Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 23:31
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jak ubodzy krewni...

Podziel się
Oceń

...prezentowali się piłkarze gackiej Foto-Higieny na boisku zielonogórskiego Miejskiego Ośrodka Sporu i Rekreacji, w pojedynku z liderem dolnośląsko-lubuskiej III ligi

Lechia Stelmet Zielona Góra - Foto-Higiena Gać 5:0

1:0 - Wojciech Okińczyc (w 22 min.)

2:0 - Radosław Sylwestrzak (24)

3:0 - Dominik Skrzyński (29)

4:0 - Sebastian Górski (49)

5:0 - Benjamin Imeh (56)

Zielona Góra: 6 października 2012. Stadion MOSiR. Widzów ok. 350.

Sędziowali: Mariusz Kupczak jako główny oraz Jacek Szymkowiak i Marcin Celejewski - asystenci liniowi (Drezdenko).

Żółte kartki: Albert Cipior (w 16 min.), Paweł Boczarski (54) i Dawid Schie (56) - wszyscy za faule, oraz Marek Budny (27) - za próbę wymuszenia rzutu karnego.  

Lechia Stelmet Zielona Góra: Fabisiak - Bąk (46 Greszczyk), Tyktor, Sylwestrzak, Górski - Andrzejczak, Górecki (68 Jaszkiewicz), Okińczyc, Skrzyński - Cipior (46 Ziętek), Imeh (75 Sucharek).  

Foto-Higiena Gać: Sokal - Płomiński (55 Bartocha), Smoliński, Kuźniecow, Koszelowski (46 Tarasiewicz) -  Kucyniak (68 Skorupa), Boczarski, Sorbian (46 Biegański), Schie, M.Przytuła - Budny.

Początek meczu nie wskazywał na końcową klęskę Foto-Higieny. Przez prawie 20 minut gra toczyła się w środku pola i żadnej z drużyn nie udało się w tym czasie wypracować wyraźnej przewagi. Groźniej jednak atakowali gospodarze, głównie za sprawą aktywnego na lewym skrzydle Dominika Skrzyńskiego, który kilkakrotnie indywidualnymi akcjami nękał defensywę przyjezdnych, a w 14 minucie trafił z rogu pola karnego w górną część poprzeczki. W drużynie gości wyróżniał się z kolei Marek Budny, ale jego chęć do walki przytemperował w 27 minucie sędzia, karząc żółtym kartonikiem za próbę wymuszenia "jedenastki".  Nieco wcześniej miejscowi zdobyli dwa gole. Najpierw Mieczysław Przytuła przypadkowo odbił piłkę ręką i arbiter podyktował rzut wolny. Mimo sporej odległości (ok. 30 metrów) Wojciech Okińczyc popisał się kapitalnym strzałem, po którym futbolówka wylądowała w samym okienku bramki strzeżonej przez Dariusza Sokala. Kibice Lechii nie skończyli jeszcze dobrze klaskać, a już mieli okazję, by zrobić to po raz drugi. Tym razem z rzutu rożnego dośrodkował Piotr Andrzejczak, Okińczyc przedłużył głową do Radosława Sylwestrzaka, który celnym strzałem z ostrego kąta podwyższył na 2:0.Pięć minut później składną zespołową akcję Lechii wykończył Dominik Skrzyński, uderzając do siatki z bliskiej odległości.

W przerwie meczu trener gacian Krystian Pikaus dokonał dwóch zmian, a potem dwóch kolejnych, ale niewiele to pomogło. Nadzieję na poprawę wyniku w drugiej połowie szybko zabrał gościom Sebastian Górski, którego szkoleniowiec Lechii przesunął teraz z obrony na skrzydło. Po podaniu od Okińczyca, Górski huknął z 20 metrów pod poprzeczkę i Sokal był bez szans.

Końcowy wynik ustalono w 56 minucie. Po dośrodkowaniu Andrzejczaka z wolnego główkę Okińczyca zablokował Sokal, ale był bezradny przy dobitce Benjamina Imeha, który w zasadzie brzuchem wepchnął piłkę do bramki.

Ostatnie minuty to była już bardziej walka z fatalną pogodą, niż gra w piłkę. Nad zielonogórski stadion dotarły bowiem ciemne chmury, a wraz z nimi silny wiatr i obfity deszcz. - Jak sędzia wreszcie odgwizdał koniec, to niektórzy biegli do szatni w szybszym tempie, niż poruszali się po boisku w trakcie meczu - żartował po zakończeniu spotkania kapitan Lechii Bartosz Tyktor.

Pomeczowe komentarze:

Piotr Żak - trener Lechii Zielona Góra

- Kapitalne gole, przede wszystkim ten Wojtka Okińczyca z rzutu wolnego, zdobyte w krótkim odstępie czasu, ustawiły mecz. Rywale mimo to nie chcieli się otworzyć i dalej murowali bramkę, ustawiając się prawie całą drużyną na swojej połowie. To nam trochę przeszkadzało w prowadzeniu płynnej gry i zdobyciu jeszcze przed przerwą większej liczby goli. Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę, ładną bramką Sebastiana Górskiego. Później jednak za dużo było nonszalancji i luzu. Na dodatek pogarszająca się z minuty na minutę aura coraz bardziej utrudniała konstruowanie składnych akcji.

Krystian Pikaus- trener Foto-Higieny Gać

- Zielonogórzanie pokazali nam miejsce w szeregu - byli dzisiaj zdecydowanie lepsi. Bez dwóch zdań to właśnie Lechia będzie rywalizowała z wrocławską Ślęzą o awans do II ligi. Jeśli chodzi o moją drużynę, to walczyliśmy do utraty pierwszego gola, potem najwyraźniej zeszło z nas powietrze. Nie mieliśmy wystarczających argumentów, by przeciwstawić się gospodarzom, non stop nacierającym na naszą bramkę. Kondycyjnie nie wyglądaliśmy najgorzej, ale lechici, grający dużo lepiej piłką, po prostu nas w tym meczu "brutalnie" rozklepali.

Tekst i fot.:

Krzysztof A. Trybulski

[email protected]

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak my mamy wam utrudniać pracę jak wy nic nie robicie. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:38 Źródło komentarza: Za utrudnianie strażnikowi pracy mandat 500 zł? Raczej nie u nas Autor komentarza: Referendum Treść komentarza: Oława ma 34 tys mieszkańców, on dostał 5,5 tys głosów w ostatnich wyborach (3 tys głosów mniej niż w poprzednich). Jak 16% to większość, to znak, że powinieneś rozważyć powrót do szkoły podstawowej. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Niestety jesteś w mniejszości. Większość Oławian oceniła jego wysiłki pozytywnie, dlatego wybrali go na burmistrza. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 16:11 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wiarus Treść komentarza: To droga powiatowa więc wnioski kierować do Starosty. Przyznam szczerze, że również przydałaby się odnowa drogi do ul. Portowej i w końcu likwidacja tego zwężenia jednokierunkowego. Terenu tam nie brakuje, tam są zakłady więc ulica z prawdziwego zdarzenia by się przydała i nie ma tłumaczenia, że komuś tam przebudowa się nie podoba, to jest miasto, to jest droga publiczna więc parametry ulicy muszą być i wygoda dla każdego a nie tylko dla mieszkańca. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:40 Źródło komentarza: List w sprawie Zielnej - do wiceburmistrz Oławy Autor komentarza: * Treść komentarza: A dlaczego uważasz, że ten Bike Park nie będzie użytkowany? Myślę, że i pomysł doby i miejsce również. Żeby tylko wody polskie pozwoliły na tą inwestycję. Jeszcze nie powstał, a ty wyrażasz już jakieś negatywne opinie. To jest właśnie dokładnie inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo młodych ludzi. Sport w przyjaznym środowisku, a nie na betonie, asfalcie i ulicach. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:54 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Nie głosowałem nigdy na Frischmanna i gdyby kandydował ponownie to też na niego nie zagłosuję, więc rozumiem, że teraz zwróci do budżetu tę część wypłaty, którą otrzymał z moich podatków? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama