Reklama
Na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym Czarnych Jelcz-Laskowice nie było przełomu, bo i też być nie mogło. Przy niewielkiej liczbie obecnych wybrano nowe władze. Z kłopotami, bo chętnych do pracy w zarządzie długo było mniej niż liczba miejsc we władzach klubu
W przedświąteczny czwartek, 22 grudnia 2011, do sali konferencyjnej w Urzędzie Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice przyszło niewiele ponad 20 osób. - To, że nas jest tu tak mało, niestety o czymś świadczy - komentował jeden z działaczy ustępujących władz klubu. Zebranie zaczęło się z opóźnieniem, bo długo czekano na prezesa Damiana Chartuniewicza. Kiedy w końcu się pojawił, przystąpiono do obrad. Po sprawozdaniu z działalności klubu odczytano pozytywną opinię komisji rewizyjnej, a ustępujący zarząd jednogłośnie otrzymał absolutorium. W krótkiej dyskusji prowadzący zebranie Łukasz Dudkowski podziękował wszystkim kibicom, sponsorom, działaczom i władzom miasta za wspólną pracę: - Obejmowaliśmy klub, gdy drużyna seniorów miała 5 punktów i zajmowała ostatnie miejsce w klasie "A", rozpaczliwie broniąc się przed spadkiem. Teraz jest w czubie okręgówki i ma w niej już praktycznie zapewnione utrzymanie się na następny sezon. Możemy teraz tylko żałować, że nie udała nam się fuzja z Gawinem Królewska Wola. Możemy żałować, że odszedł trener Sobczak, bo pewnie bylibyśmy już w IV lidze, i możemy żałować, że zaprzepaszczono niepowtarzalną szansę na awans w ubiegłym sezonie. Przed nowymi władzami klubu stoi ciężkie zadanie, trzeba zdecydować, w którym kierunku należy podążać. Moim zdaniem trzeba po prostu zacząć mierzyć siły na zamiary.
W dyskusji zwracano też uwagę na niezmienioną kwotę dotacji, przyznawanej przez miasto na funkcjonowanie klubu, na trudną sytuację finansową Czarnych, a zwłaszcza zaległe płatności wobec zawodników i trenerów. - Ciężko będzie dalej funkcjonować, jeśli kwota pozyskiwana od sponsorów jest zbliżona do tej, którą otrzymujemy od miasta - mówił jeden z działaczy, Wit Suchy. Potem zapytał retorycznie: - Dlaczego w innych miastach np. w Żmigrodzie, Strzelinie czy Dzierżoniowie można mocno dofinansować kluby piłkarskie, a u nas nie? Suchy poinformował również, że dzięki pomocy burmistrza Kazimierza Putyry oraz Stanisława Grzesika, udało się zainstalować nawodnienie boiska, sfinansowane ze środków dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Kolejnym punktem był wybór nowych władz klubu. Jedyną osobą, która zgłosiła swój akces do pracy w zarządzie, był Damian Chartuniewicz. Kolejno odmawiali byli członkowie zarządu. - Nie sztuką jest wziąć na siebie odpowiedzialność, a potem z niej się nie wywiązać - mówił jeden z odmawiających. W tej sytuacji kierownik klubu Stanisław Kozarewicz zaapelował o przerwę w obradach. - Poszukajmy ludzi do pomocy, bo jeśli wszyscy odejdą, będzie z nami naprawdę źle - argumentował.
Do apelu Kozarewicza przyłączył się też Wit Suchy, który zmienił zdanie i zgodził się na pracę w zarządzie: - Widzę, że ktoś się musi zgodzić, dlatego skoro trzeba, to trudno. Kolejnymi chętnymi byli Edward Rawski i kapitan Czarnych Marek Bartosiewicz.
Sytuacja nadal była jednak niejasna, bo do pracy w zarządzie potrzebnych było przynajmniej pięć osób. Zaczęto więc prosić o zmianę zdania Tomasza Grzeszczyszyna, który w ustępującym zarządzie pełnił funkcję skarbnika. Ten długo się wzbraniał, ale w końcu uległ namowom kolegów. Razem z Krzysztofem Burym zgodzili się na pracę w nowych władzach klubu. Bury i Bartosiewicz byli jedynymi piłkarzami, którzy w ogóle uczestniczyli w walnym zebraniu. Nie było też trenera Krzysztofa Konona, którego kontrakt na pracę w Czarnych wygasał 31 grudnia 2011. - Nie wiem, co musiałoby się stać, byśmy chcieli go przedłużyć - mówił Tomasz Grzeszczyszyn. - Pierwszy trening przed wiosenną rundą ustaliliśmy na 10 stycznia. Wtedy czekają nas indywidualne rozmowy ze wszystkimi zawodnikami...
Na razie funkcję prezesa pełni nadal Damian Chartuniewicz. Zgodnie ze statutem Czarnych, zarząd klubu sam się konstytuuje. Ma to nastąpić w pierwszych dniach stycznia.
Krzysztof A. Trybulski
Współpraca: (ŁUD)
Fot.: archiwum „GP-WO”
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze