Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 13:45
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zawiodła skuteczność

Podziel się
Oceń

Rezultat remisowy nie krzywdzi żadnej ze stron. Obie drużyny mogły przechylić szalę zwycięstwa, ale zabrakło zdecydowania w sytuacjach podbramkowych

Przez pierwsze dwadzieścia minut niewiele się działo. Grano głównie w środku pola, mnożyły się faule i niecelne podania. Pierwszą składną akcję przeprowadzili miejscowi, jednak strzał Piotra Walczaka był niecelny. Chwilę później obrońcy zablokowali Macieja Zarównego. Bierutowianie odpowiedzieli w 28 minucie - uderzenie Jarosława Grajesza zza szesnastki obronił Artur Walczak.

Kilka minut później Piotr Walczak wyłuskał piłkę, wpadł na pole karne, ale przegrał pojedynek z dobrze dysponowanym Grzegorzem Kopackim. W 36 minucie znów skuteczną interwencją popisał się Kopacki, broniąc główkę Łukasza Jasiaka.  
W 42 minucie przyjezdni skutecznie skontrowali. Daniel Magiera zagrał prostopadle do Grajesza, ten wyprzedził Radosława Diakowskiego i sprytnym strzałem w długi róg trafił do bramki. 
Po chwili Magiera wykorzystał niefrasobliwość obrońców i płaskim strzałem pokonał Artura Walczaka, ale sędzia dopatrzył się spalonego. 
W przerwie trener Sokoła dokonał dwóch zmian, wprowadzając napastników - Grzegorza Kędziora i Sebastiana Tylkę. Roszady te przyniosły oczekiwany rezultat i miejscowi mieli przewagę. W 50 minucie Tylka główkował poza bramkę po dośrodkowaniu Łukasza Soroczyńskiego. Chwilę później szarżował Kędzior, ale został zablokowany. W 70 minucie skiksował stoper Widawy Sebastian Ćwiek, do piłki dopadł Tylka, strzelił obok bramkarza, ale Paweł Jarząb zdążył z asekuracją. W 82 minucie wyrównał Mateusz Soroczyński. Popularny "Dziku" atomowo huknął z dystansu, pokonując drugiego bramkarza Widawy Daniela Krupińskiego, który zastąpił kontuzjowanego Kopackiego.
Dwie minuty później pojedynek sam na sam z Walczakiem przegrał Magiera.  
W końcówce zrobiło się nerwowo. Za niesportowe zachowanie czerwony kartonik zobaczył  Sławomir Smoleń i musiał opuścić boisko. Po chwili arbiter ukarał drugą żółtą kartką bierutowianina Tomasza Nowaka i on też musiał powędrować do szatni.
Po pięciu kolejkach marcinkowiczanie zajmują przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem jednego punktu. - Może powtórzyć się sytuacja z poprzedniego sezonu, kiedy do końca rozgrywek walczyliśmy o utrzymanie się w okręgówce - skomentował Jacek Łągiewczyk, jeden z działaczy Sokoła.
 
Sokół Marcinkowice - Widawa Bierutów 1:1

0:1 - Jarosław Grajesz (w 42 min.)
1:1 - Mateusz Soroczyński (82)
 
Marcinkowice. 3 września 2011. Widzów około 50.
 
Sędziowali: Sebastian Kędziora - jako główny oraz Arkadiusz Stachowiak i Mieczysław Krawczyk - asystenci liniowi (Wrocław).   
 
Czerwone kartki: Sławomir Smoleń (w 90 min.) - za niesportowe zachowanie oraz Tomasz Nowak (+90) - po drugiej żółtej, za faul. 
 
Żółte kartki: Łukasz Pańkowski, Artur Woźniak, Mateusz Soroczyński oraz Tomasz Nowak - wszyscy za faule.
 
Sokół: A.Walczak - Diakowski, Smoleń, M.Soroczyński, Jasiak - Woźniak (46 Kędzior), P.Walczak, Kopestyński, Pańkowski (27 Synówka), Ł.Soroczyński - Zarówny (46 Tylka).
 
Widawa: Kopacki (81 Krupiński) - Płaszczyk, Ćwiek, Jarząb, Juncewicz - Magiera, Łyszczarz, Nowak, Walendziak (30 Dziadek) - Grajesz, Gajewski.
 
Tomasz Neumann
 
Fot.: Krzysztof Trybulski
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: baca Treść komentarza: W gminie po drugiej stronie Wrocławia gdzie mieszka moja rodzina to operator zbierający odpady dostarczył mieszkańcom pojemniki i nie robi problemu czy napis jest czy nie. Kubły mają rózne kolory i są dedykowane do określonej grupy odpadów. W naszej gminie się nie da bo nie . Data dodania komentarza: 17.09.2026, 13:42 Źródło komentarza: Bez odpowiedniego napisu/naklejki na kuble mogą wam odpadów nie odebrać Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Pani Tereniu trzeba walczyć do ostatniego tchu!!! Data dodania komentarza: 17.09.2026, 12:51 Źródło komentarza: OŁAWA Ostatni psychiatra na NFZ kończy pracę w szpitalu. Dlaczego? Autor komentarza: CPK Treść komentarza: Widać, że również należysz do pisowskiej ciemnoty, bo wierzysz w to, że psychiatrę można wykształcić w dwa lata. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 11:55 Źródło komentarza: Psychiatra na NFZ w oławskim szpitalu tylko do końca października Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Bardzo zła informacja. Co na to organ prowadzący szpital? Data dodania komentarza: 17.09.2026, 11:45 Źródło komentarza: Psychiatra na NFZ w oławskim szpitalu tylko do końca października Autor komentarza: Nata Treść komentarza: To jakiś żart!!! Data dodania komentarza: 17.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Psychiatra na NFZ w oławskim szpitalu tylko do końca października Autor komentarza: ciotka Treść komentarza: Wczoraj dwóch nastolatków na głosnych motocyklach widziałem w lesie. Widuje dość często auta osobowe jeżdżące ale jakoś nigdy nie widziałem patrolu leśnego policyjnego czy innego uprawniającego do kontroli tych pojazdow w lesie. Może gdyby te patrole się pojawiały to jeżdżących w lasach byloby mniej. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 11:23 Źródło komentarza: To wykroczenia. Jest nagranie - powinna być grzywna
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama