Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 26 czerwca 2026 18:10
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Barcelona zdobyta

Podziel się
Oceń

Siedmiu jelczan wybrało się w pięciodniową podróż do Barcelony. Zwiedzanie tego pięknego miasta uwieńczyli udziałem w maratonie, jednym z największych na świecie

Na pomysł wyjazdu do Hiszpanii wpadł Bogumił Wosz. - Od kilku lat wraz z żoną czytałem książki na temat stolicy Katalonii, więc moim marzeniem było ją zobaczyć - mówi były znany kolarz Moto-Jelcza Oława, a dziś trener i działacz sportowy. - Namówiłem znajomych, którym bardzo spodobało się sportowe zakończenie takiej eskapady.

Już w listopadzie ubiegłego roku jelczanie zgłosili się do barcelońskiego maratonu i wykupili bilety na samolot. Mieli więc sporo czasu, aby dobrze przygotować się do startu i zastanowić się nad tym, co najlepiej zobaczyć w Barcelonie. - Zima była bardzo długa i sroga, co utrudniło nam przygotowania do udziału w rywalizacji sportowej - mówi Zbigniew Rudyk, jeden z uczestników wyprawy. - Oprócz normalnych treningów startowaliśmy w Zimowym Maratonie na Raty, który pomógł nam zmobilizować się do wytrwałej pracy.
W środę rano 17 marca polecieli z wrocławskiego lotniska samolotem do Barcelony. Hiszpania przywitała ich deszczową pogodą, ale na szczęście tylko w dniu przyjazdu niebo było zachmurzone. - Mieszkaliśmy blisko La Rambli, najpopularniejszej barcelońskiej ulicy - opowiada Ilona Zackiewicz. - Codziennie przewijają się przez nią ogromne rzesze turystów, którzy na środkowym pasażu mogą oglądać występy ulicznych artystów, zatrzymują się przy kioskach i straganach. Ta ulica tętni życiem nieustannie…
Na końcu La Rambli wznosi się pomnik Krzysztofa Kolumba, skierowany w stronę widocznego stamtąd Morza Śródziemnego. - Do plaży prowadzi piękna promenada z palmami - dodaje Ilona. - W pobliskim porcie Vell cumuje mnóstwo łodzi, obok jest wspaniałe oceanarium.
W czasie pobytu w Barcelonie jelczanie zwiedzili m.in. katedrę Sagrada Familia - dzieło życia Antonio Gaudiego, cieszące się ogromną popularnością turystów. Gaudi nie zdążył dokończyć tej budowli, ponieważ nieustannie zmieniał i dostosowywał pierwotne założenia. Realizację jego wizji wciąż spełniają następni architekci. To wymaga wielkich pieniędzy, a katedra jest utrzymywana tylko z datków turystów i wiernych. - W środku Sagrady jest wielki plac budowy - mówi Wosz. - Buldożery pracują na okrągło, świątynia Świętej Rodziny jest wciąż upiększana.
W Porcie Vell jest wspomniane oceanarium, tam można zobaczyć rzadkie okazy ryb i rekinów. Jest w nim piękny tunel, otoczony szklanymi oknami, przez które ogląda się pływające okazy morskiej fauny.
Jelczanie wybrali się również na stadion piłkarski FC Barcelona. - Ten obiekt zrobił na mnie duże wrażenie - mówi Zbigniew Rudyk. - Na Camp Nou gra jedna z najlepszych drużyn na świecie. Wielu turystów przewija się przez ten obiekt, aby tak jak my zobaczyć szatnię Katalończyków, ich kaplicę oraz z trybun wczuć się w atmosferę wielkiego futbolu. Na koniec oglądaliśmy muzeum klubowe z trofeami, dawnymi strojami piłkarskimi i filmami z meczów rozgrywanych przez FC Barcelona. Przed stadionem stoi pierwszy autobus klubowy, bardzo przypominający jelczańską “stonkę”.
Sobota była dniem odpoczynku przed niedzielnym startem. - W czwartek i piątek dużo chodziliśmy po mieście, więc musieliśmy dać odpocząć naszym nogom - relacjonuje Bogumił Wosz. - Na placu Katalonii odebraliśmy nasze numery startowe, zjedliśmy trochę makaronu i omówiliśmy najważniejsze kwestie związane ze startem w maratonie. 
W niedzielę 21 marca o godzinie 8.30 wyruszyło na trasę dwanaście tysięcy biegaczy. Wśród nich było 120 Polaków, w tym siedmiu z Jelcza-Laskowic. - Ogromna rzesza zawodników pokonywała dystans 42 kilometrów i 195 metrów - mówi Ilona Zackiewicz. - Każdy mógł liczyć na wspaniały doping miejscowych kibiców, wykrzykujących nasze imiona, które znajdowały się na numerach startowych. Dopisała nam pogoda, wystarczyło nam siły, aby pokonać ten dystans i w jelczańskim komplecie dotrzeć szczęśliwie do mety.
Barceloński maraton ukończyli: Bogumił Wosz, Andrzej Sołtyński, Zbigniew i Marzena Rudykowie, Ilona i Tomasz Zackiewiczowie oraz niżej podpisany.
 
Tekst i fot.:
Piotr Zalewski
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Treść komentarza: Tak czerwona kartka dla całej trójki , bo inaczej tego meczu nie wygramy Data dodania komentarza: 26.06.2026, 18:04 Źródło komentarza: Czerwona kartka dla kogo? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Brawo dobry kierunek dla nowoczesnej szkoły technicznej z rusycystki na germanistkę Data dodania komentarza: 26.06.2026, 18:00 Źródło komentarza: Agnieszka Szawan-Paras nowym dyrektorem CKZiU Autor komentarza: TUBA ALERT!!!!1111 Treść komentarza: Powtarzasz się jak zdarta płyta, musisz poszerzyć swoje horyzonty i napisać coś nowego. Tak prawda często boli, można się przyzwyczaić lub wyciągnąć, niej jakieś wnioski. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:54 Źródło komentarza: Miasto tłumaczy, że dojazd dla niepełnosprawnych będzie do strony wieżowca Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: "Podczas ostatniej rozmowy z Mieszkańcami obiecałam, że nie odpuszczę tematu i zrobię wszystko co w mojej mocy,..." - poważnie? Wow. Super tyle, że jest pani przedstawicielem partii która współrządzi w powiecie. Z pani ugrupowania pochodzi Starosta. Jest pani wiceprzewodniczącą Rady Powiatu. Nawet jest pani przewodniczącą struktur powiatowych tej partii - i co, jaki to ma skutek? Współdecyduje przecież pani o budżecie powiatu.. i co... to gdzie w końcu jest ten chodnik?? "Gadamy i..." - i co dalej? Cos z tego wynika? Trudno w tym przypadku się nie zgodzić ze starostą - był uchwalany budżet, można było decydować na co mają być przeznaczone pieniądze. A teraz takie pytania? Nieźle. "..zrobię wszystko co w mojej mocy.." - szacunek, wobec tego i niech ta moc będzie z nami jak najdłużej. Może warto rzeczywiście zacząć rozmawiać, coś ustalać wspólnie, jakieś jednolite stanowisko, priorytety, plan działania - może na początek chociaż we własnej partii... Tak w ogóle - to cały czas nie rozumiem dlaczego miasto ma dokładać do inwestycji, które są zadaniem powiatu? Niech burmistrz najpierw zrobi wszystkie drogi które należą do miasta, a dopiero potem decyduje się na dotowanie i ratowanie innych instytucji. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 14:23 Źródło komentarza: Drugi chodnik w Nowym Górniku, czy pierwszy na Zwierzyńcu? Autor komentarza: Amanda S. Treść komentarza: O, jak coś nie po myśli, pani komentującej, hejtującej i obrażająccej, to nawet teraz " gazetę" obraża. Pokazała klasę nie ma co!!! Data dodania komentarza: 26.06.2026, 13:53 Źródło komentarza: Miasto tłumaczy, że dojazd dla niepełnosprawnych będzie do strony wieżowca Autor komentarza: pamiętliwy Treść komentarza: Ja na miejscu " posła '' byłbym ostrożny bo radna kiedyś pisała donosy za niego a teraz napisze donos na niego . Data dodania komentarza: 26.06.2026, 12:57 Źródło komentarza: Drugi chodnik w Nowym Górniku, czy pierwszy na Zwierzyńcu?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama