Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 01:00
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

…i spokojna jesień (2)

Podziel się
Oceń

Z Sebastianem Sobczakiem, trenerem MKS SCA Oława, rozmawia Krzysztof Andrzej Trybulski

- Poprzednio rozmawialiśmy o nerwowej rundzie wiosennej, która ostatecznie zakończyła się happy endem, czyli mistrzostwem III ligi i awansem do drugiej ligi. Dla pana to wydarzenie ma pewien szczególny, osobisty wymiar.

- To prawda. Gdy w 1992 roku ówczesny Moto-Jelcz Oława spadał z II ligi - jak się potem okazało, na bardzo długi czas - byłem w szerokiej kadrze tamtej drużyny. Jako młody zawodnik, mocno przeżywałem to niepowodzenie. Nie przypuszczałem wówczas, że dokładnie 20 lat później, po długiej, niemal pokoleniowej przerwie, przyjdzie mi świętować powrót na ogólnokrajowy szczebel rozgrywek piłkarskich. Z drużyną formalnie już inną, ale nawiązującą do tradycji oławskiego Moto-Jelcza. Na własnym przykładzie sprawdziłem, że powiedzenie o historii, zataczającej koło, nie jest tylko zwykłym frazesem.
 
- Po takim sukcesie często pojawiają się dla zawodników propozycje gry, a dla trenera pracy w innych, lepszych klubach. Jak było lub jest w tym przypadku?
 
- Jeśli chodzi o piłkarzy, to przynajmniej na razie, a rozmawiamy 25 czerwca, nikt nie zgłosił zamiaru odejścia z naszego klubu. Niewykluczone, że może któryś zawodnik otrzyma wkrótce mniej lub bardziej interesującą ofertę. Jeśli ona oznaczać będzie awans sportowy, to ani ja, ani nikt z władz klubu nie będzie czynił przeszkód. Natomiast zamiana Oławy np. na Żagań czy Kluczbork, moim zdaniem nie będzie miała większego sensu. Jeśli chodzi o mnie, to miałem kilka telefonów z zapytaniem o plany na najbliższy czas, jedna propozycja była bardziej konkretna, ale przynajmniej na razie, nie zamierzam zmieniać klubu. Kontrakt mam do końca tego roku, z opcją przedłużenia. Myślę, że zarówno ja, jak i zawodnicy, chcemy się zmierzyć z nowym wyzwaniem.
 
- Nie będzie pan miał w tym roku wakacji, ani nawet krótkiego urlopu?
 
- Niestety, ale wiedząc, o jaki cel gramy w rundzie wiosennej i jakie będą tego skutki, przewidziałem tę sytuację. Rodzina jest wakacyjnie zabezpieczona, a ja będę miał "wczasy" na oławskim stadionie i może na kilkudniowym zgrupowaniu wyjazdowym z drużyną. Nie wiem jednak, czy uda się to zorganizować, a przede wszystkim znaleźć na ten cel pieniądze. Bardzo bym chciał pojechać z drużyną na taki krótki, ale bardzo intensywny obóz, bo moglibyśmy tam zrealizować sporo jednostek treningowych i jeszcze lepiej zintegrować się jako zespół, przed którym stoją nowe i trudne zadania.
 
- Czasu na przygotowanie do walki o drugoligowe punkty rzeczywiście jest bardzo mało, bo nowy sezon rozpocznie się już 4 sierpnia, a wy przecież ledwo co zakończyliście zmagania trzecioligowe. Kiedy wznawiacie zajęcia?
 
- Spotykamy się na stadionie OCKF w sobotę 30 czerwca i w tym dniu rozpoczynamy treningi. Teraz piłkarze wypoczywają, ale nie tak, że całymi godzinami leżą na kanapie, z pilotem tv w ręku.  Każdy zawodnik otrzymał indywidualny plan treningowy na czerwiec, więc w tym okresie, formalnie wypoczynkowym, powinien także trenować, właśnie ze względu na krótką przerwę pomiędzy jednym a drugim sezonem rozgrywkowym.
 
- Z telewizji trudno jednak zrezygnować, skoro trwają piłkarskie mistrzostwa Europy...
 
- Na szczęście już się powoli kończą i liczba transmisji nie jest już tak częsta, jak w pierwszej fazie "Euro 2012". Mówię trochę przewrotnie "na szczęście", bo przecież takie mistrzostwa, rozgrywane w naszym kraju, to dla całej polskiej rodziny futbolowej wielkie święto, a dla trenerów ogromne bogactwo doświadczeń. Oglądam każdy mecz i z niecierpliwością czekam na następny. Miałem także okazję obejrzeć na żywo mecz Rosja - Czechy, który zapowiadał się mało interesująco, a jak się okazało, należał do najciekawszych na „Euro”, przynajmniej spośród tych w fazie grupowej.
 
- No właśnie, turniej "Euro 2012" to także czas nauki, okazja do podglądania najświeższych nowinek taktycznych, czy innych ciekawostek, związanych z grą w piłkę nożną...
 
- To fakt. Zarówno ja, jak i moi piłkarze, patrzymy na mecze "Euro" trochę inaczej niż zwykły, przeciętny kibic. Przyglądamy się np. ustawieniu poszczególnych formacji w określonej fazie gry, czy przy wykonywaniu stałych fragmentów. Analizujemy tempo rozgrywania akcji ofensywnych, patrzymy w ilu graczy i gdzie zespół się broni, oceniamy sposób rozstrzygania pojedynków jeden na jeden, w przewadze, równowadze itp.
 
- Wróćmy na nasze oławskie podwórko i do problemów, związanych z inauguracją rozgrywek drugoligowych. Gdy prowadziliśmy naszą pierwszą część rozmowy, działacze MKS mocno się uwijali, żeby uzyskać licencję. Z tego co wiem, odpowiedź PZPN jest pozytywna.
 
- Tak, dostaliśmy zgodę na udział drużyny seniorów w rozgrywkach grupy zachodniej II ligi, w sezonie 2012/13. Będziemy jednak pod nadzorem związku, w kwestii modernizacji infrastruktury stadionu. Chodzi m.in. o zmiany na trybunach, czyli o zadaszenie przynajmniej 250 miejsc siedzących i wymianę 500 krzesełek na takie z oparciami. O szczegóły, dotyczące tych kwestii, proszę pytać szefostwo klubu.
 
- Czy kadra na nowy sezon jest już ustalona?
 
- W stu procentach jeszcze nie, ale najpóźniej do połowy lipca chciałbym mieć już w pełni ustabilizowaną ekipę. Jej główny szkielet stanowić będą piłkarze, którzy grali w III lidze. Uważam, że chłopcy zasłużyli sobie na to, aby dać im szansę sprawdzenia się w II lidze. Chciałbym jednak zwiększyć rywalizację w zespole, a tym samym powiększyć kadrę z 22 do 26 piłkarzy. Liczę, że na tę chwilę jeden czy dwóch nowych zawodników, gotowych do gry w drugiej lidze, w zupełności wystarczy. Trzeba też pamiętać o naszych juniorach, którzy dostaną szansę w okresie przygotowawczym. Liczę, że kilku z nich poradzi sobie w drużynie seniorów i zostaną z nami na dłużej. Na obecnym etapie przymierzamy się do propozycji personalnych. 7 lipca organizujemy otwarty trening, na którym będziemy testować piłkarzy, chętnych do gry w MKS. Niewykluczone, że w ramach partnerstwa z wrocławskim „Śląskiem” otrzymamy także jakieś wzmocnienie z tego klubu.
 
- Tak liczna kadra, o jaką pan zabiega, to także problem utrzymywania stałej formy meczowej piłkarzy, którzy będą grali tzw. "ogony" lub tylko siedzieli na ławce. A rezerwowej drużyny MKS raczej nie będzie miał...
 
- Niestety, będziemy mieli taki problem. Mikrocykle treningowe też są planowane raczej pod piłkarzy, którzy grają systematycznie i w dużym zakresie czasowym. Na razie nie szukaliśmy tu jakichś nowych rozwiązań organizacyjnych, bo działacze zaangażowani byli przede wszystkim w walkę o uzyskanie licencji, co pochłaniało im mnóstwo czasu. Jakimś wyjściem z sytuacji, byłoby zacieśnienie współpracy z którymś z ościennych klubów, tak aby zawodnicy mogli systematycznie rozgrywać mecze. Jednak struktura organizacyjno-prawna takiej współpracy napotyka na przeszkody ze strony DZPN.
 
- MKS to drużyna także w dużym stopniu oparta na wychowankach i ogólnie na młodych zawodnikach. Czy oni podołają drugoligowym wymaganiom?
 
- Taki mamy w klubie główny cel - chcemy, żeby zespół w większości opierał się na zdolnych wychowankach. W trzecioligowej kadrze, z 22 zawodników mieliśmy osiemnastu, którzy zaczynali karierę piłkarską w drużynach młodzieżowych oławskiego klubu. Były okresy, gdy kilku z nich grało w innych zespołach, ale potem wracali do korzeni. Stawiamy właśnie na takich piłkarzy i jak już powiedziałem, dajemy im szansę na sprawdzenie się w II lidze. To oczywiste, że wymagania motoryczne jak i taktyczne, będą znacznie większe. To z kolei będzie wymagało zwiększenia ilości jednostek treningowych w tygodniu. Bardziej męczące, a także trudniejsze pod względem logistycznym, będą wyjazdy na niektóre mecze. Czekają nas podróże nawet na odległość ponad 500 km, jak np. do Wejherowa. Co gorsze, niektóre dalekie wyjazdy mogą przypadać nam w środku tygodnia, a to w praktyce oznaczać będzie przeznaczenie na ten cel trzech dni roboczych.
 
- Z tego, co wiem, niektórzy nasi piłkarze będą nadal pracować zawodowo, a pan również będzie łączył pracę w klubie z funkcją nauczyciela w gimnazjum. Czy rzeczywiście uda się to razem utrzymać?
 
- Jeśli chodzi o mnie, to myślę, że uda mi się to pogodzić. Co do zawodników, to mamy grupę studentów i uczniów, którzy także nie powinni mieć kłopotów z udziałem w meczach wyjazdowych oraz z uczestnictwem w większej niż dotąd liczbie treningów. Tych, którzy będą łączyć pracę zawodową z grą w klubie, będzie może trzech lub czterech. Nie jest to łatwe, bo ktoś, kto pracuje w systemie zmianowym, często przed lub po meczu idzie od razu do pracy. Przy dłuższych wyjazdach, jakie czekają nas w II lidze, będzie to jeszcze trudniejsze. Umówiliśmy się, że utrzymamy taką sytuację w sierpniu i we wrześniu, a potem to przeanalizujemy i jeśli trzeba będzie, to wprowadzimy pewne korekty. Wiem, że działacze zabiegają w różnych firmach z Oławy i okolic o tzw. sponsoring spersonifikowany, zresztą już wcześniej u nas praktykowany, i to z dobrym rezultatem. Oznacza on, że dana firma bierze na swój garnuszek określonego zawodnika i płaci mu co miesiąc stypendium. Takie rozwiązanie odciążyłoby kilku zawodników od pracy fizycznej, którą łączą z czynnym uprawianiem sportu, a klub od zobowiązań finansowych.
 
- O co będziemy walczyć w nowym sezonie?
 
- Główny cel, to utrzymanie drużyny w gronie drugoligowców. Chcemy już w rundzie jesiennej zdobyć jak najwięcej punktów. Z jednej strony liczymy, że dobrze przygotujemy się do rozgrywek motorycznie i taktycznie, a z drugiej, że jako beniaminek - zanim przeciwnicy nas nie rozpracują i poznają - zdążymy złapać tyle punktów, żeby zima nie była dla nas nerwowa. Zakładam, że jesienią będziemy nieco łagodniej traktowani przez rywali, zwłaszcza przez tych z długim, ligowym stażem. Mimo większych wymagań, jakie niesie ze sobą II liga, wierzę, że im sprostamy, więc emocji na naszych meczach na pewno nie zabraknie.
 
Fot.: Krzysztof Trybulski
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: WawrzyniecTreść komentarza: Rondo ***** ***Data dodania komentarza: 17.03.2026, 20:26Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: NobelTreść komentarza: Marii Skłodowskiej-CurieData dodania komentarza: 17.03.2026, 20:23Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: symetrystaTreść komentarza: W Oławie jest jedna osoba, która bardzo pielęgnuje pamięć po Klementynie Sobieskiej - i brawo. Ale... nazywanie tego ronda? Serio - naprawdę, nie ma nic współczesnego, czego czym dziś może się pochwalić Oława. Oczywiście obecny samorząd za dużo sukcesów nie ma... ale jednak coś tam w Oławie się działo. Choćby bohaterów walczących z powodzią 1997. Czy na przykład uhonorować Stowarzyszenie Tęcza. Choć z drugiej strony jak patrzę na to rondo to najbardziej adekwatne byłoby "betonowe rondo" albo rondo imienia samotnej ławeczki na której nikt nie siada...Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:46Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: *Treść komentarza: Powtarzasz się jak zdarta płyta, a nawet za pierwszym razem ten tekst nie był zabawny. Żenada Gosia, żenada. Przestań się podszywać.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:44Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: *Treść komentarza: Rozumiem, że to oficjalne stanowisko tzw. Oławskiej opozycji, bo nie wierzę, że jesteś aż tak inteligentny, żeby wydalić z siebie tekst „telefon dyscyplinujący z gazety do redakcji”. Musi to być głos tzw. Oławskiej opozycji. ŻenadaData dodania komentarza: 17.03.2026, 18:34Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: .Treść komentarza: Nie rozumiem po co. Przed mostem duży parking pod chińczykiem, potem parking przy schronisku, a na koniec parking przy blokach mieszkalnych. Psy nawet będą zadowolone z dłuższego spacery. Czy dla garstki psiarzy jest sens wydawać kasę na parking na takim zadupiu?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:29Źródło komentarza: Potrzebny parking przy wybiegu dla psów
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama