W Wielką Sobotę podopieczni Mieczysława Łuszczyńskiego odnieśli bardzo ważne zwycięstwo, przedłużające nadzieję na pozostanie w klasie okręgowej. Gola na wagę trzech punktów zdobył Mateusz Soroczyński
W zespole gospodarzy z rożnych powodów nie mogli zagrać Radosław Diakowski, Adrian Nadratowski i Łukasz Strasz. Natomiast Radosław Piasecki pauzował za czerwoną kartkę w meczu z Widawą Bierutów. W tej sytuacji trener Sokoła Mieczysław Łuszczyński zagęścił środek pola, a jedynym napastnikiem był Dawid Kopestyński. W początkowym kwadransie obie drużyny nie forsowały tempa, ale wzajemnie się badały. Pierwszą groźną sytuację stworzyli przyjezdni. Rzut wolny egzekwował Jacek Jasiński, odbita przez Artura Walczaka piłka spadła pod nogi Mariusza Kazimierowicza, jednak arbiter dopatrzył się spalonego. Marcinkowiczanie odpowiedzieli w 19 minucie. Z lewego skrzydła dośrodkował Łukasz Soroczyński, a piłka o centymetry minęła głowę Łukasza Golca, zamykającego akcję.
Minutę później gospodarze objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego zacentrował Artur Woźniak, a Mateusz Soroczyński efektowną główką wpakowali piłkę do bramki, wykorzystując zawahanie defensywy gości.
Po stracie gola przyjezdni ruszyli do ataku, uzyskując przewagę w środku pola. Niecelnie zza szesnastki strzelali Zbigniew Woźniak oraz Jarosław Kotwicki. W 34 minucie zakotłowało się na polu karnym Sokoła, a Artur Synówka wybił piłkę z linii bramkowej, po uderzeniu Kotwickiego. Po chwili ten zawodnik przestrzelił z kilkunastu metrów.
W końcówce pierwszej połowy rzut wolny egzekwował Mateusz Soroczyński, najwyżej wyskoczył Piotr Walczak, którego kąśliwą główkę obronił Adrian Naskręcki.
Po zmianie stron nie zmienił się obraz gry. Łozinianie długo utrzymywali się przy piłce, jednak brakowało zdecydowania w sytuacjach podbramkowych. Marcinkowiczanie mądrze się bronili, niebezpiecznie kontratakując. W 66 minucie Piotr Walczak zagrał prostopadle do Łukasza Soroczyńskiego, ten źle przyjął piłkę i bramkarz zażegnał niebezpieczeństwo.
W odpowiedzi dobrze dysponowany Artur Walczak obronił atomowe uderzenie Kotwickiego z ostrego kąta w krótki róg. W 76 minucie Kopestyński mógł podwyższyć na 2:0, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Naskręckim, a dobitkę zablokowali obrońcy.
W końcówce przyjezdni zepchnęli gospodarzy do głębokiej defensywy. W 84 minucie rzut wolny z okolic narożnika pola karnego egzekwował Sławomir Miziniak, ale strzelił poza bramkę. W 3 minucie doliczonego czasu gry goście wywalczyli rzut rożny. Na pole karne Sokola podążył również golkiper z Łoziny. Po jego strzale głową znakomitą interwencją popisał się Artur Walczak, przerzucając piłkę nad poprzeczkę.
Chwilę później zabrzmiał ostatni gwizdek arbitra i miejscowi mogli się cieszyć ze zwycięstwa, które było wspaniałym prezentem świątecznym dla trenera, działaczy i kibiców.
Sokół Marcinkowice - KS Łozina 1:0
1:0 - Mateusz Soroczyński (w 20 min.)
Marcinkowice. 7 kwietnia 2012. Widzów około 40.
Sędziowali: Krzysztof Musiałowski - jako główny oraz Damian Pasternak i Jakub Orliński - asystenci liniowi.
Żółte kartki: Sławomir Smoleń i Piotr Walczak oraz Zbigniew Woźniak - wszyscy za niesportowe zachowanie.
Sokół: A.Walczak - Synówka, Smoleń, M.Soroczyński, Jasiak - Golec (60 Dunaj), A.Woźniak (65 Kędzior), P.Walczak, Pańkowski, Ł.Soroczyński - Kopestyński.
KS Łozina: Naskręcki - Dejneka, Cybulski, Zapór, Dejneka (75 Banach) - Puzio, Z.Woźniak, Jasiński, Kotwicki - Kazimierowicz, Matković (46 Miziniak).
Tomasz Neumann
Fot.: Mateusz Czajka
Reklama






Napisz komentarz
Komentarze