Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 08:01
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Anomalie pogodowe, anomalie futbolowe

Podziel się
Oceń

Poprzedni mecz w Żarach, rozegrany przez oławian w październiku 2010, zaliczono do kategorii „piłkarskie jaja”. Sędzia podyktował wtedy aż cztery rzuty karne, lecz żaden nie został bezpośrednio wykorzystany. Tym razem również nie brakowało emocji i kontrowersyjnych decyzji arbitra, a do tego wszystkiego doszła fatalna pogoda

Od początku meczu o mistrzostwo III ligi, rozgrywanego w sobotnie popołudnie 31 marca, piłkarze zmagali się z silnym wiatrem, a po 30 minutach gry nad żarskim stadionem pojawiały się ciemne chmury, z których najpierw lunął deszcz, a potem zaczęło sypać śniegiem. I tak było prawie do końca pojedynku…

W czasie przedmeczowego losowania gospodarze uzyskali prawo wyboru strony i - co ciekawe - zdecydowali się zagrać najpierw pod wiatr. Takie zalecenie dał im trener Robert Czepiński, licząc na wyrównaną pierwszą połowę i zmasowany atak swojego zespołu po przerwie. Ta taktyczno-pogodowa zagrywka mogła się jednak źle skończyć dla Promienia, bo grający z wiatrem oławianie w pierwszej części meczu zdecydowanie przeważali i kilka razy byli bliscy objęcia prowadzenia. W początkowym kwadransie goście wykonywali seryjnie rzuty rożne lub wolne, ale skończyło się na strachu…

Nasilająca się śnieżna zadyma w 39 minucie po raz pierwszy przeszkodziła sędziemu w prawidłowej ocenie boiskowych zdarzeń. Arbiter nie zauważył bowiem wtedy faulu na Waldemarze Gancarczyku, co wykorzystali gospodarze i atakujący lewą stroną Łukasz Czyżyk o mało nie zdobył gola, dającego Promieniowi prowadzenie.
W przerwie trener MKS Sebastian Sobczak zostawił w szatni Tomasza Mazepę, a w jego miejsce desygnował do gry Dawida Lipińskiego. To była jakościowo dobra zmiana i już w 53 minucie przyniosła efekt. Przy zespołowym ataku „Lipa” związał dwóch żarskich defensorów, czym ułatwił zadanie biegnącemu z piłką środkiem boiska Pawłowi Łodydze oraz szarżującemu po skrzydle Mateuszowi Gancarczykowi. Łodyga zagrał w tempo do najmłodszego z klanu Gancarczyków, a ten niczym rasowy napastnik wpadł z piłką na pole karne i pociągnął po długim rogu. Po chwili utonął w objęciach kolegów, gratulujących mu gola.
W 58 i 61 minucie oławianie zmarnowali dwie sytuacje na podwyższenie wyniku - w dogodnych sytuacjach przestrzelili Paweł Łodyga i Dawid Lipiński. To się zemściło w 75 minucie, kiedy Łukasz Czyżyk wpakował futbolówkę głową do siatki, po dośrodkowaniu Łukasza Świdkiewicza z rzutu rożnego. Problem jednak w tym, że zdaniem oławian, żarski napastnik faulował przy tej akcji bramkarza MKS Sebastiana Mordala. Świebodziński sędzia Sebastian Chudy nie dopatrzył się jednak naruszenia przepisów i uznał Promieniowi wyrównującego gola.
W 87 minucie Łukasz Świdkiewicz trafił z wolnego do siatki MKS, ale zamiast gratulacji od kolegów, żarskich kibiców i trenera, ujrzał drugą żółtą kartkę (wcześniej był ukarany kartonikiem w tym samym kolorze za faul). Arbiter odesłał pomocnika Promienia do szatni, bo tym razem za szybko, bez jego zgody, wykonał rzut wolny.
Grając z przewagą jednego zawodnika oławianie zwietrzyli szansę na zwycięstwo i zaatakowali. W 88 minucie Waldemar Gancarczyk zagrał w uliczkę do Mateusza Poważnego, którego w obrębie szesnastki przy składaniu się do strzału powalił na ziemię Michał Pańko. Ku zaskoczeniu arbiter zamiast wskazać na wapno, sięgnął po żółtą kartkę i ukarał pomocnika MKS za próbę wymuszenia rzutu karnego…
W doliczonym czasie gry niespodziewanie do ataku ruszyli gospodarze i wywalczyli dwa rzuty rożne, ale nie zdołali zamienić ich na bramki, więc mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 1:1.   
- Przyjechaliśmy do Żar po zwycięstwo, które stanowiłoby duży krok do celu, jakim jest dla nas drugoligowy awans. Nie udało się dzisiaj tego zamiaru zrealizować, ale mimo to uważam, że zrobiliśmy krok do przodu, chociaż trochę mniejszy. Jest pewien niedosyt, bo przecież prowadziliśmy i mieliśmy szansę na podwyższenie wyniku. Ale z drugiej strony patrząc, trudno być niezadowolonym z remisu wywalczonego w anormalnych warunkach pogodowych i na boisku zespołu ze ścisłej ligowej czołówki. Co najważniejsze, ten remis pozwolił nam utrzymać w tabeli przewagę nad grupą pościgową - mówił po zakończeniu spotkania z Promieniem trener oławskiej drużyny Sebastian Sobczak. 
*
Więcej szczegółów z sobotniego pojedynku, także pełne pomeczowe komentarze trenerów obu drużyn, wyniki innych spotkań i aktualna tabela III ligi - w najnowszym papierowym wydaniu „GP-WO”, które ukaże się w sprzedaży w środę 4 kwietnia.
 
Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak my mamy wam utrudniać pracę jak wy nic nie robicie. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:38 Źródło komentarza: Za utrudnianie strażnikowi pracy mandat 500 zł? Raczej nie u nas Autor komentarza: Referendum Treść komentarza: Oława ma 34 tys mieszkańców, on dostał 5,5 tys głosów w ostatnich wyborach (3 tys głosów mniej niż w poprzednich). Jak 16% to większość, to znak, że powinieneś rozważyć powrót do szkoły podstawowej. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Niestety jesteś w mniejszości. Większość Oławian oceniła jego wysiłki pozytywnie, dlatego wybrali go na burmistrza. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 16:11 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wiarus Treść komentarza: To droga powiatowa więc wnioski kierować do Starosty. Przyznam szczerze, że również przydałaby się odnowa drogi do ul. Portowej i w końcu likwidacja tego zwężenia jednokierunkowego. Terenu tam nie brakuje, tam są zakłady więc ulica z prawdziwego zdarzenia by się przydała i nie ma tłumaczenia, że komuś tam przebudowa się nie podoba, to jest miasto, to jest droga publiczna więc parametry ulicy muszą być i wygoda dla każdego a nie tylko dla mieszkańca. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:40 Źródło komentarza: List w sprawie Zielnej - do wiceburmistrz Oławy Autor komentarza: * Treść komentarza: A dlaczego uważasz, że ten Bike Park nie będzie użytkowany? Myślę, że i pomysł doby i miejsce również. Żeby tylko wody polskie pozwoliły na tą inwestycję. Jeszcze nie powstał, a ty wyrażasz już jakieś negatywne opinie. To jest właśnie dokładnie inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo młodych ludzi. Sport w przyjaznym środowisku, a nie na betonie, asfalcie i ulicach. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:54 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Nie głosowałem nigdy na Frischmanna i gdyby kandydował ponownie to też na niego nie zagłosuję, więc rozumiem, że teraz zwróci do budżetu tę część wypłaty, którą otrzymał z moich podatków? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama