Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 02:38
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Fortuna kołem się toczy

Podziel się
Oceń

Maszyny do gry, popularnie nazywane „jednorękimi bandytami”, stoją prawie w każdym z oławskich pubów. Chęć szybkiego zysku przyciąga graczy, którzy licząc na szczęście, tracą więcej niż wygrywają...

Pierwsza maszyna tego typu powstała ponad 100 lat temu. Szybko zyskała sławę i ewoluowała. W zeszłym roku Polacy wydali na taką rozrywkę prawie 10 mld złotych. Jedna maszyna zarabia od kilku do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.

Jak to działa?

Standardowa gra polega na wrzuceniu monety do automatu i wciśnięciu przycisku, aby rozpocząć losowanie. Jeżeli pojawią się takie same symbole w jednej linii, to wygraliśmy. Automaty już samym wyglądem zachęcają do gry. Kolorowe lampki, muzyka, mrugające cyfry w polu, gdzie najczęściej widnieje wygrana. Są też takie, które mają specjalne miejsce na rękę czy nogi, żeby graczowi siedziało się wygodnie. Nowsze maszyny wyświetlają losowanie na monitorze, a sterować można nimi przez dotyk. Wszystko to sprawia, że trudno się oprzeć pokusie. Są różne typy automatów, jedne mają więcej niż trzy linie, w innych jest możliwa zmiana stawki, w kolejnych są tak zwane jokery, które zastępują każdy symbol. Prawie we wszystkich jest opcja ryzyka, czyli podwojenia wygranej. Najczęściej chodzi o to, aby w odpowiednim momencie dotknąć przycisk. Opcje są dwie: albo zdobywamy dwa razy więcej, albo tracimy aktualną wygraną. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie zareagować na tyle szybko, aby świadomie wygrać. Szansa powodzenia wynosi 50%, a możliwość ingerencji jest złudna. Niektóre automaty przyjmują i wydają tylko monety pięciozłotowe. Tak więc mając 99 „kredytów” nie będziemy mogli wyjąć dziewięciu złotych, tylko pięć. A pozostałe cztery najprawdopodobniej przegramy, bo żeby coś wygrać, musimy przynajmniej podwoić ilość wrzuconych pieniędzy.

Jak wygrać?</strong>

Jest wiele mitów związanych z grami w „jednorękiego bandytę”. Gracze mają swoje sposoby, które w ich przekonaniu pomagają zdobyć upragnioną fortunę. Wśród najpowszechniejszych jest przekonanie, że zmiana stawek podczas gry pomaga w zwycięstwie. Hazardziści często wrzucają do automatu monety najmniejszego nominału, jaki przyjmuje maszyna. Mówią: “ona liczy ilość, im więcej wrzucę, tym więcej wypadnie”. Często słyszy się o tym, że aby wygrać, należy usiąść przy automacie zaraz po tym, gdy ktoś przegra znaczną sumę. Wszystko zależy od szczęścia, może się zdarzyć tak, że po wrzuceniu złotówki wygramy naprawdę duże pieniądze. Jednak żadne systemy gry nie mają wpływu na rozgrywkę, całym mechanizmem kieruje komputer i to on decyduje, kiedy padnie wygrana.

„Bandyta” a prawo

Przeważnie w pubach, barach, stoją trzy maszyny. W 2003 roku znowelizowano ustawę o grach losowych i w myśl niej lokal z taką ilością automatów to punkt gier, a nie jak wcześniej salon. 45% podatku obowiązuje, gdy w lokalu znajdują się ponad trzy takie automaty. Punkt gier musi być oddalony co najmniej o 100 metrów od najbliższego ośrodka kultu religijnego czy placówki oświatowo-wychowawczej. Wcześniej wspomniana ustawa mówi, iż wysokość kapitału spółki akcyjnej lub spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, ubiegającej się o zezwolenie, którego udziela izba skarbowa, dotyczące prowadzenia gier na automatach o niskich wygranych, nie może wynosić mniej niż równowartość 200 tys. euro. W Oławie na sesjach Rady Miejskiej już kilkakrotnie negatywnie przegłosowano pomysł wydania zezwolenia na powstanie salonu gier.

Choroba?

Hazard to nałóg, który jest równie groźny jak alkoholizm czy narkomania. Wyniszcza człowieka psychicznie, doprowadza do rozpadu rodzin. Nałogowi hazardziści często popadają w długi, a gdy zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, jakie szkody wywołało ich uzależnienie, dostają depresji. Takich ludzi, w przeciwieństwie do alkoholików czy narkomanów, niełatwo poznać. Jeżeli ktoś ma z tym problem, niezbędne informacje dotyczące leczenia uzyska w Wydziale Profilaktyki Uzależnień przy ulicy Młyńskiej 12 w Oławie. We Wrocławiu są organizowane  mitingi dla uzależnionych.
Grając na automatach, powinno się wiedzieć o statystycznym zwrocie. Czyli procencie wypłacanych pieniędzy w stosunku do wrzuconych. Automaty są ustawione tak, aby zarabiać. Większa część pieniędzy idzie na konto właściciela - i to on tak naprawdę jest największym wygranym.

Tekst i fot.: Piotr Turek

 


 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ojciecTreść komentarza: Promocja alkoholu (Momo Chillout Bar) wśród dzieci i młodzieży? Na to jest paragraf!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 22:15Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: tntTreść komentarza: Wyniki wynikami , ale czy aby nie za dużo pasażerów korzysta z darmowej komunikacji przez całą dobę. Czemu nie wprowadzi się ram czasowych do darmowego przejazdu dla odpowiednich grup . Młodzież szkolna powinna mieć ograniczony czas na darmochę. Ile razy widać np. w weekendy po godzinie 21 jak urządzają sobie challenge po mieście autobusami bez powodu. Nie dziwię się też kierowcom , że czasami nerwy mają na krańcu wytrzymałości. Wożenie takiej wesołej kompaniji, która niejednokrotnie robi w autobusie zamieszanie i ma za nic wszystko bo za darmo i do oporu , to każdemu po czasie coś puści. Wiem wiem, ktoś napisze, że się czepiam , ale naprawdę powinny przewozy wprowadzić jakieś ukrócenie a ci co mają zajęcia wieczorem to dać np. karty upoważniające do przejazdu po wyznaczonej godzinie, przecież tych osób nie są tysiące.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?Autor komentarza: KubaTreść komentarza: I znowu ta KwaśniewskaData dodania komentarza: 1.05.2026, 20:24Źródło komentarza: Oława. Majówka na Momo Chillout BarAutor komentarza: zrozpaczonyTreść komentarza: No niestety masz rację. Co jakiś czas piszą o wycofaniu się. Szkoda. Ze wszystkich marketów jedynie oni trzymają poziom. Przegrywają z bylejakością. Ceny nie takie znowu kosmos. Większe trochę niż w badziewnych marketach, ale jakość kosztuje.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 18:47Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Dla mnie klimaty z Gwiezdnych Wojen od Lorda Vader'a czyli zieje chłodem.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 16:56Źródło komentarza: OŁAWA Za tą figurą kryje się niezwykła historia. To dar od klientaAutor komentarza: DonekTreść komentarza: Dużo tu tych literówekData dodania komentarza: 1.05.2026, 16:55Źródło komentarza: Jakie jest największe zagrożenie dla PKS w Oławie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama