Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 22:54
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Podstawowi dominowali, zmiennicy przegrali

Podziel się
Oceń

Tak najkrócej można skomentować to, co działo się w kolejnym zimowym sparingu oławskich drugoligowców, sposobiących się do wiosennej rundy rozgrywek

Rywalem podopiecznych Sebastiana Sobczaka była drużyna z opolsko-śląskiej III ligi. Start Namysłów zajmuje po rundzie jesiennej 14. miejsce w tabeli i podobnie jak oławianie w II lidze, wiosną będzie się bronił przed spadkiem. Spotkanie rozegrano w sobotni wieczór 9 lutego, w Brzegu - na sztucznej murawie i przy sztucznym oświetleniu.

W pierwszej połowie trener MKS Sebastian Sobczak wystawił skład, który najprawdopodobniej będzie przypominał wyjściową jedenastkę w wiosennych meczach drugoligowych. Od początku zagrali także dwaj piłkarze, testowani w MKS w poprzednich meczach sparingowych - Patryk Jędrzejowski z Arki Gdynia oraz Ukrainiec Igor Żurakowski. Patryk grał w drugiej linii, początkowo na lewym skrzydle, a w trakcie meczu kilka razy zmienił pozycję z Mateuszem Gancarczykiem, który rozpoczął na prawej stronie pomocy. Igor zaś wspomagał Waldemara Gancarczyka w środku tej formacji. MKS zagrał z dwójką wysuniętych napastników, którymi w pierwszej połowie byli Krzysztof Gancarczyk i Dawid Lipiński.

To ofensywne ustawienie oławskiego zespołu spowodowało, że szybko uzyskał przewagę, którą udokumentował golem w 13 minucie. Po dośrodkowaniu Waldemara Gancarczyka z rzutu wolnego, obrońca Startu wybił piłkę pod nogi Patryka Jędrzejowskiego. Skrzydłowy MKS przedryblował obrońcę i strzelił z rogu pola karnego, lecz trafił w słupek. Po dobitce Michała Sikorskiego, z 10 metrów, futbolówka wylądowała w bramce namysłowskiej drużyny.

W końcówce pierwszej części gra przypominała momentami przysłowiowe "oblężenie Częstochowy". Oławianie trzymali piłkarzy Startu na ich połowie, niczym w hokejowym zamku. Zdecydowanie wolniejsi namysłowianie nie zawsze bronili się zgodnie z przepisami. W 41 minucie sfaulowali przed polem karnym Krzysztofa Gancarczyka, a sprawiedliwość wymierzył jego młodszy brat Waldemar, posyłając piłkę z rzutu wolnego pod poprzeczkę.

Po zmianie stron w drużynie z Oławy nastąpiło radykalne przemeblowanie składu, a największe było w całkowicie wymienionej defensywie. Na środku obrony grali teraz Mateusz Peroński i Damian Pawlak, którzy najprawdopodobniej pojawią się w wyjściowym składzie MKS w pierwszym wiosennym meczu drugoligowym, z Turem Turek, gdyż Michał Sikorski i Jakub Kalinowski będą wtedy pauzowali za kartki. 

Namysłowianie dość szybko się zorientowali, że nowe oblicze oławskiej defensywy nie jest tak silne, jak to z pierwszej połowy i zaczęli śmielej atakować. W 51 minucie efektownym rajdem po skrzydle popisał się Łukasz Bonar. Po przedryblowaniu kilku oławskich piłkarzy, wyłożył piłkę Marcinowi Zajączkowskiemu, który pokonał Radosława Florczyka strzałem z bliskiej odległości.

Kilka chwil później obrona Startu próbowała zastosować pułapkę ofsajdową, ale nieskutecznie, bo Dawid Lipiński wystartował z własnej połowy do piłki, zagranej przez Patryka Bębenka, więc o spalonym nie mogło być mowy. "Lipa" popędził na bramkę i będąc w sytuacji sam na sam z golkiperem Startu, nie zmarnował okazji.

Oławianie mogli podwyższyć na 4:1, ale strzelający w 69 minucie z rzutu wolnego Maciej Zapał minimalnie chybił. Znacznie lepiej ustawiony celownik miał nieco później Patryk Pabiniak. Pomocnik Startu uderzył z wolnego ponad murem i pokonał Florczyka.

Spotkanie zakończyło się więc skromną, jednobramkową wygraną MKS, ale w przekroju całego meczu, jak najbardziej zasłużoną.

 

Więcej szczegółów z tego meczu - w papierowym wydaniu „GP-WO, które ukaże się w sprzedaży w środowe popołudnie 13 lutego. Zapraszamy do lektury!

*

W bieżącym tygodniu piłkarze MKS SCA mieli zaplanowane dwa mecze sparingowe. W środę 13 lutego mieli grać w Siechnicach z liderem dolnośląskiej IV ligi - GKS Kobierzyce, ale nagły atak zimy spowodował, że mecz odwołano.

Bez przeszkód powinno się natomiast odbyć spotkanie w Głogowie, z drugoligowym Chrobrym, zaplanowane na sobotę 16 lutego. Początek tego meczu - na sztucznej płycie stadionu przy ul. Wita Stwosza - o godzinie 11.00. 

 

Tekst i fot.:

Krzysztof A. Trybulski

[email protected]

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ojciecTreść komentarza: Promocja alkoholu (Momo Chillout Bar) wśród dzieci i młodzieży? Na to jest paragraf!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 22:15Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: tntTreść komentarza: Wyniki wynikami , ale czy aby nie za dużo pasażerów korzysta z darmowej komunikacji przez całą dobę. Czemu nie wprowadzi się ram czasowych do darmowego przejazdu dla odpowiednich grup . Młodzież szkolna powinna mieć ograniczony czas na darmochę. Ile razy widać np. w weekendy po godzinie 21 jak urządzają sobie challenge po mieście autobusami bez powodu. Nie dziwię się też kierowcom , że czasami nerwy mają na krańcu wytrzymałości. Wożenie takiej wesołej kompaniji, która niejednokrotnie robi w autobusie zamieszanie i ma za nic wszystko bo za darmo i do oporu , to każdemu po czasie coś puści. Wiem wiem, ktoś napisze, że się czepiam , ale naprawdę powinny przewozy wprowadzić jakieś ukrócenie a ci co mają zajęcia wieczorem to dać np. karty upoważniające do przejazdu po wyznaczonej godzinie, przecież tych osób nie są tysiące.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?Autor komentarza: KubaTreść komentarza: I znowu ta KwaśniewskaData dodania komentarza: 1.05.2026, 20:24Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: zrozpaczonyTreść komentarza: No niestety masz rację. Co jakiś czas piszą o wycofaniu się. Szkoda. Ze wszystkich marketów jedynie oni trzymają poziom. Przegrywają z bylejakością. Ceny nie takie znowu kosmos. Większe trochę niż w badziewnych marketach, ale jakość kosztuje.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 18:47Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Dla mnie klimaty z Gwiezdnych Wojen od Lorda Vader'a czyli zieje chłodem.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 16:56Źródło komentarza: OŁAWA Za tą figurą kryje się niezwykła historia. To dar od klientaAutor komentarza: DonekTreść komentarza: Dużo tu tych literówekData dodania komentarza: 1.05.2026, 16:55Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama