Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 00:14
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jak ubodzy krewni...

Podziel się
Oceń

...prezentowali się piłkarze gackiej Foto-Higieny na boisku zielonogórskiego Miejskiego Ośrodka Sporu i Rekreacji, w pojedynku z liderem dolnośląsko-lubuskiej III ligi

Lechia Stelmet Zielona Góra - Foto-Higiena Gać 5:0

1:0 - Wojciech Okińczyc (w 22 min.)

2:0 - Radosław Sylwestrzak (24)

3:0 - Dominik Skrzyński (29)

4:0 - Sebastian Górski (49)

5:0 - Benjamin Imeh (56)

Zielona Góra: 6 października 2012. Stadion MOSiR. Widzów ok. 350.

Sędziowali: Mariusz Kupczak jako główny oraz Jacek Szymkowiak i Marcin Celejewski - asystenci liniowi (Drezdenko).

Żółte kartki: Albert Cipior (w 16 min.), Paweł Boczarski (54) i Dawid Schie (56) - wszyscy za faule, oraz Marek Budny (27) - za próbę wymuszenia rzutu karnego.  

Lechia Stelmet Zielona Góra: Fabisiak - Bąk (46 Greszczyk), Tyktor, Sylwestrzak, Górski - Andrzejczak, Górecki (68 Jaszkiewicz), Okińczyc, Skrzyński - Cipior (46 Ziętek), Imeh (75 Sucharek).  

Foto-Higiena Gać: Sokal - Płomiński (55 Bartocha), Smoliński, Kuźniecow, Koszelowski (46 Tarasiewicz) -  Kucyniak (68 Skorupa), Boczarski, Sorbian (46 Biegański), Schie, M.Przytuła - Budny.

Początek meczu nie wskazywał na końcową klęskę Foto-Higieny. Przez prawie 20 minut gra toczyła się w środku pola i żadnej z drużyn nie udało się w tym czasie wypracować wyraźnej przewagi. Groźniej jednak atakowali gospodarze, głównie za sprawą aktywnego na lewym skrzydle Dominika Skrzyńskiego, który kilkakrotnie indywidualnymi akcjami nękał defensywę przyjezdnych, a w 14 minucie trafił z rogu pola karnego w górną część poprzeczki. W drużynie gości wyróżniał się z kolei Marek Budny, ale jego chęć do walki przytemperował w 27 minucie sędzia, karząc żółtym kartonikiem za próbę wymuszenia "jedenastki".  Nieco wcześniej miejscowi zdobyli dwa gole. Najpierw Mieczysław Przytuła przypadkowo odbił piłkę ręką i arbiter podyktował rzut wolny. Mimo sporej odległości (ok. 30 metrów) Wojciech Okińczyc popisał się kapitalnym strzałem, po którym futbolówka wylądowała w samym okienku bramki strzeżonej przez Dariusza Sokala. Kibice Lechii nie skończyli jeszcze dobrze klaskać, a już mieli okazję, by zrobić to po raz drugi. Tym razem z rzutu rożnego dośrodkował Piotr Andrzejczak, Okińczyc przedłużył głową do Radosława Sylwestrzaka, który celnym strzałem z ostrego kąta podwyższył na 2:0.Pięć minut później składną zespołową akcję Lechii wykończył Dominik Skrzyński, uderzając do siatki z bliskiej odległości.

W przerwie meczu trener gacian Krystian Pikaus dokonał dwóch zmian, a potem dwóch kolejnych, ale niewiele to pomogło. Nadzieję na poprawę wyniku w drugiej połowie szybko zabrał gościom Sebastian Górski, którego szkoleniowiec Lechii przesunął teraz z obrony na skrzydło. Po podaniu od Okińczyca, Górski huknął z 20 metrów pod poprzeczkę i Sokal był bez szans.

Końcowy wynik ustalono w 56 minucie. Po dośrodkowaniu Andrzejczaka z wolnego główkę Okińczyca zablokował Sokal, ale był bezradny przy dobitce Benjamina Imeha, który w zasadzie brzuchem wepchnął piłkę do bramki.

Ostatnie minuty to była już bardziej walka z fatalną pogodą, niż gra w piłkę. Nad zielonogórski stadion dotarły bowiem ciemne chmury, a wraz z nimi silny wiatr i obfity deszcz. - Jak sędzia wreszcie odgwizdał koniec, to niektórzy biegli do szatni w szybszym tempie, niż poruszali się po boisku w trakcie meczu - żartował po zakończeniu spotkania kapitan Lechii Bartosz Tyktor.

Pomeczowe komentarze:

Piotr Żak - trener Lechii Zielona Góra

- Kapitalne gole, przede wszystkim ten Wojtka Okińczyca z rzutu wolnego, zdobyte w krótkim odstępie czasu, ustawiły mecz. Rywale mimo to nie chcieli się otworzyć i dalej murowali bramkę, ustawiając się prawie całą drużyną na swojej połowie. To nam trochę przeszkadzało w prowadzeniu płynnej gry i zdobyciu jeszcze przed przerwą większej liczby goli. Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę, ładną bramką Sebastiana Górskiego. Później jednak za dużo było nonszalancji i luzu. Na dodatek pogarszająca się z minuty na minutę aura coraz bardziej utrudniała konstruowanie składnych akcji.

Krystian Pikaus- trener Foto-Higieny Gać

- Zielonogórzanie pokazali nam miejsce w szeregu - byli dzisiaj zdecydowanie lepsi. Bez dwóch zdań to właśnie Lechia będzie rywalizowała z wrocławską Ślęzą o awans do II ligi. Jeśli chodzi o moją drużynę, to walczyliśmy do utraty pierwszego gola, potem najwyraźniej zeszło z nas powietrze. Nie mieliśmy wystarczających argumentów, by przeciwstawić się gospodarzom, non stop nacierającym na naszą bramkę. Kondycyjnie nie wyglądaliśmy najgorzej, ale lechici, grający dużo lepiej piłką, po prostu nas w tym meczu "brutalnie" rozklepali.

Tekst i fot.:

Krzysztof A. Trybulski

[email protected]

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ojciecTreść komentarza: Promocja alkoholu (Momo Chillout Bar) wśród dzieci i młodzieży? Na to jest paragraf!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 22:15Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: tntTreść komentarza: Wyniki wynikami , ale czy aby nie za dużo pasażerów korzysta z darmowej komunikacji przez całą dobę. Czemu nie wprowadzi się ram czasowych do darmowego przejazdu dla odpowiednich grup . Młodzież szkolna powinna mieć ograniczony czas na darmochę. Ile razy widać np. w weekendy po godzinie 21 jak urządzają sobie challenge po mieście autobusami bez powodu. Nie dziwię się też kierowcom , że czasami nerwy mają na krańcu wytrzymałości. Wożenie takiej wesołej kompaniji, która niejednokrotnie robi w autobusie zamieszanie i ma za nic wszystko bo za darmo i do oporu , to każdemu po czasie coś puści. Wiem wiem, ktoś napisze, że się czepiam , ale naprawdę powinny przewozy wprowadzić jakieś ukrócenie a ci co mają zajęcia wieczorem to dać np. karty upoważniające do przejazdu po wyznaczonej godzinie, przecież tych osób nie są tysiące.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?Autor komentarza: KubaTreść komentarza: I znowu ta KwaśniewskaData dodania komentarza: 1.05.2026, 20:24Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: zrozpaczonyTreść komentarza: No niestety masz rację. Co jakiś czas piszą o wycofaniu się. Szkoda. Ze wszystkich marketów jedynie oni trzymają poziom. Przegrywają z bylejakością. Ceny nie takie znowu kosmos. Większe trochę niż w badziewnych marketach, ale jakość kosztuje.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 18:47Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Dla mnie klimaty z Gwiezdnych Wojen od Lorda Vader'a czyli zieje chłodem.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 16:56Źródło komentarza: OŁAWA Za tą figurą kryje się niezwykła historia. To dar od klientaAutor komentarza: DonekTreść komentarza: Dużo tu tych literówekData dodania komentarza: 1.05.2026, 16:55Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama