Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 kwietnia 2026 05:45
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

ZGK - rodzinna spółka

Podziel się
Oceń

Prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej zatrudniał żonę na stanowisko referenta. Twierdzi, że liczył się z krytyką społeczną, ale ważniejsze było dobro spółki

Jelcz-Laskowice      
Zatrudnił i zwolnił 
 
- Nie ma przeszkód prawnych w zakresie zatrudniania w spółce komunalnej członka rodziny -  mówi Andrzej Woźniak radca prawny z Oławy.
Mimo to zatrudnianie w spółkach komunalnych członków rodziny za każdym razem budzi oburzenie społeczne. Tak jest i tym razem. Od kilku dni mieszkańcy Jelcza-Laskowic nie mają litości dla prezesa ZGK, który zatrudnił żonę, jako swoją podwładną,  na stanowisku referenta działu technicznego. Burzliwa dyskusja w tej sprawie toczy się  głównie na internetowym forum dyskusyjnym i w politycznych kuluarach.        
Mariusz Ciechanowski - prezes ZGK, okoliczności zatrudnienia żony opisał w specjalnie przygotowanej informacji, którą miał odczytać na piątkowej sesji Rady Miejskiej. Nie zrobił tego, bo żaden radny nie poruszył tematu i nie poprosił o wyjaśnienia. My poprosiliśmy.
-  Działem technicznym, kluczowym w spółce, kierują dwie kobiety - czytamy  w piśmie  prezesa ZGK. - Jedna z pań jest kierownikiem działu, druga - jako referent - przygotowuje umowy i rozlicza pracowników oraz klientów. Na początku roku poinformowano mnie, że obie, praktycznie w tym samym, czasie będą nieobecne w pracy. Jedna jest w zagrożonej ciąży i decyzją lekarza przechodzi na L-4 do czasu porodu, planowanego na marzec. Druga wykorzystuje zaległy urlop wypoczynkowy. To oznaczało, że dział będzie bez nadzoru, a ja muszę szybko podjąć trudną i najlepszą decyzję z punktu widzenia zakładu. Zdecydowałem o zatrudnieniu na zastępstwo (na 2,5 miesiąca) osoby z doświadczeniem z zakresu umów, fakturowania i współpracy z klientami, do której będę miał pełne zaufanie i której będę mógł powierzyć bardzo odpowiedzialne zadania. Pierwszego kwietnia wraca do pracy kierowniczka działu. Oznacza to, że osoba zatrudniona na zastępstwo kończy pracę 31 marca, zgodnie z wcześniejszymi założeniami.    
W rozmowie z nami prezes tłumaczył podobnie. - O zatrudnieniu żony na stanowisku referenta działu technicznego zdecydowały trzy warunki: krótki czas na podjęcie takiej decyzji, kompetencja i doświadczenie oraz zaufanie, jakim powinno się obdarzać osobę, powierzając jej obowiązki kierownika działu. Zdaniem Mariusza Ciechanowskiego było zbyt mało czasu na organizowanie konkursu o pracę. Poza tym taki konkurs spełniałby tylko jeden z trzech wyżej wymienionych warunków. - Znalazłbym osobę z doświadczeniem, ale straciłbym czas i nie miałbym do tej osoby zaufania - mówi. -  Żona przez wiele lat kierowała placówką usługowo-handlową we Wrocławiu i zarządzała zespołem ludzi.  Ma doświadczenie kierownicze. Przez dwa lata koordynowała sprzedaż usług we wszystkich wrocławskich placówkach tego przedsiębiorstwa, w tym sporządzanie i rozliczanie umów. Była też księgową materiałową w jednej z jelczańskich firm. Tego, że mam do niej zaufanie chyba nie muszę tłumaczyć? Zatrudniłem ją w niepełnym wymiarze czasu i ze świadomością, że spotka się to z publiczną krytyką. Ale stojąc przed pytaniem, co jest ważniejsze - dobro spółki czy krytyka, uznałem, że dobro spółki. To była potrzeba chwili i chwilę trwało.      
Na pytanie, czy zatrudniając żonę nie czuł niesmaku, Mariusz Ciechanowski stwierdza, że czuł i cały czas czuje. Zaskoczony informacją jest burmistrz miasta i gminy Jelcz- Laskowice Kazimierz Putyra. Przyznaje, że jakiś czas temu rozmawiał z prezesem Ciechanowskim, który mówił mu o tym, że jego żona jest bezrobotna. Szef miasta zapewnia, że nic nie wiedział o rodzinnym zatrudnieniu w ZGK. - Prezes spółki komunalnej prowadzi politykę zatrudnieniową i nie konsultuje tego z właścicielem, czyli z gminą - mówi burmistrz Putyra. - O zatrudnieniu żony prezesa w ZGK dowiedziałem się w poniedziałek  22 marca i jeszcze tego samego dnia spotkałem się z nim, prosząc o wyjaśnienia. W związku z moją nieobecnością  miał cztery dni na rozwiązanie zaistniałej sytuacji i zrobił to. Według mnie, to ewidentny nepotyzm. Coś takiego jest źle widziane i niedopuszczalne. Nawet do głowy mi nie przyszło, że Ciechanowski zatrudni żonę, jako swoją podwładną. 

Tekst i fot.: Wioletta Kamińska
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama