Były to dwa ostatnie sprawdziany gacian przed rozpoczęciem trzecioligowych zmagań. Podopieczni Krystiana Pikausa zainaugurują nowy sezon w sobotę 4 sierpnia - podejmą Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie. Czarni mają trochę więcej czasu na przygotowanie formy. Pierwszy mecz w okręgówce rozegrają w środę 15 sierpnia.
Foto-Higiena Gać i Czarni Jelcz-Laskowice mieli pracowity tydzień. Obie drużyny rozegrały po dwa sparingi
Dwa zwycięstwa
W środku tygodnia zespół Foto-Higieny wybrał się na sparing do Łubnian, gdzie zmierzył się z miejscowym Śląskiem, grającym w IV lidze opolskiej. Już pierwsza akcja przyniosła prowadzenie zespołowi gości. Łukasz Kucyniak był faulowany na polu karnym Śląska, sędzia podyktował rzut karny, a jedenastkę wykorzystał Paweł Boczarski.
Później indywidualną akcję przeprowadził Marek Budny, znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy i umieścił piłkę w siatce. Gola na 3:0 dla Foto-Higieny zdobył Radosław Florek, który zachował się najprzytomniej na polu karnym Śląska, po dośrodkowaniu Boczarskiego z rzutu rożnego.
Podopieczni Pikausa mogli w pierwszej połowie strzelić więcej goli, ale nie grzeszyli skutecznością. Klarownych sytuacji nie wykorzystali Budny, Kucyniak, Florek i Dawid Schie. Ten ostatni, były zawodnik trzecioligowego MKS SCA Oława, najprawdopodobniej dołączy do kadry Foto-Higieny na ten sezon. Przez półtora roku grał w trzecioligowym BKS Stal Bielsko-Biała i zdobył siedem goli.
Foto-Higiena: Mazur - M.Przytuła, P.Przytuła, Smoliński, Płomiński - Kucyniak, Boczarski, Skorłutowski, Budny - Schie, Florek. Grali również: Sokal, Dudzik, Kuźniecow, Dewerenda, Tarasewicz, Biegański, Bartocha, Krajewski, Sorbian, Grabowski i Aleksandrzak.
W Łubnianach kontuzji nabawił się Paweł Przytuła, który opuścił boisko w trakcie pierwszej połowy. Ma mocno stłuczony staw skokowy, ale powinien być zdrowy na inaugurację rozgrywek trzecioligowych. Na uraz narzeka też Paweł Skorupa, który nie grał w ostatnich sparingach. Były zawodnik MKS SCA Oława uszkodził łękotkę w meczu z Victorią Chróścice. Leczenie może potrwać trochę dłużej. Do listy kontuzjowanych dołączył Andrzej Koszelowski, który ma problemy z mięśniem łydki.
28 lipca Foto-Higiena grała z Czarnymi w Żaganiu. Trudno powiedzieć, z jakiej jest ligi, bo działacze klubowi sami nie wiedzą, gdzie będzie rywalizowała ich drużyna w sezonie 2012/13. W czwartek 2 sierpnia zapadnie decyzja, czy klub dostanie licencję na grę w III lidze dolnośląsko-lubuskiej.
W pierwszej połowie gospodarze byli lepszym zespołem, co potwierdzili zdobyciem gola. Po zmianie stron w obu zespołach doszło do zmian i Foto-Higiena przejęła inicjatywę. Wyrównał Jakub Skorłutowski. Popisał się pięknym strzałem z około 25 metrów, nie dając bramkarzowi szans na skuteczną interwencję. Gola na 2:1 dla gacian strzelił Radosław Florek, który dobił swój strzał z rzutu karnego. Jedenastkę podyktował sędzia za faul na Skorłutowskim.
W zespole Foto-Higieny zabrakło kontuzjowanych: Pawła Przytuły, Pawła Skorupy i Andrzeja Koszelowskiego. Z powodów rodzinnych nie mógł wystąpić Mateusz Biegański, natomiast Przemysław Bartocha miał pilny wyjazd służbowy.
*
Foto-Higiena: Mazur - M.Przytuła, Kuźniecow, Smoliński, zawodnik testowany - Kucyniak, Boczarski, Sorbian, Budny - Schie, Florek. Grali również: Skorłutowski, Dewerenda, Tarasewicz, Grabowski i Aleksandrzak.
Coraz lepsza gra
Sparingowym rywalem Czarnych w Jelczu-Laskowicach była 25 sierpnia Victoria Dobrzyń, z opolskiej klasy "A". Ta miejscowość jest dobrze znana kibicom piłki nożnej. Szczególnie tym z Bystrzycy, bo tam rozgrywała swoje mecze Burza, w czasie remontu boiska.
W wyjściowym składzie znaleźli się dotychczasowi zmiennicy. Trener Krzysztof Konon chciał sprawdzić formę ubiegłorocznych juniorów i zawodników, którzy dołączyli do drużyny przed sezonem. Wynik spotkania otworzyli goście, wykorzystując nieporozumienie defensywy gospodarzy i nieudaną interwencję bramkarza Rafała Maliszewskiego. Jeszcze przed przerwą gola na 1:1 strzelił Wojciech Dobrowolski, celnie główkujący po dośrodkowaniu Mateusza Wilkowskiego z rzutu wolnego.
W drugiej połowie w zespole Czarnych nastąpiły zmiany. Weszli bardziej doświadczeni zawodnicy: Łukasz Zaskórski, Dominik Domino, Sławomir Kopek, Marek Januszkiewicz i Mateusz Czajka. Gospodarze przejęli inicjatywę. Niespodziewanie Victoria ponownie objęła prowadzenie. Andrzej Mycka zagapił się przy podaniu ze środka pola, napastnik z Dobrzynia wyszedł na czystą pozycję i uderzył obok bezradnego Maliszewskiego.
Gospodarze wzięli się za odrabianie strat i coraz bardziej niepokoili bramkę przyjezdnych. W 60 minucie Zaskórski dośrodkował z rzutu rożnego, Czajka główkował, ale obrońca Victorii wybił piłkę ręką z linii bramkowej. Sędzia podyktował rzut karny, a jedenastkę wykorzystał Kopek.
Później dogodne sytuacje zmarnowali: Czajka, Kopek, Domino i dwukrotnie Januszkiewicz. Ten ostatni jednak wpisał się na listę strzelców, wykorzystując podanie od Kopka. W końcówce Victoria strzeliła jeszcze jednego gola i mecz zakończył się remisem 3:3.
Czarni: Maliszewski - Łebek, Bartosiewicz, Mycka, Iwański - Seba, Wilkowski, Dobrowolski, Nowakowicz - Minicz, Paluch. W drugiej połowie grali: Zaskórski, Domino, Kopek, Czajka i Januszkiewicz.
Sobotni sparing w Oleśnicy, z beniaminkiem IV ligi, Pogonią, był dla Czarnych okazją do rewanżu za porażkę w poprzednim sezonie, na boisku w Jelczu-Laskowicach. Od początku zarysowała się przewaga gospodarzy, którzy byli faworytem tego spotkania. W zespole gości zabrakło bramkarza Rafała Maliszewskiego, który miał ważne obowiązki zawodowe. Nadal kontuzjowany jest Krzysztof Bury, który opuścił sparing również z Victorią Dobrzyń. Nie grali także Mariusz Minicz i Dariusz Żerdziński, który w przyszłym sezonie najprawdopodobniej będzie grał w A-klasowym Huraganie Minkowice Oławskie.
Wynik spotkania otworzył Grzegorz Sajewicz, wykorzystując gapiostwo defensywy Czarnych i z bliska wpakował głową piłkę do siatki gości. Gospodarze stworzyli sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale pozostałe bramki padły w drugiej połowie.
Tuż po zmianie stron Pogoń strzeliła gola na 2:0. Wtedy śmielej zaatakowali podopieczni Konona. Najpierw pozycji sam na sam nie wykorzystał Marek Januszkiewicz, a później w podobnej sytuacji, po podaniu Czajki, znalazł się Dominik Domino, ale trafił w obrońcę gospodarzy.
W 80 minucie Mateusz Wilkowski podał do Januszkiewicza, który uderzył obok golkipera Pogoni i piłka zatrzepotała w siatce. W końcówce Czajka minął dwóch rywali, ale jego strzał obronił bramkarz. Później znów uderzył, ale futbolówka trafiła w słupek i wyszła w pole.
*
Czarni: zawodnik testowany - Łebek, Mycka, Bartosiewicz, Dobrowolski - Seba (45 Wilkowski), Kopek, Domino (80 Iwański), Zaskórski (60 Sado) - Paluch (25 Czajka), Januszkiewicz.
Tekst i fot.:
Mateusz Czajka
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze