Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 05:13
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Rozgromili Śląsk!

Podziel się
Oceń

Od wysokiego „C” rozpoczęli przygotowania do drugoligowego sezonu piłkarze MKS SCA Oława. W pierwszym meczu sparingowym rozgromili Młodą Ekstraklasę wrocławskiego Śląska 7:0, a kilka dni później pokonali 1:0 solidny zespół z Opolszczyzny - Swornicę Czarnowąsy

Mecz z drużyną młodzieżową mistrzów Polski odbył się na oławskim stadionie w środę 11 lipca. W zespole wrocławskim grali głównie zawodnicy testowani, więc nie tworzyli rozumiejącego się kolektywu.  To ułatwiło zadanie podopiecznym Sebastiana Sobczaka, którzy od pierwszych minut narzucili swój styl gry i zdecydowanie dominowali na boisku do ostatniego gwizdka jeleniogórskiego arbitra Waldemara Sochy. Ponad stu widzów, wśród których było kilku znanych byłych i obecnych dolnośląskich piłkarzy, m.in. bracia Janusz i Marek Gancarczykowie, Remigiusz Jezierski, Piotr Jawny, Wojciech Górski oraz Marek Kowalczyk, oglądało szybkie i ciekawe spotkanie, obfitujące w sporą liczbę bramek.

Już w pierwszym kwadransie bliscy strzelenia gola dla oławian byli: Kamil Mierzwa (nie trafił z bliskiej odległości), Michał Sikorski (piłka odbiła się od słupka), dwukrotnie Dawid Lipiński oraz Waldemar Gancarczyk (ich strzały były niecelne, albo bramkarz Śląska odbijał piłkę).
 
Zabójczo skuteczni
 
W 23 minucie indywidualną akcję przeprowadził Paweł Łodyga i zakończył ją skutecznym strzałem do siatki. Pięć minut później, po szybkiej wymianie piłki pomiędzy Lipińskim a Łodygą, ten drugi strzelił celnie z 10 metrów i MKS prowadził 2:0.
Chwilę później Kamil Mierzwa uderzył silnie zza pola karnego i trafił w poprzeczkę. W następnej akcji były gracz Motobi Kąty Wrocławskie jednak dopiął swego, strzelając do siatki głową, po dośrodkowaniu Damiana Kozioła z rzutu rożnego.
W przerwie trenerzy wymienili sporo zawodników. Znacznie lepiej prezentowali się jednak gospodarze, ich przewaga była jeszcze większa niż w pierwszej połowie. Na 4:0 dla MKS podwyższył w 51 minucie Rafał Kohut, finalizując dokładne zagranie Dawida Babija w uliczkę. W 58 minucie oławianie zdobyli piątego gola, a strzelcem był Daniel Pawlak, który najprzytomniej zachował się w zamieszaniu na polu karnym gości. Szósty gol to efekt akcji piłkarza testowanego w MKS - wyprzedził on obrońców, następnie na polu karnym objechał golkipera i strzelił z ostrego kąta. Obrońca Śląska zatrzymał futbolówkę na linii bramkowej, ale tylko na chwilę, bo dopadł do niej Paweł Błaszczak i atomowym strzałem z bliskiej odległości wpakował piłkę w długi róg bramki. Dwie minuty później z rzutu wolnego, egzekwowanego z rogu pola karnego, dośrodkował Dawid Babij, a Daniel Pawlak popisał się celną główką i ustali wynik na 7:0 dla MKS SCA.
*
MKS SCA w I połowie: Florczyk - Wejerowski, Sikorski, Kalinowski, Zapał - Poważny, Kozioł, Mierzwa, W.Gancarczyk, Łodyga - Lipiński.  
MKS SCA w II połowie: Mordal - Wejerowski (65 Poważny), Dołgan, Pawlak, Zapał - Kohut (65 Dobkowski), Peroński, Babij, Mierzwa (65 Błaszczak), Synówka (65 Domagalski) - zawodnik testowany.
 
Składnie, ale niedokładnie
 
Tak można określić grę oławskiej drużyny w drugim sparingu, w którym rywalem MKS był beniaminek śląsko-opolskiej III ligi - Swornica Czarnowąsy. Zawody rozegrano na stadionie OCKF, w sobotnie przedpołudnie 14 lipca. Sparingpartner oławian zakończył miniony sezon w opolskiej IV lidze rewelacyjnym wynikiem - zdobył 79 punktów, dzięki dwudziestu pięciu zwycięstwom i czterem remisom, odnotowując tylko jedną porażkę w całym cyklu rozgrywek. Drużyna z podopolskiej gminy Dobrzeń Wielki awansowała do III ligi już kilka kolejek przed końcem sezonu. Trener Wojciech Lasota od dłuższego czasu przygotowuje więc swój zespół do występów w wyższej klasie. Widać to było od początku meczu w Oławie, w którym goście stawili gospodarzom silny opór. Optyczną przewagę mieli jednak cały czas oławianie, grający teraz systemem 1-4-5-1. To nowe ustawienie zespołu przez trenera Sobczaka na występy w II lidze. Oznacza grę pięcioma pomocnikami oraz jednym wysuniętym napastnikiem. Na początku sparingu ze Swornicą tę rolę spełniał Dawid Lipiński, a grający dotąd zwykle jako drugi napastnik Paweł Łodyga tym razem pełnił rolę lewego skrzydłowego. I on właśnie był jako pierwszy bliski zdobycia bramki. W 5 minucie Damian Kozioł posłał długą piłkę na prawe skrzydło do Mateusza Poważnego, który dośrodkował na pole karne do Łodygi, lecz ten, mając przed sobą tylko bramkarza, nie opanował futbolówki.
Po tej akcji gra się wyrównała, ale nic się nie działo aż do 35 minuty. Wtedy atomowym uderzeniem prawie z 40 metrów popisał się Jakub Kalinowski i trafił w poprzeczkę.  Dwie minuty później oławianie przeprowadzili koncertową akcję - Dawid Lipiński podał w uliczkę do Łodygi, a ten wyprzedził obrońców i odegrał na prawą stronę do Mateusza Gancarczyka, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki. 
Drugą połowę lepiej zaczęli goście. Prawym skrzydłem przedarł się Bartłomiej Semik, ale przegrał pojedynek sam na sam z Radosławem Florczykiem. Potem lewą stroną szarżował Denis Lubtak - łatwo ograł Kamila Dołgana i Mateusza Perońskiego, ale w pojedynku jeden na jeden nie zdołał pokonać oławskiego golkipera.
Im bliżej końca, tym lepiej prezentowali się oławianie. Dobrze rozgrywał piłkę Dawid Babij, a świetnie rozumieli się z nim jego niedawni partnerzy z zespołu juniorów - Mateusz Dobkowski i Patryk Domagalski. Ten drugi przeprowadził kilka efektownych rajdów lewym skrzydłem, ale nie potrafił tego wykończyć skutecznym uderzeniem. Wcześniej na pozycji lewego skrzydłowego nieźle grał Arkadiusz Synówka, ale z powodu kłopotów zdrowotnych, pobył na boisku tylko kilkanaście minut. Z tych samych względów nie zagrał nawet minuty Krzysztof Gancarczyk, a powoli dochodzący do formy Damian Kiełbasa truchtał wraz z Mohammedem Donzo wokół bocznych boisk. Gwinejczyk dopiero 13 lipca wrócił z wakacji do Oławy, czym rozeźlił trenera Sobczaka. Dalszy pobyt tego zawodnika w oławskim klubie stoi pod dużym znakiem zapytania.
*
MKS SCA w I połowie: Mordal - Wejerowski, Sikorski, Kalinowski, Zapał - Poważny (30 M.Gancarczyk), Kozioł, Peroński, W.Gancarczyk, Łodyga - Lipiński.  
MKS SCA w II połowie: Florczyk - Dołgan (75 Poważny), Peroński, Pawlak, Zapał (70 Wejerowski) - M.Gancarczyk (70 Dobkowski), Kozioł (70 W.Gancarczyk), Babij, Mierzwa, Synówka (70 Domagalski) - Kohut (70 Błaszczak).
 
Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ojciecTreść komentarza: Promocja alkoholu (Momo Chillout Bar) wśród dzieci i młodzieży? Na to jest paragraf!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 22:15Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: tntTreść komentarza: Wyniki wynikami , ale czy aby nie za dużo pasażerów korzysta z darmowej komunikacji przez całą dobę. Czemu nie wprowadzi się ram czasowych do darmowego przejazdu dla odpowiednich grup . Młodzież szkolna powinna mieć ograniczony czas na darmochę. Ile razy widać np. w weekendy po godzinie 21 jak urządzają sobie challenge po mieście autobusami bez powodu. Nie dziwię się też kierowcom , że czasami nerwy mają na krańcu wytrzymałości. Wożenie takiej wesołej kompaniji, która niejednokrotnie robi w autobusie zamieszanie i ma za nic wszystko bo za darmo i do oporu , to każdemu po czasie coś puści. Wiem wiem, ktoś napisze, że się czepiam , ale naprawdę powinny przewozy wprowadzić jakieś ukrócenie a ci co mają zajęcia wieczorem to dać np. karty upoważniające do przejazdu po wyznaczonej godzinie, przecież tych osób nie są tysiące.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?Autor komentarza: KubaTreść komentarza: I znowu ta KwaśniewskaData dodania komentarza: 1.05.2026, 20:24Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: zrozpaczonyTreść komentarza: No niestety masz rację. Co jakiś czas piszą o wycofaniu się. Szkoda. Ze wszystkich marketów jedynie oni trzymają poziom. Przegrywają z bylejakością. Ceny nie takie znowu kosmos. Większe trochę niż w badziewnych marketach, ale jakość kosztuje.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 18:47Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Dla mnie klimaty z Gwiezdnych Wojen od Lorda Vader'a czyli zieje chłodem.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 16:56Źródło komentarza: OŁAWA Za tą figurą kryje się niezwykła historia. To dar od klientaAutor komentarza: DonekTreść komentarza: Dużo tu tych literówekData dodania komentarza: 1.05.2026, 16:55Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama