Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 14:10
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Barcelona zdobyta

Podziel się
Oceń

Siedmiu jelczan wybrało się w pięciodniową podróż do Barcelony. Zwiedzanie tego pięknego miasta uwieńczyli udziałem w maratonie, jednym z największych na świecie

Na pomysł wyjazdu do Hiszpanii wpadł Bogumił Wosz. - Od kilku lat wraz z żoną czytałem książki na temat stolicy Katalonii, więc moim marzeniem było ją zobaczyć - mówi były znany kolarz Moto-Jelcza Oława, a dziś trener i działacz sportowy. - Namówiłem znajomych, którym bardzo spodobało się sportowe zakończenie takiej eskapady.

Już w listopadzie ubiegłego roku jelczanie zgłosili się do barcelońskiego maratonu i wykupili bilety na samolot. Mieli więc sporo czasu, aby dobrze przygotować się do startu i zastanowić się nad tym, co najlepiej zobaczyć w Barcelonie. - Zima była bardzo długa i sroga, co utrudniło nam przygotowania do udziału w rywalizacji sportowej - mówi Zbigniew Rudyk, jeden z uczestników wyprawy. - Oprócz normalnych treningów startowaliśmy w Zimowym Maratonie na Raty, który pomógł nam zmobilizować się do wytrwałej pracy.
W środę rano 17 marca polecieli z wrocławskiego lotniska samolotem do Barcelony. Hiszpania przywitała ich deszczową pogodą, ale na szczęście tylko w dniu przyjazdu niebo było zachmurzone. - Mieszkaliśmy blisko La Rambli, najpopularniejszej barcelońskiej ulicy - opowiada Ilona Zackiewicz. - Codziennie przewijają się przez nią ogromne rzesze turystów, którzy na środkowym pasażu mogą oglądać występy ulicznych artystów, zatrzymują się przy kioskach i straganach. Ta ulica tętni życiem nieustannie…
Na końcu La Rambli wznosi się pomnik Krzysztofa Kolumba, skierowany w stronę widocznego stamtąd Morza Śródziemnego. - Do plaży prowadzi piękna promenada z palmami - dodaje Ilona. - W pobliskim porcie Vell cumuje mnóstwo łodzi, obok jest wspaniałe oceanarium.
W czasie pobytu w Barcelonie jelczanie zwiedzili m.in. katedrę Sagrada Familia - dzieło życia Antonio Gaudiego, cieszące się ogromną popularnością turystów. Gaudi nie zdążył dokończyć tej budowli, ponieważ nieustannie zmieniał i dostosowywał pierwotne założenia. Realizację jego wizji wciąż spełniają następni architekci. To wymaga wielkich pieniędzy, a katedra jest utrzymywana tylko z datków turystów i wiernych. - W środku Sagrady jest wielki plac budowy - mówi Wosz. - Buldożery pracują na okrągło, świątynia Świętej Rodziny jest wciąż upiększana.
W Porcie Vell jest wspomniane oceanarium, tam można zobaczyć rzadkie okazy ryb i rekinów. Jest w nim piękny tunel, otoczony szklanymi oknami, przez które ogląda się pływające okazy morskiej fauny.
Jelczanie wybrali się również na stadion piłkarski FC Barcelona. - Ten obiekt zrobił na mnie duże wrażenie - mówi Zbigniew Rudyk. - Na Camp Nou gra jedna z najlepszych drużyn na świecie. Wielu turystów przewija się przez ten obiekt, aby tak jak my zobaczyć szatnię Katalończyków, ich kaplicę oraz z trybun wczuć się w atmosferę wielkiego futbolu. Na koniec oglądaliśmy muzeum klubowe z trofeami, dawnymi strojami piłkarskimi i filmami z meczów rozgrywanych przez FC Barcelona. Przed stadionem stoi pierwszy autobus klubowy, bardzo przypominający jelczańską “stonkę”.
Sobota była dniem odpoczynku przed niedzielnym startem. - W czwartek i piątek dużo chodziliśmy po mieście, więc musieliśmy dać odpocząć naszym nogom - relacjonuje Bogumił Wosz. - Na placu Katalonii odebraliśmy nasze numery startowe, zjedliśmy trochę makaronu i omówiliśmy najważniejsze kwestie związane ze startem w maratonie. 
W niedzielę 21 marca o godzinie 8.30 wyruszyło na trasę dwanaście tysięcy biegaczy. Wśród nich było 120 Polaków, w tym siedmiu z Jelcza-Laskowic. - Ogromna rzesza zawodników pokonywała dystans 42 kilometrów i 195 metrów - mówi Ilona Zackiewicz. - Każdy mógł liczyć na wspaniały doping miejscowych kibiców, wykrzykujących nasze imiona, które znajdowały się na numerach startowych. Dopisała nam pogoda, wystarczyło nam siły, aby pokonać ten dystans i w jelczańskim komplecie dotrzeć szczęśliwie do mety.
Barceloński maraton ukończyli: Bogumił Wosz, Andrzej Sołtyński, Zbigniew i Marzena Rudykowie, Ilona i Tomasz Zackiewiczowie oraz niżej podpisany.
 
Tekst i fot.:
Piotr Zalewski
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: KarolTreść komentarza: Nie na dom tylko dla dzieciaków. Przecież wyraźnie jest napisane. Babka przynajmniej robi w tym mieście ciekawe wydarzenia a nie siedzi na dupie i pisze wredne komentarze. Wejdź sobie na jej Facebooka. Dla mnie spoko babka choć nie w moim typie urody. Działa i dobrze jej to wychodziData dodania komentarza: 3.05.2026, 12:11Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: *Treść komentarza: Dobrze, że ciebie na więcejData dodania komentarza: 3.05.2026, 12:04Źródło komentarza: CZYTELNIK: - Kupuję bilet kilkadziesiąt minut przed zamknięciem basenu i... mam kłopotAutor komentarza: AnkaTreść komentarza: Ale wiochaData dodania komentarza: 3.05.2026, 11:36Źródło komentarza: Dni Jelcza-Laskowic 2026. Tak było na koncertach [ZDJĘCIA]Autor komentarza: DługopisTreść komentarza: Nosowska ok, reszta to niewypał, a 21 to już całkowita porażka, najgorsze majówki przy tak pięknej pogodzie.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 11:35Źródło komentarza: Dni Jelcza-Laskowic 2026. Tak było na koncertach [ZDJĘCIA]Autor komentarza: MaklerTreść komentarza: Na tyle ciebie stać?Data dodania komentarza: 3.05.2026, 09:59Źródło komentarza: CZYTELNIK: - Kupuję bilet kilkadziesiąt minut przed zamknięciem basenu i... mam kłopotAutor komentarza: *Treść komentarza: Regulamin korzystania z basenu jest po to, by go przeczytać i zapoznać się i nie pisać pierduł. Jak ci nie pasuje ta "zapyziała Oława", to znajdź sobie inne, mniej "zapyziałe" miejsce do życia. Nie zmuszaj się.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 09:18Źródło komentarza: CZYTELNIK: - Kupuję bilet kilkadziesiąt minut przed zamknięciem basenu i... mam kłopot
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama