Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 19:20
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Smutno, ale optymistycznie…

Podziel się
Oceń

Piłkarze MKS pojechali do Rybnika w minorowym nastroju i nie lepszym wrócili do Oławy. W pojedynku z kandydatem do pierwszoligowego awansu poprowadził ich Zbigniew Smółka, chociaż w dniu meczu przeżywał osobistą tragedię (rano zmarła mu mama). Mimo porażki, trener oławskiej drużyny komplementował po spotkaniu swoich podopiecznych. Chwalił ich przede wszystkim za ambicję, duże zaangażowanie i konsekwencję w grze, co rodzi nadzieję na zdobycze punktowe w następnych meczach, z dużo słabszymi rywalami niż rybniczanie

Tuż przed meczem, rozgrywanym w późny piątkowy wieczór, przy sztucznym świetle, minutą ciszy oddano hołd zmarłej mamie trenera Smółki. Z powodu rodzinnego dramatu swojego szkoleniowca piłkarze MKS występowali z czarną opaską na ramieniu.

Skazani na pożarcie oławianie nie mieli w tym spotkaniu nic do stracenia, dlatego nie murowali bramki i grali otwarcie, czym nieco zaskoczyli przeciwnika. A mogli jeszcze bardziej, bo już w 3 minucie byli bliscy zdobycia gola. Indywidualną akcję przeprowadził Mateusz Gancarczyk, ale gdy był już przed szesnastką i składał się do strzału, został przyblokowany przez rybnickich obrońców. Odbitą piłkę przejął na prawym skrzydle Dominik Wejerowski i dośrodkował na pole karne. Tam najwyżej wyskoczył Krzysztof Gancarczyk, ale główkując z siedmiu metrów, trafił w poprzeczkę.

W pierwszych 10 minutach gospodarze nie przeprowadzili żadnej groźnej akcji, a ta, którą rozpoczęli minutę później, też nic konkretnego nie zapowiadała. Rybniczanie najpierw mieli rzut wolny, ale obrońcy MKS zneutralizowali dośrodkowanie na pole karne. Piłka trafiła do Mateusza Gancarczyka, który oswobadzającym wykopem przerzucił ją na prawą stronę, ale nie do partnera, tylko na wolne pole. Do futbolówki najszybciej dobiegł skrzydłowy Energetyka Szymon Jary i z półwoleja zacentrował w rejon pola karnego MKS. Tam w bilardowe główkowanie zaangażowali się Mateusz Szatkowski, Kamil Kostecki i Jakub Kalinowski. Ten ostatni, wybijając piłkę z szesnastki, zderzył się z Michałem Sikorskim, a w dodatku został popchnięty przez Szatkowskiego. Sędzia tego nie zauważył, ale za to po chwili wykazał się wyjątkową spostrzegawczością, odgwizdując rzut karny… „z kapelusza”. Tak właśnie powszechnie komentowano na trybunach rybnickiego stadionu tę decyzję arbitra z Ostrołęki. Mateusz Szatkowski i Dawid Lipiński byli tyłem do bramki i jednocześnie chcieli kopnąć piłkę, którą głową zbyt słabo wybił Kalinowski. Pomocnik Energetyka miał jednak lepsze zdolności aktorskie i z jękiem padł na murawę, czym zasugerował sędziemu, że został kopnięty przez Lipińskiego.

Radosław Florczyk, który na początku maja, w meczu z Calisią Kalisz, obronił karnego, tym razem był bezradny, bo Mariusz Muszalik huknął atomowo i celnie pod poprzeczkę.

Oławianie nie złamali się tą niezasłużoną utratą gola i nadal grali swoje. W 35 minucie przeprowadzili kolejną składną akcję, którą zakończył Waldemar Gancarczyk, kąśliwym strzałem z 25 metrów. Bramkarz Energetyka był czujny i chociaż z trudem, to jednak sparował piłkę. Gospodarze zrewanżowali się także składną, ale przede wszystkim skuteczniejszą akcją. Jarosław Wieczorek wymienił podanie z Łukaszem Bałuszyńskim i wykorzystując chwilowe zagubienie Wejerowskiego, wpadł na pole karne MKS i uderzył z bardzo ostrego kąta. Piłka pewnie by przeleciała bezkarnie wzdłuż bramki, ale jej lot nieszczęśliwie przeciął Jakub Kalinowski i zupełnie tym zaskoczył Florczyka.

Po zmianie stron początkowo obraz gry się nie zmienił - gospodarze atakowali pozycyjnie, a goście kontrowali. W 54 minucie rybniczanie wykonywali rzut wolny, po którym podwyższyli na 3:0. Na pole karne MKS dośrodkowywał Muszalik, zaś po chwilowym zamieszaniu Wejerowski wybił piłkę głową, ale niezbyt celnie, bo do Sławomira Szarego, który także głową zagrał przed pole karne do Marcina Grolika, który przymierzył z woleja w długi róg i Florczyk musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

Po tym golu rybniczanie już nie forsowali szybkiego tempa, z czego skorzystali oławianie i teraz znacznie częściej gościli na połowie rywali. Ich ataki przyniosły jednak efekt dopiero w 85 minucie. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Kamil Dołgan popędził prawą stroną i podał na pole karne do Pawła Garygi. Popularny „Gary” sprytnie zagrał piętą do nadbiegającego Mateusza Poważnego, który strzelił z 20 metrów po ziemi. Piłka odbiła się rykoszetem od nogi Szarego i myląc bramkarza, wpadła do siatki.

W doliczonym czasie gry oławianie mieli dwie okazje, by poprawić wynik. Po faulu na Mateuszu Gancarczyku z rzutu wolnego na wprost bramki strzelał Waldemar Gancarczyk, ale stojący w murze obrońca zatrzymał piłkę ręką. Goście domagali się żółtej kartki i rzutu karnego, bo zawodnik Energetyka był w obrębie szesnastki. Sędzia był jednak innego zdania, nie wyciągnął kartonika i zamiast karnego, podyktował kolejny rzut wolny. Wykonujący go Damian Kiełbasa trafił w wybiegających z muru obrońców, a po chwili Sebastian Załęski zakończył mecz, który zwycięzców przybliżył do pierwszej, a przegranych do trzeciej ligi.                                  

*

Więcej szczegółów z meczu Energetyk ROW Rybnik - MKS SCA Oława, także pomeczowe komentarze trenerów i piłkarzy obu drużyn oraz wyniki innych spotkań II ligi - w najnowszym papierowym wydaniu „GP-WO”, które ukazało się w sprzedaży we wtorek 28 maja.

Tekst i fot.:

Krzysztof A. Trybulski

[email protected]

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Referendum Treść komentarza: Oława ma 34 tys mieszkańców, on dostał 5,5 tys głosów w ostatnich wyborach (3 tys głosów mniej niż w poprzednich). Jak 16% to większość, to znak, że powinieneś rozważyć powrót do szkoły podstawowej. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Niestety jesteś w mniejszości. Większość Oławian oceniła jego wysiłki pozytywnie, dlatego wybrali go na burmistrza. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 16:11 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wiarus Treść komentarza: To droga powiatowa więc wnioski kierować do Starosty. Przyznam szczerze, że również przydałaby się odnowa drogi do ul. Portowej i w końcu likwidacja tego zwężenia jednokierunkowego. Terenu tam nie brakuje, tam są zakłady więc ulica z prawdziwego zdarzenia by się przydała i nie ma tłumaczenia, że komuś tam przebudowa się nie podoba, to jest miasto, to jest droga publiczna więc parametry ulicy muszą być i wygoda dla każdego a nie tylko dla mieszkańca. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:40 Źródło komentarza: List w sprawie Zielnej - do wiceburmistrz Oławy Autor komentarza: * Treść komentarza: A dlaczego uważasz, że ten Bike Park nie będzie użytkowany? Myślę, że i pomysł doby i miejsce również. Żeby tylko wody polskie pozwoliły na tą inwestycję. Jeszcze nie powstał, a ty wyrażasz już jakieś negatywne opinie. To jest właśnie dokładnie inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo młodych ludzi. Sport w przyjaznym środowisku, a nie na betonie, asfalcie i ulicach. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:54 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Nie głosowałem nigdy na Frischmanna i gdyby kandydował ponownie to też na niego nie zagłosuję, więc rozumiem, że teraz zwróci do budżetu tę część wypłaty, którą otrzymał z moich podatków? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Dla mnie nic bo nie oglądam TV !!! Tobie też polecam! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:08 Źródło komentarza: 12 nowych syren alarmowych w gminie Oława. Czyli gdzie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama