- Na profilu "Domaniów Sołectwo gm. Domaniów" na FB dodano post, który wieczorem natychmiast zmieniono po burzy, jaką wywołał - napisała do nas mieszkanka Domaniowa, właścicielka psa. - Niestety, nie mam screena pierwotnie wyglądającego postu. Ten późniejszy jest napisany jest już w całkowicie innym tonie - łagodniejszy i próbujący ułaskawić zdenerwowanych odbiorców.
A czym się właściciele psów tak zdenerwowali?
Mieszkanka tłumaczy:
- Umieszczono czerwone tabliczki, ale, jak się później okazało, wydrukowane samodzielnie na zwykłej kolorowej drukarce i zalaminowane. Oczywiście nie ma winnego tego zastraszania. Właściciele czworonogów natychmiast poczuli się zagrożeni. Szybko zaczęliśmy zatem szukać pomocy. Jedni w internecie, inni u znajomych prawników lub na infolinii rzecznika praw zwierząt. Jak się okazało wszystkie miejsca oznaczone owymi tabliczkami samoróbkami nie mają racji bytu, a jedynie wprowadzają w błąd, niepotrzebnie wzbudzają strach i frustrację. W Polsce w miejscach publicznych, a takimi właśnie są owe tereny, gmina nie może zakazać właścicielom psów wstępu z nimi na ten teren. To ogranicza swobodę poruszania się I przebywania w określonym miejscu, która właścicielom czworonogów przysługuje zgodnie z art.52 paragraf 1 Konstytucji RP z dnia 02.04.1997 r. Ktoś ewidentnie przekroczył kompetencje umieszczając takie tabliczki. Oczywiście nie sądzę, aby Urząd Gminy w Domaniowie o tym został w ogóle poinformowany. Prawdopodobnie to zwykła samowola. Dziwi mnie też, że Dyrekcja szkoły w Domaniowie na to pozwoliła, a osoby zarządzające stroną Domaniów Sołectwo gm. Domaniów na FB nie zweryfikowały aspektów prawnych i udostępniły post, który dezinformuje mieszkańców Domaniowa. Wydaje mi się, że za tak daleko idącą samozwańczą akcję, ktoś powinien ponieść konsekwencje. My odpowiedzialni właściciele czworonogów wiemy, jak powinien wyglądać spacer z nimi. Smycz, worki na nieczystości to sprawa oczywista. Nie możemy być karani takimi ograniczeniami za pseudo-właścicieli, których psy biegają samopas nawet po tafli boiska. To nie nasza wina, że niedopilnowane zwierzaki pozostawią po sobie szkody. Dlaczego my i nasze psy mamy być karami?
Nie wiemy, co było tam wcześniej napisane, ale na oficjalnym profilu sołectwa teraz jest taka informacja:
- Chcemy, aby ta przestrzeń była przyjazna i bezpieczna dla każdego, dlatego mamy do Was ogromną prośbę: Pamiętajcie o „sprzątnięciu po spacerze” – dzięki temu dzieci mogą bezpiecznie bawić się na trawie, a sportowcy trenować na boisku bez przykrych niespodzianek. Tabliczki, które pojawiły się przy wejściach na teren szkolny i boiska sportowego, nie tyle zakazują, co uświadamiają nam, że to my odpowiadamy za sprzątanie po naszych pupilach. Wierzymy, że jako miłośnicy zwierząt jesteście też najlepszymi ambasadorami czystości w naszej okolicy! Dziękujemy, że wspólnie z nami dbacie o to, by nasze tereny były czystym i radosnym miejscem.
Na tabliczce jak byk jest jednak ZAKAZ, a nie prośba czy uświadamianie.
Próbowaliśmy się skontaktować z dyrekcją szkoły w Domaniowie, ale w piątek nikt nie miał dla nas czasu - pani, które odebrała telefon w sekretariacie powiedziała, że dyrekcja zajęta się organizacją dnia patrona, który jest wkrótce, więc mamy zadzwonić po niedzieli.
Skontaktowaliśmy się z sołtysem Domaniowa Tomaszem Pachem, który - jak powiedział - przebywa poza gminą. Przyznał, że cytowany profil jest oficjalnym profilem Sołectwa Domaniów, ale niewiele więcej mógł wyjaśnić: - W poniedziałek wrócę i zajmę się sprawą - powiedział w rozmowie telefonicznej. - Może w treść na tych tabliczkach wkradł się jakiś błąd...









Napisz komentarz
Komentarze