Marcinkowiczanie grali w mocno osłabionym składzie i doznali pierwszej porażki w rundzie wiosennej
Miejscowi grali bez sześciu podstawowych zawodników. Sławomir Smoleń wyjechał za granicę, Łukasz Soroczyński i Emil Kędzior są kontuzjowani, natomiast Łukasz Jasiak, Radosław Piasecki oraz Artur Synówka pauzowali za kartki. W tej sytuacji trener Mieczysław Łuszczyński zagęścił środek pola, zostawiając w przodzie Łukasza Strasza, którego wspomagali ofensywnie grający Piotr Walczak i Artur Woźniak.
Początkowo obie drużyny grały ostrożnie, badając się wzajemnie. W zespole Sokoła aktywny był Strasz, ale dwukrotnie przegrał pojedynek z obrońcami. Pozyskany z Włókniarza Głuszyca napastnik może być dużym wzmocnieniem, jednak nie doszedł jeszcze do pełnej dyspozycji po ciężkiej kontuzji ścięgna Achillesa.
W 11 minucie rzut wolny egzekwował Mateusz Soroczyński, a niesiona wiatrem piłka trafiła w poprzeczkę. Sześć minut później Piotr Walczak zagrał prostopadle do Strasza, który wpadł na pole karne, ale z ostrego kąta trafił w bramkarza.
W 21 minucie goście zdobyli prowadzenie. Miłosz Stępień minął zwodem dwóch rywali i płaskim strzałem w długi róg pokonał Artura Walczaka.
Później niewiele się działo, grano głównie w środku pola, gdzie trwała zacięta walka. W 35 minucie huknął zza szesnastki Marcin Gierszon, ale Walczak nie dał się zaskoczyć. Po chwili bramkarz Sokoła ponownie interweniował, broniąc główkę Przemysława Grochowickiego z bliskiej odległości.
Po zmianie stron zaznaczyła się przewaga gospodarzy, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce. W 54 minucie Woźniak trafił z siedmiu metrów w bramkarza, a chwilę później uderzył poza bramkę z rzutu wolnego.
Przyjezdni odpowiadali strzałami z dystansu, ale dobrze spisywał się golkiper Sokoła. W 69 minucie dośrodkował z rzutu rożnego Stępień, a Gierszon przestrzelił z dwóch metrów przed bramką.
W 73 minucie skuteczniejszy był Łukasz Nowak. Napastnik Wiwy wykorzystał podanie Tomasza Miziniaka i efektownym wolejem trafił do siatki, podwyższając na 2:0.
Końcówka dostarczyła dużo emocji. W 86 minucie rzut wolny egzekwował Adrian Nadratowski, do odbitej przez bramkarza piłki dopadł Piotr Walczak i zdobył kontaktowego gola. Następnie miejscowi postawili wszystko na jedną kartę, ruszając do ataku. Kilkakrotnie kotłowało się pod bramką gości, jednak bez efektu bramkowego.
W doliczonym czasie gry przyjezdni wyprowadzili szybką kontrę zakończoną skutecznym uderzeniem Nowaka.
- Mocno posypał nam się skład, to było widać na boisku. Szkoda dzisiejszej porażki bo dobrze zaczęliśmy wiosenną rundę. Nadal walczymy o utrzymanie, kilka drużyn jest w naszym zasięgu i postaramy się to wykorzystać - skomentował jeden z zawodników Sokoła.
Sokół Marcinkowice - Wiwa Goszcz 1:3
0:1 - Miłosz Stępień (w 21 min.)
0:2 - Łukasz Nowak (73)
1:2 - Piotr Walczak (86)
1:3 - Łukasz Nowak (90+)
Marcinkowice. 25 marca 2012. Widzów około 50.
Sędziowali: Krzysztof Gładysz - jako główny oraz Łukasz Skotnicki i Krzysztof Dołner
- asystenci liniowi.
Żółte kartki: Piotr Walczak (w 42 min.) i Adrian Nadratowski (82) - obaj za faule
Sokół: A.Walczak - J.Piasecki (46 Golec), Diakowski, M.Soroczyński, Dunaj -
Woźniak, P.Walczak, Nadratowski, Pańkowski, Kopestyński - Strasz.
Wiwa: Kaźmierczak - Dudek (75 Sołtys), Grochowicki, Kwaczewski, Leszczyszyn -
Gierszon, Moskwa, Miziniak (80 Okoń), Gąska (87 Ławniczak) - Stępień,
Nowak.
Tomasz Neumann
Fot.: Krzysztof Trybulski
Napisz komentarz
Komentarze