Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 00:11
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Auto prymasa Glempa w Oławie

Ktoś mówi, że jeździ citroenem, fiatem, peugeotem czy skodą. Adam Łużny od pół roku może mówić, że jeździ "glempem". Gdyby był odpowiednio wyszykowany, pojechałby nim święcić pokarm na Wielkanoc
Podziel się
Oceń

POWIAT Pasja

Ksiądz Józef Glemp zarejestrował to auto na swoje nazwisko 2 stycznia 1973. W odpowiedniej rubryce pracownik Urzędu Dzielnicowego Warszawa Śródmieście wpisał "użytek własny".  Mercedes 280, z rejestracją WOD 4984, był wtedy nowiutki. Gdy parę miesięcy wcześniej opuszczał zakłady samochodowe spółki Daimler-Benz, młodziutki Glemp - nie był wtedy jeszcze nawet biskupem - właśnie rozpoczynał prowadzenie zajęć z prawa rzymskiego i prawa małżeńskiego na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie.

Ciężko dziś stwierdzić, czy kupując auto akurat tej marki, przyszły prymas kierował się jej nazwą - Mercedes to hiszpańskie imię żeńskie, oznaczające "łaskę". W każdy razie auto było jego aż do 1983 roku - gdy Józef Glemp od dwóch lat był już głową polskiego Kościoła. Nie wypadało, by osobiście zajmował się czymś takim, jak odsprzedaż używanego auta. Na umowie kupna-sprzedaży z 1983 widnieje podpis "z upow. R. Kamiński" i pieczątka "Sekretariat Prymasa Polski - Warszawa, ul. Miodowa".

Mieszkaniec Świdnicy kupił "prymasowskie auto" za 820 tysięcy ówczesnych złotych w gotówce. Odpowiednia adnotacja Urzędu Skarbowego na rewersie umowy mówi, że od transakcji zapłacono 41 tys. zł podatku.

Nie do Niemiec

Ostatnie lata czarny mercedes spędzał niedaleko Oławy, w Strzelinie. Parę lat wcześniej był jakiś kupiec z Niemiec, który chciał to auto wywieźć z Polski, ale do transakcji nie doszło.

- Mnie się udało kupić je pół roku temu, i to za połowę tej kwoty, którą dawał Niemiec - opowiada oławianin Adam Łużny. - Kupiłem od kolegi ze Strzelina, który akurat potrzebował pieniędzy, więc może stąd taka cena.

Jaka? Tego Łużny nie chce zdradzić. Chętnie za to opowiada o nowym nabytku, ale już na początku musimy "gdybać". Ile ma na liczniku? Dokładnie nie wiadomo. Auto miało zerwaną linkę, ale liczniki w tych autach i tak wskazują trasę tylko do 100 tys. km, potem idą od zera.

- Biorąc pod uwagę wiek, historię, to, że cały czas był sprawny technicznie, że jest ciągłość ubezpieczenia, szacuję, że musi mieć z 600 tys. km przebiegu - mówi nowy właściciel.

Dużo łatwiej idzie nam wyjaśnienie, dlaczego Adam Łużny w ogóle zainteresował się wiekowym mercedesem. Aby to zrozumieć, trzeba się cofnąć wiele lat, gdy kilku- kilkunastoletni Adaś wymieniał się z kolegami "książkami adresowymi" firm motoryzacyjnych. Książki to oczywiście zbyt szumna nazwa. Chodziło o zeszyty, w których młodzi entuzjaści motoryzacji zapisywali ciężko zdobywane adresy zakładów, produkujących samochody. Oczywiście, jak to w PRL-u, wartościowe były zwłaszcza te z adresami zza żelaznej kurtyny, a najcenniejsze te pewne, które gwarantowały list zwrotny. W nim - marzenia młodziutkich chłopaków z podwórka: piękne foldery na kredowym papierze, ze zdjęciami samochodów, których nie widzieli na polskich ulicach, naklejki ze znaczkami firmowymi, może nawet breloczki, pachnące nowością. A wszystko w kolorach niedostępnych na polskim rynku. Bo za granicą wtedy wszystko było takie... bardziej kolorowe. Adaś Łużny też pisał. Pamięta, że dostał odpowiedź od Volvo, ale i od Mercedesa. Dostał foldery, naklejki. - To było w latach 70. - wspomina. Wtedy narodziła się miłość do mercedesów.

Grzebał i marzył

Gdy przyszedł czas wyboru zawodu, Łużny poszedł do przyzakładowej szkoły o profilu mechanik-kierowca w Jelczu-Laskowicach. Tam dostał prawo jazdy drugiej kategorii, takie na ciężarówki. To wtedy było coś!

 

Fot. To być może jedyna w tym aucie osobista pamiątka po prymasie Józefie Glempie

- Pierwsze auto, jakim jeździłem, to był polonez ojca, nówka - mówi. - Potem były maluchy. Takie też było moje pierwsze auto, zielony fiacik 650 z 1985 roku. Grzebałem w nim, naprawiałem, raczej nie korzystałem z usług warsztatów, bo wszystko sam potrafiłem przy nim zrobić.

Potem kolejny etap w zawodowej karierze Adama Łużnego. Odsłużył 25 lat w policji, głównie oławskiej. Tu też ciągle miał styczność z autami. Trzeba było naprawiać choćby te wysłużone nyski, duże fiaty, polonezy. - Mieliśmy na stanie nawet stara - wspomina. - W nim też grzebałem.

Służbę w policji zakończył 7 lat temu.

- Zawsze marzyłem, żeby na emeryturze kupić stare auto, grzebać w nim i doprowadzić do stanu używalności - mówi. - Dodatkową inspiracją był dla mnie kolega Tomek Jurczak, który zbiera stare auta.

Miłość do mercedesów nie przeszła z wiekiem. Prywatnie od paru lat Łużny jeździ mercedesem SLK 200 cabrio. Gdy nadarzyła się okazja, by kupić tego starego mercedesa "od prymasa", nie wahał się długo.

- Mercedes to jest mercedes - mówi. - Co tu dużo gadać! Marka! Jeździłem różnymi, ale to mercedes zapewnia wrażenia, emocje. Teraz weszła na rynek nowa ciężarówka acrtos. Rewelacja, przepaść technologiczna między nią a np. starem. Tym się nie jeździ, tylko płynie. A wiem, co mówię, bo prowadziłem mana, scanię. Wolę jednak mercedesa.

Do muzeum?

Samochód jest w niezłym stanie, ale przed nowym właścicielem jeszcze mnóstwo roboty. Silnik nie jest oryginalny. Stary benzynowy zastąpiono dieslem 2,4. Łużny chciałby nawiązać do oryginału i ponownie wsadzić pod maskę benzyniaka 2,8.

Gdy w styczniu zmarł kardynał Józef Glemp, Łużny pomyślał, jak to dobrze, że jego auto jednak pozostało w kraju. Oczywiście historia pojazdu podwyższa wartość auta, ale teraz nabiera ono także nowych wartości, nie tylko materialnych. - Nie to, żeby to jakieś "święte auto" było - mówi. - Ale podchodzę do niego ze szczególnym namaszczeniem. Dobrze, że mamy w Oławie taką pamiątkę. I Wyszyński mógł nim jeździć, i Wojtyła.

W aucie nie ma żadnych śladów, wskazujących, że kiedyś użytkował je kościelny dostojnik. Jedyną wskazówką może być breloczek przy kluczykach. To medalion z 1983 roku. Z jednej strony twarz Jezusa, z drugiej Jana Pawła II. Data oraz charakter breloczka pozwalają przypuszczać, że to jedyna dodatkowa pamiątka po byłym użytkowniku mercedesa.

- Jeśli wystarczy sił i środków, chcę tego mercedesa jak najlepiej odrestaurować - mówi Adam Łużny. - Jeśli nie dam rady, odsprzedam go. Jeśli powstanie w Oławie muzeum motoryzacji, co zapowiedział publicznie Tomek Jurczak, chętnie oddałbym go w depozyt, bo u mnie stoi teraz na wsi w garażu. Stoi i czeka na kolejny krok.

Józef Glemp (18 grudnia 1929 - 23 stycznia 2013)

Polski biskup rzymskokatolicki, doktor obojga praw, biskup diecezjalny warmiński w latach 1979-1981, arcybiskup metropolita gnieźnieński w latach 1981-1992, arcybiskup metropolita warszawski w latach 1981-2006, prymas Polski w latach 1981-2009, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w latach 1981-2004, kardynał prezbiter od 1983, arcybiskup senior archidiecezji warszawskiej od 2006. Kawaler Orderu Orła Białego

Tekst i fot.: Jerzy Kamiński

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

Luca 19.05.2021 14:23
Słyszał ktoś że miał Volvo 850 w 1996 roku

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Widzisz gwiazdeczko 2 dni nic nie piszesz, chcesz, by temat i posty o tobie zostały zapomniane i odeszły w niebyt, a tu nic z tego. Jesteś Gosią, bo byś nie odpowiada mi, bo aż by ci nie zależało, by bronić kogoś, kogo nie znasz. A tak zawsze odpowiadasz, jeśli jest coś niewygodnego o Gosi. A więc przypominam, ławeczka za 120 tys., mieszkania dla braci. Pamiętajmy o tej pani, by nie głosować na kogoś takiego, kto wykorzystuje stanowisko dla swoich rodzinnych spraw. Dawaj pseudogwiazdeczko, piszemy dalej i tak do wyborów za 2 lata. Będę pisał wszędzie i prawie codziennie. Oprócz weekendów, w które niestety pracuję, ale może i wtedy znajdę chwilkę podczas śniadania dla ciebie, oczywiście dla ciebie to gloryfikacja, a dla normalnych mieszkańców czerwona lampka, że należy omijać kratkę przy twoim nazwisku podczas wyborów. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 17:05 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: cześ Treść komentarza: O tej godzinie to się śpi!!! Data dodania komentarza: 25.08.2026, 12:23 Źródło komentarza: Groźny wypadek na A4. Ranne aż trzy osoby... Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Ładna Wiola lubi Mareczka.Pewnie martwi się o losy kolegi. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 12:04 Źródło komentarza: O czym zadecydują radni powiatowi? Autor komentarza: CPK Treść komentarza: Dla tej pożal się boże policji liczy się wynik a nie bezpieczeństwo na drogach. Mógł spokojnie pouczyć w takiej sytuacji, bo żadnego realnego zagrożenia nie było. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 08:37 Źródło komentarza: Brawurowa jazda skończyła się wysokim mandatem i nie tylko (FILMIK) Autor komentarza: Slr Treść komentarza: Akurat w tej sytuacji... serio stworzył jakieś zagrożenie? Przejście dla pieszych pośrodku pola, widoczność świetna do przodu, widać że nikt nie jedzie a policja wali mandat 1500 i 15 pkt, patologia Data dodania komentarza: 25.08.2026, 07:30 Źródło komentarza: Brawurowa jazda skończyła się wysokim mandatem i nie tylko (FILMIK) Autor komentarza: kol Treść komentarza: należy też nie zapominać , że urodził się i pochodził z okolic Lwowa. Był Polskim Kresowiakiem. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 21:15 Źródło komentarza: Będzie pamiątkowa tablica poświęcona trenerowi Zbigniewowi Iselowi
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama