Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 15:30
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Poznajcie Amatvision

Oława. Pasja, a może kiedyś praca. Rock, rock alternatywny i grunge to ich muzyka. Dziś (21 lipca) o godzinie 20.00 grają w oławskim Momo - beach barze za Ośrodkiem Kultury. Ale zanim wybierzecie się na koncert. przeczytajcie o tym zespole
Poznajcie Amatvision
Amatvision z autorką artykułu
Podziel się
Oceń

Kornel, Jakub, Remik i Max - ta czwórka utalentowanych chłopaków z Oławy wchodzi w skład zespołu Amatvision. Są jeszcze młodzi, bo mają zaledwie po 20 lat, a już rozkręcają swój biznes. Kornel jest perkusistą. Przez ok. 7 lat uczył się gry na perkusji, prywatnie z nauczycielem, a później rozwijał się sam. Remik gra na gitarze prowadzącej. Uczęszczał do szkoły muzycznej przez 2 lata. Był etap w jego życiu, kiedy odłożył gitarę. Po dłuższej przerwie znów powrócił do instrumentu i obecnie jest samoukiem. Kubę również pochłonęła gitara, basowa i rytmiczna. - Pożyczyłem gitarę od kuzyna, który grał w zespole, ale pierwsza próba była nieudana, znudziło mi się - mówi Jakub. - Za to druga pochłonęła mnie do reszty. Do tej pory cały czas się uczę sam. - Jestem amatorem i nigdzie nie uczyłem się śpiewać, ale robię to od dziecka - mówi Max, wokalista. - Pierwsza fala pandemii wzbudziła we mnie przemyślenia, żeby zrobić coś więcej, czyli właśnie dołączyć do jakiegoś zespołu. Znalazłem ogłoszenie Kornela w internecie i widziałem, że działa z muzyką, więc spotkaliśmy się, złapaliśmy wspólny język i dziś tworzymy razem.

Jak poznali się artyści?

- Ja, Kuba i Kornel zawsze kojarzyliśmy się ze szkoły i różnych imprez, ale nie mieliśmy okazji pogadać, nie wiedzieliśmy, że mamy podobne zainteresowania - mówi Remik. W listopadzie 2019 roku Jakub z Remikiem przypadkiem wpadli na siebie, wychodząc z koncertu zespołu Metallica. Niedługo później zaczęli w szkole częściej rozmawiać, a takie same zainteresowania sprawiły, że chłopcy spotykali się, aby wspólnie pograć.

- Co gramy? Rock, rock alternatywny, grunge. Kiedyś mięliśmy zajawkę na metal, ale z biegiem czasu nam to przeszło, po prostu bardziej pasują nam te typy, które obecnie gramy. Widzimy w tym większą przyszłość, jeśli chodzi o ludzi i to, czego wolą słuchać. Max pokazał nam tę muzykę i to on zachęcił na przerzucenie się w inny gatunek.

Skąd pomysł na nazwę?

- Amat - to pierwsze słowo, na które wpadł Kornel. - Czerpaliśmy inspirację z internetu, dużo szukaliśmy, aż w jednym artykule zobaczyłem słowo "vision" - tłumaczy Remik. - Kombinowaliśmy z połączeniem, mieliśmy trzy wersje, najbardziej siadła nam Amatvision. Chłopcy pozostawiają w tajemnicy, co dla nich znaczy ta nazwa. Zazwyczaj grają dla znajomych. Spotykają się w domku, zapraszają grupę i robią im minikoncerty. Za nimi już pierwszy większy koncert przed poważniejszą publicznością. W sobotę 10 lipca Amatvision zagrali we wrocławskim pubie. Czy planują więcej występów? Oczywiście. Na początku chcą grywać po knajpkach, a później, jak ktoś ich zauważy, pokazać się na większych scenach, festiwalach. - Owszem, jest to nasza pasja, ale docelowo chcielibyśmy się z tego utrzymywać - mówi Jakub. - Chcemy osiągnąć sukces, wybić się poza nasze miasto, a może kiedyś nawet poza kraj - dodaje Remik.

Jak u was wygląda proces tworzenia?

- Teksty pisze Kornel - mówi Kuba. - Pierwsza piosenka powstała w tydzień. Byliśmy trochę pod presją czasu, bo robiliśmy ją na konkurs. - To nie jest tak, że się siada i myśli, to przychodzi samo, przy różnych najprostszych czynnościach. Np.podczas oglądania filmu leci fajna melodia, nagrywam ją, zapisuje i później pokazuję chłopakom - dodaje Remik.

Amatvision skupia się na tworzeniu piosenek w języku angielskim, bo wtedy utwory mogą dotrzeć dalej. Mają w planie nagrać coś po polsku, aby Polacy mogli poczuć tę muzykę bardziej.

31 maja w serwisie YouTube wydali swoją pierwszą, autorską piosenkę "Better days" Link TUTAJ . Kolejny ich utwór jest na etapie masteringu. Jak wynika z informacji od zespołu, powinien pojawić się w ciągu dwóch tygodni.

Oliwia Jankowska Fot. Filip Grzeszczuk 



Napisz komentarz

Komentarze

gość 24.07.2021 04:26
a ta ładna pani to .... ?

xdxdxd 22.07.2021 17:03
Wy już serio nie macie o czym pisać, porazka jakaś

Xhdkdd 21.07.2021 11:56
Zatrudnijcie kogoś z doświadczeniem do pisania artykułów, bo ilość błędów przeraża.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Przed nowym parkiem handlowym jest już jeden nowy logotyp. Drogowskaz do Muzeum Wena . .... , wiedział Tomek gdzie go postawić. 😁 Data dodania komentarza: 8.11.2026, 14:48 Źródło komentarza: Widać już pierwsze nowe sklepy w tym parku handlowym Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Atak terrorystyczny może być w innym miejscu miasta . Do bani takie działania Data dodania komentarza: 8.11.2026, 14:38 Źródło komentarza: Po wydarzeniach w Krakowie Wrocław zwiększa zabezpieczenia Rynku Autor komentarza: Oławianin Treść komentarza: Drugie miejsce zajęła oławianka Oliwia O. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 14:03 Źródło komentarza: Nasi uczniowie zajęli III miejsce w XI Wrocławskim Kulinarnym Rajdzie Młodych Mistrzów! Autor komentarza: Rozumny Treść komentarza: Dzieciaku. To prywatna inwestycja, co ma burmistrz stanąć za ladą. Jesteś dzieckiem komunistycznych rodziców pewnie, kiedyś było centralne planowanie, teraz to firmy same decydują infantylny gniotku. Znajdź strony firm, zbierz podpisy i wyślij do tych firm na mail, że chcecie takiego sklepu. Zbadają rynek ilość sklepów. Ale wiem rozumiem, opozycja chce dowalić burmistrzowi. Jaka przewodnicząca partii, tacy ynteligentni jej członkowie. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 13:28 Źródło komentarza: Tu będzie sklep sieci ACTION, ale nie tylko. Co jeszcze w nowym parku handlowym? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Piękna inicjatywa i wielki szacunek dla pana Ireneusza za serce i energię. Dawanie dzieciakom z domów dziecka wiary w siebie to świetny kierunek, ale jako zwykły człowiek mam do tej filozofii kilka pytań i obaw. Czy pod płaszczykiem tych wszystkich pięknych, nowoczesnych haseł nie nakładamy na te dzieci zbyt dużej presji? Żeby ten projekt był dla nich bezpieczny, moim zdaniem brakuje tu kilku prostych bezpieczników: 1. Prawo do słabości, a nie tylko „wyboru”. Słowa, że zawsze wybieramy, jak odpowiemy na los, brzmią jak z poradnika motywacyjnego. Te dzieciaki przeszły piekło. One nie zawsze mają siłę „mądrze wybierać”. Muszą wiedzieć, że mają prawo czuć złość, płakać i nie dawać sobie rady. Inaczej wpoimy im poczucie winy, że słabość to ich błąd. 2. Prawo do bycia przeciętnym. Biznes, gazety, podcasty... to super, ale co z dziećmi, które nie chcą być „niezwykłe”? Co z nastolatkiem, który chce po prostu w spokoju pokopać piłkę i zjeść ciastko? Kult sukcesu i sprawczości może sprawić, że dzieci cichsze i słabsze emocjonalnie poczują się w tym projekcie wykluczone. 3. Zdrowe granice między dorosłym a dzieckiem. Przykład z biegiem Wings for Life, gdzie dzieci pobiegły 10 km „bo opiekun porusza się na wózku”, budzi we mnie zgrzyt. Te dzieci mają już dosyć własnych ciężarów. To dorosły ma być oparciem dla dziecka, a nie dziecko motywatorem czy „ratownikiem” dorosłego. Trzeba głośno im mówić: robicie to dla siebie, nie musicie mnie uszczęśliwiać. 4. Bezpieczna baza. Samodzielność jest super, ale pod warunkiem, że ma się dokąd wrócić, gdy powinie się noga. Narzędzia do prowadzenia firmy to za mało. Te dzieciaki bardziej niż biznesu potrzebują bezwarunkowej obecności kogoś, kto po prostu zapyta „jak się dziś czujesz?”, zamiast rozliczać z efektów projektu. Projekt Moby robi masę dobrego, wyrywając te dzieciaki z bierności. Ale pamiętajmy, że obok skrzydeł do latania, te poranione przez życie dzieci potrzebują przede wszystkim miękkiej poduszki do lądowania i świętego spokoju. Nie róbmy z nich na siłę bohaterów. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 11:07 Źródło komentarza: Art MOBY w Muzeum Motoryzacji Autor komentarza: Kaz Treść komentarza: Przepisanie mieszkania ala Nawrocki. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 09:12 Źródło komentarza: Mieszkanie za dożywotnią opiekę. Co poszło nie tak?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama