Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 sierpnia 2026 18:47
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nigdy nie byłem święty...

Podziel się
Oceń

Z Muńkiem Staszczykiem, liderem zespołu T.Love - rozmawia Malwina Gadawa

Zespół T.Love zagra na koncercie w Jelczu-Laskowicach w piątek 1 maja. Wykona około 20 utworów. Początek o godz. 21.00

- Czy pamięta pan swój pierwszy publiczny występ?

- To było 27 lat temu na studniówce w IV LO w Częstochowie, w lutym 1982 roku, był stan wojenny. Nie pamiętam co wtedy śpiewaliśmy, nie umieliśmy grać, to były nasze początki, totalny chaos, dyrektor pozwolił zagrać cztery utwory.

- Kiedy muzyka przestała być dla pana tylko hobby, a stała się zawodem i sposobem na życie?

- W roku 1990, po ośmiu latach występowania, nagraliśmy piosenkę „Warszawa”, która stała się wielkim przebojem. To był ważny moment.

- Dosyć niedawno zespół obchodził jubileusz 25-lecia. Jakie były te lata?

- To strasznie wiele czasu, nie myślałem, że będę tyle grał. Istnienie zespołu to duża część mojego życia, każdy okres był inny. W latach 80. byliśmy grupą undergroundową, grającą w Jarocinie. Wydaliśmy wprawdzie dwie płyty, ale znani byliśmy tylko w pewnych kręgach. W latach 90. staliśmy się zespołem popularnym. O naszej historii można by wiele opowiadać. Nagraliśmy 15 płyt i mnóstwo piosenek, które ludzie znają. Największy nasz skarb to fani, zawsze byli z nami. Są w różnym wieku, najmłodsi mają mniej lat niż moje dzieci, a starsi są nawet po czterdziestce. Zespół nigdy nie był sztucznie kreowany, zawsze staraliśmy się być w miarę autentyczni.

- Kiedy nadchodziły gorsze momenty, czy przychodziły myśli, aby rzucić to wszystko i dać sobie spokój z muzyką?

- W roku 1989, kiedy wiedziałem, że zostanę ojcem, pojechałem do Londynu szukać pracy. W kraju to był początek zmian, obrady okrągłego stołu zmieniły otaczającą nas rzeczywistość. Za granicę wyjechałem na całkiem innych warunkach, niż teraz się jedzie, było o wiele trudniej. Postanowiłem wtedy zawiesić zespół, ponieważ nie mogłem utrzymać rodziny z muzyki. Dzięki tej przygodzie uświadomiłem sobie, że jednak bez muzyki nie mogę żyć. Po powrocie nagraliśmy kawałek „Warszawa” i reaktywowaliśmy istnienie grupy. Trudno byłoby mi żyć bez tego wszystkiego. Nie wiem, co innego mógłbym robić. Biorąc pod uwagę papierek, mógłbym uczyć w szkole, bo jestem z wykształcenia polonistą, ale chyba nie byłbym dobrym nauczycielem.

- „Warszawa” to jeden z ważniejszych utworów w waszej karierze, o jego powstaniu krążą legendy…

- Ten utwór napisałem właśnie w Londynie, pracując w knajpie. Byłem na wieczornej zmianie i udawałem, że mam problemy z żołądkiem, dlatego mogłem mieć chwilę wolnego. Siedziałem w toalecie i pisałem tekst na serwetce.

- Niektórzy fani zarzucali, że po takich piosenkach jak „Warszawa”, czy „IV Liceum”, które były hymnami pokoleniowymi młodzieży przełomu lat 80. i 90.,  nagrywając takie utwory jak „Chłopaki nie płaczą” zespół stał się komercyjny...

- Nie wiem co to znaczy, z założenia każdy jest komercyjny, kto sprzedaje płyty. Zespół szedł swoją drogą, żadnego etapu się nie wstydzę. W historii T.Love były bardziej  i mniej popowe piosenki. Niektórzy ludzie zawsze będą tak mówili, trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić.

- Jeden z waszych nowych utworów na płycie „Love, Love, Love” nazywa się „Prawdziwe życie”. Jakie jest prawdziwe życie według Muńka Staszczyka?

- Życie ma wiele kolorów. Nie można go zdefiniować w kilku słowach. Słowa piosenki oddają pewną jego esencję. Przede wszystkim liczy się prawdziwość. Popularność i sława są gówno warte. Przede wszystkim trzeba zachować prawdziwość. Mam dystans do sławy i tych wszystkich głupot.

- Czy T.Love lubi prowokować?

- Nie, bo to jest tania sprawa.

- Czy  piosenka Mr President, w której mówi pan, że nie lubi prezydenta, to rodzaj jakiegoś manifestu, sprzeciwu?

- Nie lubię po prostu pewnych manipulacji politycznych. Piosenka ma dłuższe życie niż rok lub dwa. Kadencja minie i w kraju będzie inny prezydent. Skandale to sprawa dla małolatów, my  nie musimy robić skandali, żeby o nas mówiono, po prostu robimy swoje. Zawsze pisałem to, co uważam.

- Co najbardziej przeszkadza panu w obecnej rzeczywistości?

- Wiele rzeczy mi przeszkadza, ale nie wyjechałbym z kraju. Podróżuję często za granicę, ale nie zamierzam się wyprowadzać. Irytuje mnie polska kłótliwość, małostkowość  i  nieumiejętność korzystania z demokracji. Nie potrafimy się w niej odnaleźć, czasami nie wykorzystujemy jej w pełni, ale każdy naród ma coś za kołnierzem.

- Czy poczuwa się pan do roli autorytetu?

- Nie wiem, co ludzie o mnie myślą. Ja i autorytet? Nigdy nie  byłem święty,  jestem po prostu Muńkiem Staszczykiem.

- Czyje zdanie jest dla pana najważniejsze?

- Trzeba słuchać ludzi, nie tylko siebie. Trzeba pracować nad swoim ego. Na pewno zależy mi na zdaniu mojej najbliższej rodziny, rodziców i  kolegów z zespołu.

- O czym najlepiej pisze się panu teksty?

- Nie wszystko przychodzi tak łatwo jak się wydaje. Nie planuję pisania tekstów. Wypróżniam z głowy to, co się nagromadziło przez lata. Napisałem już masę piosenek i mam problemy, żeby to ciągle było ciekawe.

-  Czego mogą się spodziewać fani w najbliższym czasie?

- W przyszłym roku na wiosnę ukaże się moja solowa płyta pt. „Muniek”

Fot. Michał Wąsożnik


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkanka gminy Treść komentarza: Bardzo kompetentny i zaangażowany człowiek! Jesteśmy szczęściarzami! Data dodania komentarza: 29.08.2026, 15:57 Źródło komentarza: Piotr Stajszczyk: - Spółka Jelcz ma swoje kolejne pięć minut Autor komentarza: baca Treść komentarza: Ten parking w środku lasu to raczej zły pomysł. Co do akcji saperskiej. Robią porządek ale tylko w obrębie drogi a tam niewypałów leży dużo więcej. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 14:48 Źródło komentarza: Co robią saperzy w naszych lasach? Autor komentarza: stefan Treść komentarza: i taki sam śmietnik będzie jak w skateparku Data dodania komentarza: 29.08.2026, 13:34 Źródło komentarza: LIST: - Zapraszam do wsparcia i głosowania: Oławski Bike Park – Nowa przestrzeń aktywnego wypoczynku dla mieszkańców! (Projekt nr 2) Autor komentarza: Równi i równiejsi Treść komentarza: Ani ja, ani moja babcia, ani moja córka nie skorzystamy z USG piersi. Żadna mieszkanka miasta nie skorzysta z USG jąder. Więc jak ten projekt jest ogólnodostępny? Gdzie jest jakiś regulamin dotyczący zapisów, wskazany wykonawca lub sposób jego wyłonienia, zgoda zarządcy terenu? Takie wymogi były wobec innych projektów a wobec tej urzędniczki, kandydatki BBS takie wymogi nie były zastosowane. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 13:31 Źródło komentarza: Małgorzata Kwaśniewska : - Liczę na każdy głos... Autor komentarza: Nepotyzm, kolesiostwo, korupcja Treść komentarza: No to już wiemy jak ten projekt przeszedł pomimo tego, że nie spełniał wymogów. Kolejny przykład kolesiostwa. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Małgorzata Kwaśniewska : - Liczę na każdy głos... Autor komentarza: Cieć cmentarny Treść komentarza: Niech wyrzucają w Oławie, w Oławie jest tylko pouczenie, nie dają mandatu Data dodania komentarza: 29.08.2026, 13:25 Źródło komentarza: Śmieci już zabrane. To efekt pracy strażników gminnych
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama