to jedyny bat na lokalne układy i „wiecznych” burmistrzów czy wójtów, którzy po 20 latach na stołku zaczynają mylić gminne z prywatnym. 10 lat (dwie kadencje) to aż nadto, żeby się wykazać. Jak ktoś przez dekadę nie zrealizował swoich obietnic, to kolejnych 5 czy 10 lat nic nie zmieni. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 17:16 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: "Maria Kucab - nauczycielka, harcerska, mieszkanka Osieku.." Chyba harcerka jeżeli już... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 17:14 Źródło komentarza: Pierwsza jednostka OSP ma już patronkę Autor komentarza: Obywatel Treść komentarza: Michał Milowicz to super aktor Data dodania komentarza: 26.10.2026, 16:31 Źródło komentarza: Elvis żyje! Przynajmniej w Jelczu-Laskowicach Autor komentarza: Referendum Treść komentarza: Tego burmistrza za niszczenie Oławy i zadłużanie miasta i mieszkańców to trzeba jak najszybciej odwołać w referendum. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 16:11 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Taka jest konsekwencja dziwnego trendu na dotowanie inwestycji powiatowych przez gminy. Skoro gmina deklaruje możliwość dofinansowania w remoncie drogi w wysokości 50%.. to właściwie czemu nie zwiększyć zakresu prac? Czemu przy takiej okazji nie zrealizować drogi w standardzie większym, lepszym pełniejszym.. chodniki, ścieki, oświetlenie, kanalizacja...Fakt drożej le skoro połowę dorzuci gmina.. W praktyce to oznacza że dorzuci po prostu więcej i więcej... Na tym polega pułapka tego typu dofinansowań. Gmina w ogóle nie powinna w tym uczestniczyć. Skoro droga jest powiatowa, to inwestycje realizuje powiat. Gmina powinna zrealizować przede wszystkim inwestycje na tych drogach które należą do niej, a nie dorzucać do innym. Natomiast jeżeli burmistrz chce być tak dobry i wyręcza powiat (co samo w sobie jest błędem..), to nie w ten sposób. Niech najpierw uzyska zakres planowanych prac, niech pozna budżet inwestycji i jej całkowity koszt. Dopiero potem nieć określa poziom dofinansowania - kwotowo (np. damy 50% procent, ale nie więcej niż 1 mln - bierzecie czy nie?). Tak żeby nie było sytuacji że koszt inwestycji rosną i rosną.. (nawet po podpisaniu umowy.. bo aneksy, bo coś..), a potem rośnie tylko wielkość dofinansowania i to w sposób niekontrolowany. Przy tej drodze to poziom i zakres prac zawsze będzie rósł - po to by był powód, żeby mówić że tylu pieniędzy to powiat nie ma. Choć i tak w tym wszystkim najlepsza jest rola lokalnej "gazety", sprowadzająca się do publikowania "śmiesznych" (według jej mniemania) grafik z ai o niczym... Poziom godny prasy lokalnej... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 15:34 Źródło komentarza: Mieszkańcy Przylesia wciąż walczą o drogę. Nawet chcą się do niej dołożyć Autor komentarza: ZOławy Treść komentarza: Demokracja? Tak? To: 1. Zmieńcie system partyjny. 2. Zmieńcie partyjny system wodzowski i tworzeni list wyborczych. 3. Zmieniasz ugrupowanie do której wszedłeś do parlamentu, rady miejskiej? Oddajesz mandat. 4. Zakaz łączenie funkcji władzy wykonawczej z ustawodawczą, czyli jak poseł, to nie minister. 5. Wprowadźcie realne zmiany w konstytucji, które jasno określą kompetencje i relacje między poszczególnymi organami. 6. Zlikwidujcie TV w Likwidacji. I jeszcze pare innych demokratycznych zmian.... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 15:15 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama