Na inaugurację wiosennej rundy we wrocławskiej klasie okręgowej Czarni Jelcz-Laskowice przegrali z ostatnim zespołem w tabeli, dla którego było to dopiero drugie zwycięstwo w sezonie. Przyjezdni mieli zastrzeżenia do stanu murawy...
W przerwie zimowej doszło w jelczańskim klubie do sporych roszad. Na stanowisku szkoleniowca Andrzej Buski zastąpił Krzysztofa Konona, a z kadry odeszło kilku kluczowych zawodników: Bartosz Mierzwa, Andrzej Mycka, Grzegorz Graf, Daniel Pawlak i Paweł Łodyga.
Pierwszym rywalem jelczan był zespół, który jesienią zdobył tylko 4 punkty. Gospodarze byli jednak dobrej myśli, bo w końcu wrócili na swoje boisko do Lubiąża: - Jesienią większość meczów graliśmy na wyjeździe, bo nasze boisko było w remoncie, a na obcych jest trudniej o punkty, stąd nasz skromny dorobek punktowy - mówił obrońca gospodarzy, Krzysztof Jaworski. - Wiosną rozegramy aż 11 spotkań u siebie i w tym upatrujemy swoją szansę na utrzymanie się w okręgówce. Murawa nie jest w najlepszym stanie, ale to większe zmartwienie dla drużyn przyjezdnych. My tutaj trenujemy na co dzień i znamy każdy metr tego boiska.
Początek spotkania przebiegał według spodziewanego scenariusza, Czarni przejęli inicjatywę i stworzyli kilka groźnych sytuacji pod bramką miejscowych. W 5 minucie Mateusz Kasprzycki podał prostopadle do Krzysztofa Telatyńskiego, który uderzył zbyt lekko, aby zaskoczyć bramkarza Odry. Po chwili z głębi pola podał Sławomir Kopek, ale popularny "Tela" przestrzelił będąc w dogodnej sytuacji.
Goście nadal atakowali, ale nie potrafili sforsować defensywy gospodarzy. W 30 minucie sfaulowano Kopka przy linii bocznej i sędzia podyktował rzut wolny. Kasprzycki uderzył zaskakująco w kierunku dalszego słupka, ale piłka otarła się tylko o poprzeczkę i wyszła na aut bramkowy.
W 37 minucie Krystian Kasina przerzucił piłkę za obrońców Czarnych, wychodzący poza pole karne Rafał Maliszewski minął się z nią, a do pustej bramki strzelił Bartłomiej Nykiel i gospodarze objęli prowadzenie 1:0.
W przerwie trener Buski przeprowadził dwie zmiany, Wojciecha Dobrowolskiego zastąpił Mateusz Czajka, a za wszedł Rafał Kohut, pozyskany z trzecioligowego MKS SCA Oława. Już w pierwszej akcji goście byli bliscy wyrównania. Czajka podał prostopadle do Telatyńskiego, ale żaden z kolegów nie wykorzystał jego dośrodkowania. W 65 minucie, po podaniu z głębi pola, Kohut wpadł na pole karne, szarżował obok interweniującego bramkarza i przewrócił się, sugerując, że został złapany za nogi. Sędzia widział to inaczej niż napastnik Czarnych. Za próbę wymuszenia rzutu karnego pokazał mu żółtą kartkę, a że była to już druga, Kohut musiał opuścić boisko.
Grając z przewagą jednego zawodnika, Odra zaatakowała śmielej i wywalczyła rzut rożny. Nykiel podał przed pole karne do nabiegającego Damiana Bąkowicza, który huknął bez zastanowienia, piłka odbiła się od pleców obrońcy Czarnych i wpadła do siatki, myląc Maliszewskiego.
W doliczonym czasie przyjezdni mieli szansę na gola honorowego. W szesnastce faulowany był Kasprzycki, ale sędzia podyktował rzut wolny sprzed linii pola karnego. Sam poszkodowany podał do Telatyńskiego, który uderzył niecelnie, będąc trzy metry od bramki.
Trener gości nie krył po meczu rozczarowania: - Nie spodziewałem się takiego rezultatu, nawet biorąc pod uwagę ubytki kadrowe, do których doszło przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Boisko była w fatalnym stanie. Uważam, że Odra odbierze u siebie punkty wielu rywalom. Mam nadzieję, że już w najbliższej kolejce zrehabilitujemy się przed własną publicznością i jak najszybciej zapomnimy o wpadce w Lubiążu.
Odra Lubiąż - Czarni Jelcz-Laskowice 2:0
1:0 - Bartłomiej Nykiel (w 37 min.)
2:0 - Damian Bąkowicz (72)
Lubiąż. 11 marca 2012. Widzów ok. 150.
Sędziowali: Mirosław Mazgaj jako główny oraz Jakub Orliński i Tomasz Bajorek -
asystenci liniowi.
Czerwona kartka: Rafał Kohut (w 65 minucie) - po drugiej żółtej.
Żółte kartki: Krzysztof Jaworski, Krystian Kasina, Krystian Sawko i Kamil Rutowicz
oraz Mateusz Kasprzycki, Rafał Kohut i Patryk Kozina.
Odra Lubiąż: Posacki - Rewak, Jaworski, Rutowicz, Wojtyła (85 Gruszecki) - Korobczak,
Kasina, Bakowicz, Sawko, Nykiel (90 Gregoraszczuk) - Karbowski (75 Hopel).
Czarni Jelcz-Laskowice: Maliszewski - Dobrowolski (46 Czajka), Borucki (70 Paluch),
Bartosiewicz, Kozina - Januszkiewicz (46 Kohut), Łebek, Kopek, Domino,
Kasprzycki - Telatyński.
Tekst i fot:
Mateusz E. Czajka
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze