Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 07:49
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wygrana bitwa pod Trzebnicą…

Podziel się
Oceń

'- To nie był mecz, to była prawdziwa bitwa, szczególnie w końcówce! - tak skomentował pojedynek jeden z oławskich kibiców, którzy w licznej grupie, prywatnymi samochodami oraz wynajętym autobusem, dotarli w sobotnie popołudnie 19 maja na miejską Fair Play Arenę w Trzebnicy. - Takich emocji, jak dziś, to już dawno nam nasi piłkarze nie zafundowali - dodał inny fan oławskiej drużyny, która po dramatycznym meczu pokonała trzebnicką Polonię 2:1
- W dzisiejszym pojedynku interesuje nas tylko zwycięstwo, bo chcemy zrealizować nasz główny cel, czyli awans do II ligi, bez oglądania się na innych - mówił przed spotkaniem z trzebnicką Polonią trener MKS Sebastian Sobczak. W ubiegłym tygodniu stało się jasne, że ci „inni” to już tylko żarski Promień, bo sobotni rywal oławian, długo utrzymujący się w ligowej czołówce, właśnie w poprzedniej kolejce definitywnie stracił szansę na mistrzostwo. Przeciwko MKS mógł więc zagrać już bez presji, co wcale nie oznaczało, że podda się bez walki. W trzebnickiej drużynie są bowiem piłkarze, a od niedawna także trener Piotr Adamczyk, którzy mieli oławianom „coś do udowodnienia”. Nowy szkoleniowiec Polonii oraz dwaj jego podopieczni - Radosław Bella i Sebastian Wiraszka, całkiem niedawno występowali w MKS. Teraz chcieli pokazać trenerowi i działaczom oławskiego klubu, że zbyt pochopnie z nich zrezygnowali.
To „agresywne” nastawienie trzebniczan przeciwko MKS potwierdziło się w sobotnim meczu. Poloniści od początku do końca grali bardzo zacięcie i nie zamierzali łatwo się poddawać. Zdobyli wyrównującego gola tuż przed końcem regulaminowego czasu gry i byli bardzo bliscy wyrwania oławianom dwóch cennych punktów, które już teraz mogły przesądzić o tym, że to Promień Żary, a nie MKS SCA Oława awansuje do II ligi. Tym razem jednak szczęście uśmiechnęło się do oławskiej drużyny…
Od pierwszych minut trzebniczanie zagęścili środek pola, ustawiając w drugiej linii pięciu piłkarzy i tylko jednego na szpicy. Ta taktyka okazała się skuteczna w pierwszej części meczu, bo oławianie z dużym trudem konstruowali wtedy swoje akcje ofensywne. Narażali się także na szybkie kontry, po których gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia w 10 i 36 minucie. W obu przypadkach szarżujących polonistów powstrzymał świetnie interweniujący Radosław Florczyk. W tej części meczu oławianie mieli optyczną przewagę, ale nie stworzyli zbyt wielu klarownych sytuacji strzeleckich.
- Nie wygląda to za dobrze, a co gorsze - w Prochowicach Promień prowadzi już 2:0! - mówił w przerwie trzebnickiego meczu, z dużą troską w głosie, jeden z oławskich kibiców. Po zmianie stron szybko jednak poprawiły się humory w obozie MKS. W 51 minucie faulowany przez polem karnym Waldemar Gancarczyk sam wymierzył sprawiedliwość, precyzyjnym strzałem z 18 metrów.
Od tego momentu dominacja oławian była już bardzo wyraźna i kolejny gol dla MKS wisiał na włosku. Niestety, tak jak w kilku poprzednich wiosennych meczach oławianie nie potrafili zakończyć ofensywnych akcji celnym strzałem.
Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarze wykonywali rzut wolny, spod bocznej linii boiska. Spodziewano się dośrodkowania w obręb szesnastki, a tymczasem Sebastian Wiraszka zagrał sprytnie do Marka Milczarka, który strzałem zza pola karnego przelobował Florczyka. Trzebniczanie triumfowali, a oławianie padli na murawę zrozpaczeni, bo wydawało się, że jest już po wszystkim. Gdy jednak lubiński arbiter Dominik Pasek ogłosił, że przedłuża mecz o 6 minut, goście poderwali się do walki. W ostatnich sekundach doliczonego czasu Maciej Zapał wrzucił piłkę na pole karne Polonii. Do główki wyskoczyli Dawid Lipiński i Jacek Mądrzejewski, a przypadkowo odbita przez nich futbolówka poleciała w boczny sektor pola karnego. Dopadł ją Paweł Łodyga i zagrał wzdłuż bramki, a tam jak spod ziemi wyrósł Lipiński i niezbyt czystym, ale skutecznym strzałem z pięciu metrów podtrzymał nadzieje oławian na drugoligowy awans.
*
Równie dramatycznie jak w Trzebnicy było też w Prochowicach, gdzie równolegle żarski Promień walczył z Prochowiczanką i także dopiero w końcówce meczu zapewnił sobie komplet punktów. Do końca rozgrywek już tylko dwie kolejki. MKS zagra najpierw u siebie z Motobi, a potem na wyjeździe z Pogonią Świebodzin. Dwa zwycięstwa zagwarantują oławianom drugoligowy awans, niezależnie od wyników Promienia, który w następnej kolejce podejmuje zielonogórską Lechię, a w ostatniej jedzie do Dzierżoniowa.
*
Więcej szczegółów z sobotniego pojedynku w Trzebnicy, także pomeczowe komentarze piłkarzy obu drużyn, wyniki innych spotkań i aktualna tabela III ligi - w najnowszym papierowym wydaniu „GP-WO”, które ukaże się w sprzedaży w środę 23 maja.
 
Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ojciecTreść komentarza: Promocja alkoholu (Momo Chillout Bar) wśród dzieci i młodzieży? Na to jest paragraf!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 22:15Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: tntTreść komentarza: Wyniki wynikami , ale czy aby nie za dużo pasażerów korzysta z darmowej komunikacji przez całą dobę. Czemu nie wprowadzi się ram czasowych do darmowego przejazdu dla odpowiednich grup . Młodzież szkolna powinna mieć ograniczony czas na darmochę. Ile razy widać np. w weekendy po godzinie 21 jak urządzają sobie challenge po mieście autobusami bez powodu. Nie dziwię się też kierowcom , że czasami nerwy mają na krańcu wytrzymałości. Wożenie takiej wesołej kompaniji, która niejednokrotnie robi w autobusie zamieszanie i ma za nic wszystko bo za darmo i do oporu , to każdemu po czasie coś puści. Wiem wiem, ktoś napisze, że się czepiam , ale naprawdę powinny przewozy wprowadzić jakieś ukrócenie a ci co mają zajęcia wieczorem to dać np. karty upoważniające do przejazdu po wyznaczonej godzinie, przecież tych osób nie są tysiące.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?Autor komentarza: KubaTreść komentarza: I znowu ta KwaśniewskaData dodania komentarza: 1.05.2026, 20:24Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: zrozpaczonyTreść komentarza: No niestety masz rację. Co jakiś czas piszą o wycofaniu się. Szkoda. Ze wszystkich marketów jedynie oni trzymają poziom. Przegrywają z bylejakością. Ceny nie takie znowu kosmos. Większe trochę niż w badziewnych marketach, ale jakość kosztuje.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 18:47Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Dla mnie klimaty z Gwiezdnych Wojen od Lorda Vader'a czyli zieje chłodem.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 16:56Źródło komentarza: OŁAWA Za tą figurą kryje się niezwykła historia. To dar od klientaAutor komentarza: DonekTreść komentarza: Dużo tu tych literówekData dodania komentarza: 1.05.2026, 16:55Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama