Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 03:08
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Miałem walizkę i 300 funtów. Za marzenia nikt mi płacić nie chciał

- Chciałem wracać do kraju. Dzień przed wylotem zadzwonił telefon i otrzymałem pracę, która umożliwiła mi rozwój. Gdybym wtedy nie odebrał, prawdopodobnie dziś mieszkałbym w Polsce i nie byłbym reżyserem. Z Konradem Maximilianem, autorem filmu "Fighter" - rozmawia Kamil Tysa
Miałem walizkę i 300 funtów. Za marzenia nikt mi płacić nie chciał

Autor: Fot. Łukasz Bąk

Podziel się
Oceń

- Zdaje się, że jeszcze do niedawna niewiele osób wiedziało, że film "Fighter" tworzył oławianin. 

- Bo ja się dobrze ukrywam (śmiech). 

- Proszę się więc trochę przed naszymi czytelnikami odkryć. 

- Urodziłem się we Wrocławiu, ale całe dzieciństwo spędziłem w Oławie, na osiedlu Sobieskiego. Chodziłem do Szkoły Podstawowej nr 8 i do liceum w Jelczu-Laskowicach. We Wrocławiu studiowałem na wydziale architektury, a potem przeniosłem się do Wielkiej Brytanii i tam uczyłem się reżyserii. 

- Film w pana życiu pojawił się jednak jeszcze przed wyjazdem. 

- Tak, pierwszy plan filmowy to "Sezon na leszcza" Bogusława Lindy, w którym byłem statystą. Pamiętam, że posadzili mnie obok Lindy na stadionie żużlowym i to było dla mnie wielkie wydarzenie. Zapamiętałem go jako przemiłego człowieka i - co tu dużo mówić - zaraziłem się od niego filmem. To było zaraz przed rozpoczęciem studiów. Już wtedy wiedziałem, co chciałbym robić w przyszłości. Wyznaczyłem sobie drogę i obecna sytuacja pokazuje, że była to dobrze obrana ścieżka. 

- Skoro był pan jeszcze przed studiami, to mógł pan spróbować rekrutacji do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej albo do łódzkiej filmówki. Nie było takiego pomysłu? 

Rozmowa w całości w e-wydaniu: TUTAJ -koszt 2.90 zł Fot. Łukasz Bąk


Miałem walizkę i 300 funtów. Za marzenia nikt mi płacić nie chciał

Miałem walizkę i 300 funtów. Za marzenia nikt mi płacić nie chciał


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Pani Aniu, Panie Mariuszu... wszystkiego najlepszego!!! Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:22 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Ech Treść komentarza: Jakie "sakramentalne tak" - ślub w urzędzie nie jest sakramentem. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:09 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Klika BBS Treść komentarza: Nawet można byłoby wymienić kilka nazwisk Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:41 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla burmistrzów i wójtów miało jeden konkretny cel: rozbicie lokalnych, jednoosobowych układów. Burmistrz w swojej gminie ma jednoosobową, potężną władzę wykonawczą. Przyznaje dotacje, zatrudnia w urzędach, szkołach i spółkach komunalnych. Po 20 latach na stanowisku taki człowiek staje się lokalnym „królem”, z którym nikt nie ma szans wygrać w wyborach, bo całe otoczenie jest od niego finansowo zależne. Tam limit był ratunkiem przed nepotyzmem. W Sejmie sytuacja jest zupełnie inna. Poseł nie ma jednoosobowej władzy wykonawczej – jest tylko 1 z 460 parlamentarzystów. Sam nie zatrudnia ludzi w urzędach, nie rozdziela jednoosobowo milionowych budżetów w regionie i nie ma takiej władzy nad życiem pojedynczego mieszkańca jak burmistrz. Sejm to gra zespołowa, gdzie liczy się siła partii, a nie jednoosobowy układ. Dlatego mechaniczne przekładanie zasad z małej gminy na całe państwo nie ma sensu. O ile na dole odświeżenie władzy ratuje gminę przed układem zamkniętym, o tyle na górze wycięcie doświadczonych polityków osłabiłoby parlament w starciu z wielkim biznesem i lobbystami. W Sejmie to wciąż partie i sami wyborcy decydują, czy wolą postawić na młodego debiutanta, czy na sejmowego wygę. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 19:42 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Marszałek Treść komentarza: Są tacy co są z Niego zadowoleni .... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: * Treść komentarza: Jeśli uważasz, że jako społeczeństwo potrafimy wybrać na Burmistrza czy Wójta nieuczciwą osobę, to zgadzam się z tobą w zupełności. Czasami jednak zdarzają się pracowici i uczciwi, i wtedy ich trochę szkoda. A tak a pro po, to powiedz proszę, po co w sejmie 9 już kadencję są, bo nie pracują ale są, tacy rekordziści jak poseł Sawicki, poseł Kaczyński, posłanka Śledzińska-Katarasińska czy inni tacy rekordziści? Za mało miejsca by ich tu wszystkich wymienić. Oni, wg ciebie, nie mylą już państwowego ze swoim? Ryba psuje się od głowy, Pierw im zabrać wielokadencyjność, a potem tym z dołu. I wtedy będzie wszystkim po równo. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:35 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama