W drugim kolejnym spotkaniu Foto-Higiena nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Pierwsza połowa nie odzwierciedlała różnicy, która dzieli w tabeli oba zespoły. W drugiej zdecydowanie dominowali podopieczni Krystiana Pikausa
Oba zespoły mają w rundzie wiosennej odmienne cele. Gospodarze zajmują przedostatnie miejsce i walczą o pozostanie w IV lidze, natomiast Foto-Higiena wciąż liczy się w walce o awans. Zespół gości grał w dużo silniejszym składzie niż w poprzedniej kolejce. Do wyjściowej jedenastki wrócili: Krzysztof Smoliński - po pauzie za żółte kartki oraz Mieczysław Przytuła i Radosław Florek - obaj po kontuzjach.
Wbrew oczekiwaniom Puma dominowała od początku spotkania. Najwięcej zagrożenia pod bramką Marcina Mazura stwarzał kapitan gospodarzy, Karol
Gajos. W dwóch sytuacjach bramkarz Foto-Higieny był górą. Fantastycznie obronił strzał Gajosa z narożnika pola karnego, a później wygrał z nim pojedynek sam na sam. Golkiperowi gości dopisywało szczęście - po uderzeniu Emila Grabowskiego z 25 metrów piłka trafiła w słupek i wyszła w pole.
W 35 minucie gospodarze dopięli swego. Z lewej strony dośrodkował Grabowski, a fatalnie zachował się Andrzej Koszelowski, który skierował piłkę prosto pod nogi Gajosa. Ten wpadł na pole karne i umieścił piłkę w siatce, potwierdzając zasadę "do trzech razy sztuka".
W tej części gry przyjezdni mieli dwie okazje bramkowe. Instynktem strzeleckim wykazał się Radosław Florek, ale główkował niecelnie po dośrodkowaniu Mietka Przytuły. Tuż przed przerwą mogło być 1:1. Trójkową akcję przeprowadzili Jacek Sorbian, Marek Budny i Przytuła, ten pierwszy był sam na sam z bramkarzem, ale uderzył bardzo niecelnie.
Po zmianie stron odwróciła się sytuacja na boisku - podopieczni Pikausa stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywala. Bliski wyrównania był Paweł Boczarski, ale uderzył tuż obok słupka. Niewiele zabrakło też Budnemu, który przejął bezpańską piłką na polu karnym Pumy, ale Marek Niedomagała nie dał się zaskoczyć.
W 60 minucie Florek wypatrzył w szesnastce Sorbiana, który odegrał do kolegi, ten był w nieprzepisowy sposób powstrzymywany przez obrońcę. Sędzia jednak nakazał grać dalej. Później szansę miał Łukasz Kucyniak, ale jego lekki strzał zablokował obrońca. Po podaniu Boczarskiego, w sytuacji sam na sam z Niedomagałą znalazł się Koszelowski, ale nie trafił w bramkę.
Foto-Higiena nie składała broni. Po sporym zamieszaniu na polu karnym Pumy piłkę przejął Sorbian, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i obrońca wybił piłkę. Kolejno sytuacje stworzyli: Florek, Kucyniak i Boczarski, ale obrońcy blokowali ich strzały.
Kwadrans przed końcem gacianie wyrównali. Sorbian dośrodkował na pole karne, Kuźniecow przerzucił głową wzdłuż linii bramkowej, a Kucyniak wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.
Goście mieli szanse na drugiego gola, ale Tarasewicz trafił w boczną siatkę, a Kuźniecow główkował niecelnie.
- Niezorientowany kibic miałby w pierwszej połowie dylemat, żeby stwierdzić, który zespół zajmuje drugie miejsce, a który przedostatnie - mówi trener Pikaus. - Myślę, że wskazałby na Pumę, jako wicelidera. W pierwszej połowie graliśmy bardzo źle i nic nam nie wychodziło. Byliśmy za mało agresywni w odbiorze piłki, popełnialiśmy mnóstwo błędów przy rozgrywaniu, a rywal stworzył kilka groźnych sytuacji i powinien prowadzić dwoma czy trzema bramkami. My stworzyliśmy jedną "stuprocentówkę" i Jacek powinien ją wykorzystać. Druga połowa była całkowicie inna w naszym wykonaniu. Było widać, że naszemu zespołowi zależy na zdobyciu gola. Stworzyliśmy sporo sytuacji podbramkowych. Podsumowując to spotkanie, uważam, że bardziej straciliśmy dwa punkty, niż zyskaliśmy dwa.
Puma Pietrzykowice - Foto-Higiena Gać 1:1
1:0 - Karol Gajos (w 37 min.)
1:1 - Łukasz Kucyniak (75)
Pietrzykowice. 14 kwietnia 2012. Widzów około 100.
Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Andrzej Socha - asystenci liniowi (Jelenia Góra).
Żółte kartki: Krzysztof Smoliński (w 20 min.), Alan Reszka (44) - obaj za faule; Radosław Florek (44) - za komentowanie orzeczeń sędziego; Tomasz Tarasewicz (56), Jakub Sułkowski (75) i Mateusz Libecki (80) - wszyscy za faule.
Puma Pietrzykowice: Niedomagała - Kołodziński, Libecki, Użałowicz, Sułkowski - Grabowski (85 Magierowski), Holdenmajer, Baś (46 Ciesielski), Pingot - Reszka (75 Koszykowski), Gajos.
Foto-Higiena Gać: Mazur - Płomiński (46 Tarasewicz), Kuźniecow, Smoliński, Koszelowski - M.Przytuła, Boczarski, Sorbian, Budny - Kucyniak, Florek.
Tekst i fot.:
Mateusz E. Czajka
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze