Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 11:31
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Złota oławska jesień

Podziel się
Oceń

Tak można było mówić bez cienia wątpliwości podczas pierwszej części sezonu 2011/12, właśnie zakończonego przez oławskich piłkarzy. W swoim ostatnim tegorocznym meczu, rozegranym awansem z rundy wiosennej, po zaciętej walce pokonali międzyrzeckiego Orła i umocnili się na czele trzecioligowej tabeli

To było już trzecie w tym roku starcie oławian z tą lubuską drużyną. Dotąd bilans oławian był niekorzystny, bo w czerwcu przegrali w Międzyrzeczu 1:2, tracąc gola decydującego o porażce w doliczonym czasie gry. Potem w sierpniu, w pojedynku otwierającym nowy cykl rozgrywek, oławianie zremisowali na wyjeździe 2:2.  Sezon jesienny zakończył się 29 października, ale prowadzący w tym roku rozgrywki trzecioligowe w naszym regionie Dolnośląski Związek Piłki Nożnej zadecydował, że piłkarze wybiegną jeszcze dwukrotnie na boiska w listopadzie, by rozegrać dwa mecze z rundy wiosennej. Dla oławian oznaczało to występ tylko w jednej kolejce, bo w następnej, rozegranej 12 listopada, pauzowali z powodu wycofania się z rozgrywek Twardego Świętoszów.

Podopieczni trenera Sebastiana Sobczaka chcieli zakończyć rok 2011 mocnym akcentem. Udało im się to już w trzeciej minucie pojedynku z Orłem. Jakub Kalinowski posłał długą piłkę na prawe skrzydło do Mateusza Gancarczyka, a ten odegrał do tyłu, do nadbiegającego Pawła Błaszczaka, który podał do środka, do Rafała Kohuta. Młody napastnik MKS padając na ziemię, uderzył z półwoleja z 15 metrów i wpakował futbolówkę w dolny róg bramki. To był rzeczywiście mocny akcent i dobre wejście do gry dwóch młodych oławskich napastników - Błaszczaka i Kohuta, którzy z powodu problemów zdrowotnych swoich kolegów, zadebiutowali w ataku MKS w wyjściowym składzie.
Oławianie nie poszli jednak za ciosem, a wręcz przeciwnie, dali się zepchnąć do obrony i w efekcie niespełna kwadrans później stracili gola. Orzeł przeprowadził składną akcję, która zakończyła się starciem Macieja Sędziaka i Jakuba Kalinowskiego na polu karnym. Arbiter uznał, że obrońca MKS przekroczył przepisy i podyktował jedenastkę, którą zamienił na gola pewnym strzałem kapitan gości Tomasz Ruminkiewicz.
Czas uciekał, a obraz gry się nie zmieniał - nadal dominowali goście. W 29 minucie wywalczyli rzut rożny, który efektownie wykonał Ruminkiewicz, pakując piłkę bezpośrednio do oławskiej bramki. Ku zaskoczeniu przyjezdnych, sędzia gola nie uznał, dopatrując się faulu na bramkarzu MKS Radosławie Florczyku.
W 35 minucie kibice doczekali się wreszcie dobrej akcji w wykonaniu gospodarzy. Zaczął ją Maciej Zapał, podając na lewo do Rafała Kohuta. Napastnik MKS starł się z obrońcą Orła przed polem karnym, ale piłkę przejął Paweł Błaszczak i idealnie zagrał w uliczkę do nadbiegającego z prawej strony Mateusza Gancarczyka. Ten jednak nie wykorzystał dobrej sytuacji, bo strzelił w krótki róg, ale zamiast do bramki, trafił w boczną siatkę. 
Chwilę później pomocnik Orła sfaulował przy linii bocznej aktywnego Mateusza Gancarczyka, a rzut wolny egzekwował jego starszy brat Krzysztof. Po dośrodkowaniu na pole karne jeden z międzyrzeckich obrońców zatrzymał piłkę ręką i arbiter podyktował jedenastkę. Pewnym egzekutorem karnego był Jakub Kalinowski i oławianie objęli prowadzenie 2:1. Mogli je podwyższyć tuż przed końcem pierwszej połowy. Po wybiciu piłki przez Michała Sikorskiego, Paweł Błaszczak uprzedził wybiegającego z bramki Kukuskę, ale strzelił lobem zbyt słabo i obrońca Orła zdołał zatrzymać futbolówkę przed linią bramkową.
W drugiej połowie trener Sobczak wprowadził Damiana Kozioła, który po kontuzji nie był zdolny do gry od początku meczu. To zdecydowanie poprawiło poczynania oławskiej drużyny w defensywie, a gdy nieco później na boisko weszli Mohammed Donzo i Dawid Lipiński, znacznie lepiej wyglądał gra oławian także w ataku. Teraz częściej było gorąco pod bramką Kukuski, ale szwankowała skuteczność. W 58 minucie, główkował po rzucie wolnym Kalinowski, ale nie trafił. Potem po składnej zespołowej akcji w dobrej sytuacji był Lipiński, ale strzelił zbyt słabo. Najlepszej okazji nie wykorzystał w 83 minucie Damian Kiełbasa. Oławianie wykonywali wtedy rzut wolny pośredni z 12 metrów, po zagraniu nakładką przez obrońcę Orła. Waldemar Gancarczyk trącił piłkę, Kiełbasa huknął z całej siły, ale za wysoko. Orzeł w drugiej połowie też grał ofensywnie, ale nie stworzył zbyt wielu klarownych sytuacji strzeleckich. Najlepszą zmarnował w doliczonym czasie gry Tomasz Ruminkiewicz, nie trafiając do bramki z 12 metrów.   
 
Powiedzieli po meczu…
 
Dariusz Borowy - trener Orła Międzyrzecz
- Zagraliśmy dobrze przed przerwą i kto wie, jak by się dalej ten mecz potoczył, gdyby arbiter uznał nam gola, strzelonego bezpośrednio z rzutu rożnego, który - moim zdaniem - był jak najbardziej prawidłowy. Potem sędzia jeszcze raz podciął nam skrzydła, bo podyktował jedenastkę dla oławskiej drużyny, a nie zauważył przewinienia w szesnastce po drugiej stronie, bo chyba uznał, że w tym dniu wyczerpał się limit karnych przeciwko gospodarzom. Z powodów dyscyplinarnych musieliśmy się niedawno pożegnać z kilkoma dotąd podstawowymi zawodnikami. Przyjechaliśmy więc dziś do lidera w składzie, którym praktycznie na nowo zaczynamy budowę zespołu. Ze zrozumiałych względów brakuje mu zgrania, co było szczególnie widać w drugiej połowie, w której gospodarze podkręcili tempo i momentami trudno było ich powstrzymać.
 
Sebastian Sobczak - trener MKS SCA Oława
- To był już któryś z kolei mecz, że nie mogliśmy zagrać w optymalnym składzie. Trzeba było więc łatać dziury zawodnikami zwykle rezerwowymi, co ma także dobre strony, bo ci chłopcy systematycznie trenują, a rzadko mają okazję sprawdzić się na boisku w meczu o ligowe punkty. Dziś taką szansę otrzymał Rafał Kohut i świetnie ją wykorzystał, strzelając piękną bramkę.
Mimo iż do przerwy prowadziliśmy, to nasza gra nie wyglądała najlepiej. Rywal szybko i dokładnie operował wtedy piłką i często miał przewagę w środku pola, co skutkowało dużą liczbą groźnych sytuacji pod naszą bramką. Damian Kozioł dopiero zaleczył kontuzję, dlatego wszedł na boisko w drugiej połowie. Jego wejście bardzo nam pomogło. "Koziołek" wprowadził więcej pewności w grze defensywnej, a dzięki temu mogliśmy częściej i składniej atakować. Stworzyliśmy kilka sytuacji bramkowych, ale nie udało się ich wykorzystać. Najważniejsze są jednak 3 punkty, które umacniają nas w czubie tabeli i pozwolą w spokoju przygotowywać się do dalszych spotkań rundy wiosennej. Nasza dobra jesień, to zasługa całego zespołu, dlatego serdecznie dziękuję i jednocześnie gratuluję wszystkim chłopakom bez wyjątku. Podziękowania należą się również moim współpracownikom ze sztabu szkoleniowego oraz kierownictwu klubu, a także oławskim kibicom, którzy wspierali nas dopingiem nie tylko w Oławie, ale również w meczach wyjazdowych.   
 
MKS SCA Oława - Orzeł Międzyrzecz 2:1
 
1:0 - Rafał Kohut (w 3 min.)
1:1 - Tomasz Ruminkiewicz (18, z karnego)
2:1 - Jakub Kalinowski (37, z karnego)
 
Oława. 5 listopada 2011. Stadion OCKF. Widzów ok. 300.
 
Sędziowali: Arkadiusz Grab jako główny oraz Krzysztof Mazur i Piotr Ujec - asystenci liniowi (Legnica).
 
Żółte kartki: Maciej Zapał (w 24 min.) i Damian Szałas (75) - obaj za faule; Tomasz Ruminkiewicz (70) i Maciej Sędziak (87) - obaj za krytykę orzeczeń sędziego.
 
MKS SCA Oława: Florczyk - Wejerowski, Kalinowski, Sikorski, Kiełbasa - M.Gancarczyk, Zapał (46 Kozioł), W.Gancarczyk (90 Babij), K.Gancarczyk - Kohut (55 Donzo), Błaszczak (65 Lipiński).   
 
Orzeł Międzyrzecz: Kukuska - Ruminkiewicz, Kuźminczuk, Kurdykowski, Stojanowski - Dzięgielewski (75 Klaus), Cygan, Szałas, Kwaśniewski - Kopeć, Sędziak.
 
Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
 
  
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ,Treść komentarza: Jak zwykle stare baby pozajmują kolejki o 7 i o 9 nie ma po co przychodzić 🤷‍♀️Data dodania komentarza: 18.03.2026, 11:20Źródło komentarza: Zrób badania podczas Oławskiej NiedzieliAutor komentarza: Filozof greckiTreść komentarza: Może Odrę też mogliby monitorować, tylko co to daje, jak zrzuty przemysłowe do rzek to jest norma i w zgodzie z prawem lub czasami niezgodnie bo i tak nikt tego nie kontroluje. Wody Polskie słabo działają a instancje kontrolne typu WIOŚ, też nie wiadomo jak są skuteczne. Burmistrz może jedynie popatrzeć na rzekę i nie zatrzyma jej biegu i nie ma uprawnień do wejścia w pas wodny Wód Polskich.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:52Źródło komentarza: Młodzież czuwa nad jakością wody w OławieAutor komentarza: czytelnikTreść komentarza: Rondo S O L I D A R N O Ś C IData dodania komentarza: 18.03.2026, 10:52Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Nie rozumiem zamysłu pierwszej fotografi.Jaki przekaz? Poddaństwo koleżanek?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:52Źródło komentarza: Trzymanie kciuków pomogło. Blanka wśród laureatów!Autor komentarza: *Treść komentarza: Dlaczego nie odbyły się żadne konsultacje społeczne w tej sprawie? Tyle Frischmann ściemnia o wsłuchiwaniu się w głos mieszkańców, a tu kolejny raz pokazuje, że głos mieszkańców interesuje go tylko w dniu wyborów!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:37Źródło komentarza: A może Rondo Nadziei? Albo ks. Stanisława Bijaka? Piszcie w komentarzach swoje propozycje...Autor komentarza: WwwTreść komentarza: Ale co to ma do naszego miasta Oławy? Dobrze robił, płacenie podatków na naszych oprawców z Wiejskiej to naj gorszej wydane pieniądzeData dodania komentarza: 18.03.2026, 10:30Źródło komentarza: 36 tysięcy transakcji na portalu społecznościowym. Bez podatków
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama