Całość zapoczątkowali raper Bedoes i Maja Mecan z Oławy (na fot. niżej), nagrywając wspólny utwór "Ciągle tutaj jestem - diss na raka". Maja, od dawna walcząca z nowotworem, teraz z trzecim już nawrotem choroby, jest podopieczną fundacji Cancer Fighters.

Po premierze tej piosenki Łatwogang, popularny twórca internetowy, zaproponował takie wyzwanie - ile polubień zbierze jeden z jego TikToków, tyle będzie trwała transmisja na żywo tej właśnie piosenki, a jedno polubienie to jedna sekunda. Łącznie Łatwogang prowadził ze swojej warszawskiej kawalerki transmisję przez ponad dziewięć dni, a podczas wydarzenia przed kamerką pojawiły się największe polskie gwiazdy, w tym sportowcy, muzycy czy influencerzy (niektórzy odwiedzali mieszkanie Łatwoganga osobiście, inni łączyli się online) - Kwiat Jabłoni, Sanah, Golec uOrkiestra, Mrozu, Borys Szyc, Doda, Grubson, Wojtek Szczęsny, Robert Lewandowski czy Iga Świątek. W geście solidarności z chorymi na raka ponad 100 znanych osób publicznie dało sobie ogolić głowy, choćby Katarzyna Nosowska, która już 2 maja wystąpi podczas Dni Jelcza-Laskowic. Ich śladem poszli także inni, bardziej lokalnie -u nas właściciel Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie Tomasz Jurczak czy radny z Jelcza-Laskowic Błażej Telążka.
Pierwotnie Łatwogang liczył, że uda mu się zebrać w ten sposób 500 tys. zł - okazało się, że "internet oszalał". Nawet jeśli główną siłą napędową byli znani internetowi twórcy, kluczową rolę odegrali zwykli użytkownicy, którzy masowo dołączali do akcji. Całe wydarzenie stało się przykładem tego, jak internet i społeczności online mogą skutecznie mobilizować ludzi do działania i realnie wpływać na pomoc potrzebującym.


- Majeczka jest szczęśliwa, że tak to wszystko poszło - podsumowuje akcję mama Mai, pani Katarzyna Mecan. - Fajny przekaz poszedł do ludzi. Mamusiu, mówiła mi córka, cieszę się z akcji i mam nadzieję, że to pójdzie na cały świat, będą pieniądze i dużo dzieci będzie mogło wyzdrowieć. Jestem pewna, że te pieniądze pomogą w walce z chorobą nowotworową wszystkim dzieciom, które tego potrzebują.
Od minionego weekendu wszystkie media chcą z Mają porozmawiać, ale 11-latka jest bardzo zmęczona, więc wywiadów nie udziela. Mama Mai prosi, aby tu uszanować. Córka codziennie musi być w szpitalu. Majeczka wszystkim bardzo dziękuję za mnóstwo pozytywnych komentarzy i wiele słów wsparcia.
- Sytuacja Mai jest trudna, ale lekarze cały czas walczą - mówi mama Mai. - Jesteśmy w Przylądku Nadziei, a to jest taka organizacja, która się nigdy nie poddaje...
Poniżej kilka zdjęć Mai z sesji zdjęciowej u fotografki Karoliny Kwak z Oławy.
- Maja bardzo lubi sukienki, więc to, co zaproponowała jej Karolina, bardzo jej się podobało, uwielbia te zdjęcia - mówi Katarzyna Mecan.













Napisz komentarz
Komentarze