Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 13 sierpnia 2026 06:43
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Defibrylator za działalność wolontariacką

Firma Eberspächer przekazała mieszkańcom Owczar 1500 euro. Za te pieniądze kupiono defibrylator, z którego będzie mógł skorzystać każdy
Defibrylator za działalność wolontariacką
Sprzęt na ręce Łukasza Głowiaka przekazał dyrektor Paweł Leski. W razie nagłej potrzeby przeprowadzenia akcji ratunkowej szukajcie zielonej obudowy (na fot. w kółku)
Podziel się
Oceń

Zaczęło się od tego, że Łukasz Głowiak - strażak OSP Owczary i pracownik Eberspächer - został laureatem globalnej akcji Helping Hands. O co w niej chodziło? O osiąganie wielkich rzeczy, ale niewielkimi środkami. - W czasach kryzysu jest to ważniejsze niż kiedykolwiek, dlatego po raz kolejny Eberspächer wspiera obywatelskie zaangażowanie pracowników - czytamy w broszurce informacyjnej na temat projektu. Wnioski należało składać między 10 a 31 października 2020 roku. Tak też zrobił wspomniany mieszkaniec Owczar. Miesiąc później dowiedział się, że wygrał i wioska otrzyma pieniądze na defibrylator.

- Poprzez inicjatywę Helping Hands chcemy wyrazić, że wolontariat nie jest czymś oczywistym - tłumaczą przedstawiciele firmy Eberspächer. Zwracając się bezpośrednio do Łukasza Głowiaka, mówią: - Poświęcasz z pasją swój czas i energię dla dobrej sprawy. Cieszymy się, że mogliśmy dowiedzieć się więcej o Twojej działalności z opisu projektu, który zgłosiłeś w ramach Helping Hands. W tym roku otrzymaliśmy ponad 20 wniosków z ośmiu krajów. Wszystkie opisywane działania zasługiwały na poparcie.

Eberspächer przyznaje, że wybór nie był łatwy. Akcja ma bowiem zasięg globalny i nie dotyczyła jedynie pracowników zakładu w Godzikowicach. Tym bardziej należy więc docenić zaangażowanie mieszkańca gminy Oława, który stanął w szranki z kolegami z różnych krajów.

W uroczystości przekazania defibrylatora oprócz Łukasza Głowiaka uczestniczyli: dyrektor Eberspächer Godzikowice Paweł Leski, pracownica działu HR tej firmy, osoba prowadząca projekt Marta Włodarska, prezes OSP Owczary Stanisław Druszcz, strażacy Mateusz Haczkiewicz, Jacek Łagodziński, Łukasz Czarnecki i Krzysztof Czarnecki. Ponadto komendant gminny OSP Tadeusz Frysztak, sołtys Owczar Andrzej Ilnicki oraz mieszkańcy tej miejscowości: Katarzyna Krupa, Robert Jabłoński, Irena Salińska i Urszula Ilnicka.

- W umieniu swoim oraz strażaków OSP chciałbym serdecznie podziękować firmie za program Helping Hands - mówił Łukasz Głowiak*. - Razem z moim zespołem złożyliśmy trzy projekty, a jeden z nich został wyróżniony, dzięki czemu teraz możemy się cieszyć z zakupu defibrylatora. Ta wiadomość jeszcze bardziej motywuje nas do dalszej pracy i pomocy innym. Na ręce pana dyrektora składamy serdeczne podziękowanie za okazane wsparcie, którym jest ten sprzęt. Defibrylator będzie teraz służyć mieszkańcom Owczar i nie tylko. Korzystając z okazji chciałbym też podziękować pani Marcie Włodarskiej - osobie, która bardzo mi pomagała na każdym etapie Helping Hands. Począwszy od złożenia projektu do dziś. Wiem, jak bardzo angażowała się w ten projekt, więc kieruję w jej stronę wyrazy wdzięczności w imieniu swoim i strażaków z Owczar. Chciałbym również docenić rolę Katarzyny i Mariusza Krupów oraz Krzysztofa Czarneckeigo, którzy bardzo pomogli w realizacji projektu, a także strażaków i wszystkich osób, które uczestniczyły w przygotowaniach do przekazania sprzętu.

Defibrylator nie będzie jednak wykorzystywany przez strażaków w trakcie akcji. - Oni mają już swój - tłumaczy sołtys Andrzej Ilnicki. - Ten nowy będzie wisiał na ścianie remizy Ochotniczej Straży Pożarnej i w razie potrzeby będzie mógł z niego skorzystać każdy. Początkowo zastanawialiśmy się, czy nie umieścić go na świetlicy, ale uznaliśmy, że remiza będzie lepszym rozwiązaniem. Kosztował nieco mniej niż 1500 euro, więc w ramach projektu sfinansowane zostanie również szkolenie z obsługi, choć - co ważne - sprzęt jest przygotowany do tego, by w nagłej sytuacji przeprowadzić użytkownika przez cały proces. Dlatego każdy powinien sobie poradzić.

Szanse uratowania osoby, u której doszło do zatrzymania krążenia z powodu migotania komór lub częstoskurczu komorowego, zależą od dwóch czynników. Pierwszym z nich jest podjęcie przez przygodnych świadków resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO). Uciśnięcia klatki piersiowej w połączeniu z oddechami ratowniczymi przez pewien czas mogą wygenerować niewielki przepływu utlenowanej krwi przez naczynia mózgowe i nie dopuścić do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Aby jednak przywrócić prawidłowy rytm serca, należy jak najszybciej przeprowadzić defibrylację. Jej wykonanie to drugi czynnik zwiększający możliwość przeżycia w razie zatrzymania akcji serca, jest ona bowiem jedyną skuteczną metodą leczenia tego typu arytmii.

Obecnie produkowane zautomatyzowane defibrylatory zewnętrzne to nowoczesne i niezawodne urządzenia. Po włączeniu same udzielają wskazówek dotyczących kolejnych czynności wymaganych do przeprowadzenia analizy rytmu serca i defibrylacji. Dzięki systemom analizy krzywej elektrokardiograficznej defibrylator potrafi rozpoznać zaburzenia rytmu serca, które prowadzą do zatrzymania krążenia, a gdy je wykryje - przygotować się do dostarczenia odpowiedniej energii. W przypadku modeli półautomatycznych urządzenie informuje komunikatem głosowym o zalecanej defibrylacji, a operator inicjuje ją poprzez naciśnięcie odpowiedniego przycisku. Modele automatyczne po wykryciu zaburzeń rytmu samodzielnie dostarczają energię i dlatego nie mają przycisku defibrylacji. (Źródło: gov.pl)

* W wydaniu papierowym "Powiatowej", cytując strażaka Łukasza Głowiaka, przypisałem jego wypowiedź dyrektorowi Pawłowi Leskiemu. Za pomyłkę przepraszam!

Tekst i fot.: Kamil Tysa [email protected]



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Panie Kogut,wazniejsza impreza,niz nowe drogi na dlugie lata.Jak dojechac-przez Brzeg panie madralo.Panie Rado,prosze nie zwracac w ogole uwagi na zlosliwosci miejscowych oszolomow. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 19:30 Źródło komentarza: Wielki korek na drodze z Oławy do Janikowa. O co chodzi? Autor komentarza: Z wioski Treść komentarza: Goście Radosnego dojadą służbowymi autami także im w graj obiazdy. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 18:02 Źródło komentarza: Wielki korek na drodze z Oławy do Janikowa. O co chodzi? Autor komentarza: Kogut Treść komentarza: Panie Rado jak wytłumaczy Pan gościom którędy dojechać na dożynki wojewódzkie w Bystrzyce,kiedy drogi są nie przejezdne. Wstyd!!! Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:29 Źródło komentarza: Wielki korek na drodze z Oławy do Janikowa. O co chodzi? Autor komentarza: Pamiętliwa Treść komentarza: To już będzie trzecie życie , pamiętam drugie końcówka lat 90 , pan Tadeusz K. Zdrowia nie miał , szybko odszedł , był tam gospodarzem , ponasadzał drzew sam wykonał większość robót to był opiekun teraz już takich nie ma Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:11 Źródło komentarza: Budynek byłego schroniska zyska drugie życie Autor komentarza: SpecjalistaOdWszystkiego Treść komentarza: Tylko, że jeśli policja nic nie wie o zajęciu całej drogi (na które należy otrzymać zgodę w całkiem długiej i kosztownej procedurze), to albo ktoś robi samowolkę, albo policja odwala fuszerkę. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 16:22 Źródło komentarza: Wielki korek na drodze z Oławy do Janikowa. O co chodzi? Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Ale jakby któryś mostek złamał się, bo już był wcześniej ruch jedną stroną, a głęboko przeważnie ze 4-5 metrów i ktoś by zginął czy utopił się, to za chwilę odezwały by się osoby, czemu nic nie robiono. Mostki były już fatalnym stanie, każde kolejne zalewanie wokół bardzo je osłabiało. Narzekanie to domena Polaków, ale szczególnie tych, którzy boją się silnego Marszałka Rado. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 16:14 Źródło komentarza: Wielki korek na drodze z Oławy do Janikowa. O co chodzi?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama