Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 lutego 2026 06:42
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama

20 lat Polski w Unii Europejskiej. Bilans i wyzwania

W tym roku przypadają dwie okrągłe rocznice wydarzeń, które miały - i mieć będą również w przewidywalnej przyszłości - ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i jej dalszego rozwoju. Są to 25 rocznica naszego wstąpienia do NATO i 20 rocznica akcesji do UE
20 lat Polski w Unii Europejskiej. Bilans i wyzwania
20 lat temu wybraliśmy UE

Autor: fot. Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Mimo wielu problemów związanych z transformacją ustrojową rozpoczętą w 1989 r. Polska stosunkowo szybko stała się częścią zachodnich struktur, w czym widziano sposób na pokonanie fatalizmu geopolitycznego położenia naszego kraju. Dodajmy, że w połowie lat 80. XX w. właściwie nikt się takiego przełomu nie spodziewał, podobnie zresztą jak upadku Związku Radzieckiego i kontrolowania przez Moskwę Europy Środkowo-Wschodniej. Były to zatem prawdziwie przełomowe momenty na tle naszej historii, zwłaszcza ostatnich dwóch stuleci. Wprawdzie toczono dyskusje, czy "wracamy do Europy", czy "idziemy do Europy", jasne było jednak - nie tylko dla rządów różnych opcji politycznych, ale i dla zdecydowanej większości społeczeństwa - że choć wymaga to wielkiego wysiłku, jest opłacalne i konieczne. Hasła związane z polską obecnością w Europie czy na Zachodzie, oznaczały działania na rzecz budowy demokracji liberalnej i gospodarki wolnorynkowej. Były one kosztowne, także społecznie, ale ani kierunek, ani owe koszty nie były przedmiotem większych debat. Traktowano je jako oczywiste, zwłaszcza że ówczesne pokolenia Polaków dobrze pamiętały długotrwały kryzys systemu komunistycznego. Widziały także na własne oczy odjazd ostatnich oddziałów armii rosyjskiej (do niedawna radzieckiej) jesienią 1993 r. Wejście do zachodniego świata miało być gwarancją, że opuściły one Polskę na zawsze. Wraz z Polską integracji z Zachodem doświadczyły w tym samym lub nieco późniejszym czasie również inne państwa bloku wschodniego, a także republiki nadbałtyckie, które odzyskaną niepodległość postanowiły zabezpieczyć właśnie poprzez wejście do struktur zachodnich. Białoruś i Ukraina nie mogły lub nie chciały pójść tą drogą, co zaważyło na ich dalszych losach. Skutki tego właśnie widzimy.

 

Jak wykorzystaliśmy Polska i my, Polacy, ten czas, na tle naszych dziejów szczęśliwe ćwierćwiecze? Czy obecność w strukturach wojskowych i polityczno-gospodarczych utwierdziła euroentuzjastów, a osłabiła eurosceptyków? 

 

O ile w przypadku obecności w NATO nie ma większych głosów krytycznych, o tyle obecność w UE potrafi wywołać sporo emocji. Być może będą one narastać, ponieważ nie tylko część obecnej opozycji w podgrzewaniu niechęci do Brukseli widzi dla siebie szansę, zapominając że owa Bruksela to również my i nasza polityka europejska. W pierwszym przypadku - członkostwa w NATO - wojna w Ukrainie każdego dnia pokazuje, jak ważny jest to sojusz. Tylko solidarność wszystkich jego członków jest gwarancją bezpieczeństwa militarnego na jego wschodniej flance, której potężną część stanowi Polska, państwo jak się obecnie mówi przyfrontowe...

W drugim przypadku zdania są bardziej podzielone, choć przeważają poglądy prounijne. Na dwa miesiące przed obchodami rocznicowymi wstąpienia Polski do Unii Europejskiej dziennik "Rzeczpospolita" zlecił badania ankietowe. Ich wyniki mogą zaskakiwać i powinny skłonić do refleksji, także rządzących. Pytano czy w członkostwie Polski w UE przeważają zalety czy wady. 53,5% respondentów odpowiedziało pozytywnie, 16,7% negatywnie. Natomiast 24,7% było zdania, że zalety i wady się równoważą. W porównaniu z podobnym badaniem sprzed 4 lat liczba respondentów z pozytywnym głosem zmalała o 11% (w 2020 roku było to 64,4%). Z negatywnym pozostało na podobnym poziomie (w 2020 roku było 17,1%). Natomiast przybyło 9% w ostatniej grupie respondentów. Następne pytanie dotyczyło pozytywnych zalet polskiej obecności w UE. Tu największy odsetek badanych (32,2%) wskazał otwarcie granic między państwami członkowskimi, następnie wzrost bezpieczeństwa (24,7%), dalej otrzymanie funduszy unijnych (21,3%) oraz możliwości kształcenia poza Polską (10,9%). Pozostałe odpowiedzi to inne (5,8%) oraz nie wiem/trudno powiedzieć (5,2%). Gdzieś zagubiła się kluczowa dla naszej gospodarki sprawa eksportu oraz otwartego rynku usług i pracy... A może respondenci lokują te dwie istotne kwestie pod szyldem otwartych granic?

Ciekawe są preferencje w oddaniu głosu w zależności od sympatii politycznych. I tak respondenci głosujący na koalicję rządzącą na pierwszym miejscu wymienili otwarcie granic (60%), fundusze unijne (26%), wzrost bezpieczeństwa (12%). Natomiast głosujący na opozycję podali odpowiednio: wzrost bezpieczeństwa (32%), możliwość kształcenia poza Polską (22%), fundusze unijne (19%). Zauważono w porównaniu z badaniem z 2020 roku większy sceptycyzm mieszkańców wsi (61% w 2020, a 43% obecnie). Ten ostatni spadek można tłumaczyć bieżącymi protestami rolników w związku z Europejskim Zielonym Ładem i sytuacją na rynku płodów rolnych. Z drugiej strony to przecież rolnicy należą do beneficjentów dotychczasowej wspólnej polityki rolnej.

Zwrócono uwagę także na polaryzację stanowisk wśród Polaków głosujących w ramach różnych elektoratów. Spośród wyborców PiS tylko 17% widzi przewagę korzyści nad stratami (w 2020 roku było ich 47%), natomiast wyborcy KO pozostali na podobnym poziomie masowego popierania członkostwa w UE (w 2020 było ich 95%, obecnie 94%).

Wyniki pokazują, że przede wszystkim w jednej grupie, wyborców PiS, wzrosła liczba eurosceptyków. Bez wątpienia wpływ na to miała antyeuropejska retoryka polityków tego ugrupowania, która była widoczna i w pierwszym rządzie w latach 2005-2007, a zwłaszcza w drugim 2015-2023. Forsowane w tym ostatnim okresie hasło "wstawania z kolan" i tworzenie alternatywnych do UE projektów związków europejskich, jak np. Trójmorza, inicjatywy polskiego rządu, który chciał wspólnie z krajami Europy Środkowo-Wschodniej wypracować koalicję przeciwko Niemcom i Francji, nie pozostały bez wpływu na poglądy części naszego społeczeństwa. Swój udział ma także popularność tej opcji na terenach wiejskich, bardziej konserwatywnych. Coraz częściej wymieniana jako opcja możliwość wystąpienia z UE nie była też bez znaczenia. Wskazać należałoby również inny czynnik - zaniedbanie kształcenia o UE i informowania społeczeństwa o zasadach funkcjonowania, roli państw narodowych i struktur wspólnotowych, a przede wszystkim o miejscu Polski w tym projekcie, które przecież nie ogranicza się do skwapliwego przyjmowania przelewów z Brukseli. Aktywność na polu edukacji europejskiej słabła zresztą stopniowo właściwie od czasu akcesji, tak jakby wiedza ta nie była już potrzebna po zyskaniu statusu obywateli UE, mieszkańców państwa członkowskiego.

 

Czy Polacy 20 lat po wstąpieniu do UE mają powody do zmiany stosunku do niej? Czy wzrost tendencji antyeuropejskich, dodajmy, że nie tylko w naszym kraju, jest uzasadniony, a przede wszystkim korzystny? 

 

W tym miejscu warto przytoczyć twarde dane. Zebrali je analitycy Banku Pekao, Krzysztof Mrówczyński i Paweł Kowalski. W raporcie pt. "20 lat Polski w UE z perspektywy przedsiębiorstw i sektorów gospodarki" stwierdzili, że Polska jest jednym z liderów wzrostu gospodarczego w UE. Między 2004 a 2022 rokiem PKB Polski wzrosło dwukrotnie (jedynie Malta i Irlandia odnotowały w tym czasie wyższy wzrost). Warszawa zwiększyła wartość dodaną w niektórych sektorach usługowych i przetwórstwie (w 8 dużych działach gospodarki Polska była w unijnym TOP3 pod względem skali wzrostu od 2004 roku). Udało się trwale przyciągnąć kapitał zagraniczny, silnie zwiększyć inwestycje m.in. w przemyśle. Wstąpienie Polski do UE otworzyło rynki zagraniczne dla polskich firm (znaczący wzrost w hierarchii europejskich eksporterów). Bez wątpienia, jak podkreślają autorzy raportu, obecność Polski w EU jest znaczącym czynnikiem rozwoju gospodarczego Polski, będzie takowym także w następnych latach. Ten proces wzmocnią dodatkowo fundusze unijne, które otrzymuje Polska po odblokowaniu KPO (w perspektywie na lata 2021-27 mamy otrzymać 170 mld euro). Minione już oskarżenia o problemy z praworządnością, nieprzestrzeganie prawa unijnego, działanie wbrew niemu, były przyczyną sankcji UE wobec Polski i wstrzymania KPO. Przekonywanie Polaków, zwłaszcza po bardzo trudnym okresie pandemii, że Warszawa jest w stanie sama sobie poradzić, wręcz zastąpić fundusze unijne własnymi środkami, okazał się błędny i szkodliwy dla interesu gospodarczego Polski.

Autorzy projektu zwracają też uwagę na wyzwania i obszary wpływające na dalszy rozwój. Są to przede wszystkim transformacja energetyczna, recykling odpadów z opakowań z tworzyw sztucznych, znaczny wzrost wydatków na wiedzę i innowacje. Pierwsze z wymienionych wyzwań można widzieć w kontekście pewnego zapóźnienia, braku wystarczającej determinacji we wprowadzeniu polityki sprzyjającej źródłom odnawialnym (liczba paneli fotowoltaicznych pokazuje, ze zainteresowanie społeczne nimi jest...), większej dbałości o stan środowiska. Nakłady na wiedzę są nadal niskie i wymagają radykalnych zmian, ponieważ wysoko rozwinięta gospodarka tego potrzebuje w coraz większym zakresie.

 

Bilans rozwoju w dwudziestoleciu i efektywność członkostwa w UE należy rozpatrywać także na płaszczyźnie regionów, województw, powiatów czy miast. Może ktoś pokusi się o zebranie takich informacji dla ziemi oławskiej i jej ośrodków? A co z innymi sprawami, tymi bardziej nazwijmy to - duchowymi, świadomościowymi? 

 

Podstawą funkcjonowania UE są prawa człowieka, jednostek jak i mniejszości. W ich ochronie, niezależnie od charakteru grupy mniejszościowej, widać efekt refleksji nad europejską historią XX w. i masowymi prześladowaniami. W 2017 roku w Brukseli otwarto "Dom historii europejskiej". Pokazano w nim dzieje Starego Kontynentu na przestrzeni stuleci, zwracając szczególną uwagę na dwa ostatnie stulecia, wiek XIX i XX. Przypomnijmy, że integracja europejska zrodziła się jako projekt pokojowy po katastrofie II wojny światowej. Miała dać Europejczykom pokój, stabilność, poszanowanie prawa, ale i dobrobyt. Ostatnie piętro muzeum pozostawiono puste. Podkreśla to charakter projektu europejskiego jako zwróconego w przyszłość. Nie znamy kresu integracji, traktujemy ją nadal jako proces, który trwa, przyjmuje różne oblicza, kształtowane przez polityki wspólne, ale i narodowe. Nie ulega wątpliwości, że w procesie tym uczestniczyła i uczestniczy aktywnie Polska. Mimo iż pokolenie świadków II wojny światowej radykalnie się zmniejszyło, wydaje się, że projekt integracji jako przedsięwzięcia pokojowego nie stracił na aktualności. Jest to zwłaszcza dzisiaj widoczne w kontekście trwającej wojny w Ukrainie. Jedynie od solidarności i współpracy państw europejskich, zależy, czy uchronimy kontynent przed kolejnym konfliktem. Ogromna w tym rola Polski, jednej z ofiar wojen XX w. Od jej aktywnej proeuropejskich polityki będzie zależeć przyszłość całego projektu i jego ostateczny kształt.

Krzysztof Ruchniewicz / Miłoszyce-Wrocław

*

Tekst ukazuje się równolegle w "Forum Dialogu. Perspektywy ze środka Europy"

*

Korzystałem: Sondaż: Winktor Ferfecki, Gaśnie entuzjazm Polaków do Unii Europejskiej, "Rzeczpospolita", 2.04.2024, https://www.rp.pl/20-lat-polski-w-ue/art40078171-sondaz-gasnie-entuzjazm-polakow-do-unii-europejskiej (ostatni dostęp: 7.04.2024) oraz Krzysztof Mrówczyński, Paweł Kowalski, 20 lat Polski w Unii Europejskiej z perspektywy przedsiębiorstw i sektorów gospodarki Kluczowe sukcesy, szanse i wyzwania (marzec 2024), https://www.pekao.com.pl/dam/jcr:b4c8323a-76aa-48cd-bf1e-a79b43e9d7be/20%20lat%20Polski%20w%20UE_Raport%20Banku%20Pekao_Marzec%202024.pdf (ostatni dostęp: 7.04.2024)

 


Napisz komentarz

Komentarze

Ludwik 02.05.2024 13:19
"...wyborców PiS, wzrosła liczba eurosceptyków..." - nie wiedziałem, że tyle wyborców ma PiS w Niemczech, Francji, itd. Ludzie w całej Europie mają dosyć tej organizacji, oddalonej od rzeczywistości. A prasa pomaga tej grupie utrzymać się przy władzy, działają jak sekta.

Wyborca 02.05.2024 09:44
Na ogrzewających domy gazem i węglem zostanie nałożona kara, która nazwana została unijnym podatkiem ETS2. Wcześniej były zachęty unijne do przerabiania pieców węglowych na gaz, ale po zamknięciu Nord Stream 2 gaz przestał być ekologicznym "błękitnym paliwem". Koszt ETS2 poniosą głównie kraje północnej Europy, które muszą grzać w zimie w domach. No chyba, że stać kogoś na instalację pompy ciepła i paneli słonecznych za 100 tys. Ponadto na właścicieli budynków będzie nałożony obowiązek realizacji "Dyrektywy budynkowej" czyli termoizolacji budynków ocieplenia ścian, dachów, wymianę okien na 3 warstwowe itd. Może to doprowadzić do wysokich kar i wywłaszczeń tych, którzy nie będą mogli jej spełnić. Nie mówiąc już o tym, że zostanie nałożona kara (podatek) na posiadaczy samochodów spalinowych. Kogo stać na elektryka za 150 tys.? Natomiast przemysł UE niszczą wysokie koszty energii i śladu węglowego. Przemysł wysokimi kosztami przegrywa konkurencję z państwami z poza unii, które nie realizują wymysłów klimatycznych, skutkiem czego można się spodziewać wzrostu bezrobocia i biedy. Należy się w krótce spodziewać ograniczeń wolności przemieszczania i życia wynikającego z indywidulanego zużycia śladu węglowego. Obecna Unia Europejska nie jest tym czym była 20 lat temu.

P 02.05.2024 05:19
Zaorana cała gospodarka. Ceny mieszkań i żywności niebotyczne. Bije brawo tylko ten gamoń.

Gość xy 01.05.2024 20:07
Unia, to nic pozytywnego, wzrost cen, nowe podatki i sporo absurdalnych przepisów. Potrzebny powrót do Unii gospodarczej. Skończyć z utrzymaniem armii nierobów.

Jax 01.05.2024 20:06
Ale ta Unia wspaniała! USA, Chiny czy tygrysy azjatyckie też rozwinęły się dzięki Unii, prawda?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: RedaktorTreść komentarza: Bardzo dobrze że chcą budować. Miejsc postojowych w tym mieście po prostu brakuje. A skoro jest dotacja z UE, to lepiej żeby została przeznaczona na inwestycje tego typu niż na jachty i kluby swingersow dla kolejnych lokalnych Januszy biznesu.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 22:16Źródło komentarza: Parking przy dworcu PKP już za 9 miesięcyAutor komentarza: Polak_małyTreść komentarza: Gmina wyda więcej na diety dla członków sztabu kryzysowego, ciastka i kawę nie z za utylizację tych gęsi. To jest państwo urzędnicze;)))Data dodania komentarza: 12.02.2026, 20:34Źródło komentarza: Gęsi padają jak muchy, a mieszkańcy oczekują reakcjiAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Nie powinna być, kontrola musi byc podstawa prawna ale jak to u nas robią co chcąData dodania komentarza: 12.02.2026, 20:11Źródło komentarza: Miał sporo na sumieniu. Wpadł podczas rutynowej kontroliAutor komentarza: HeroldTreść komentarza: Straż pożarna zespoły specjalistyczne...a o pogotowiu ani słowa. Wiecie co...jak czytam takie relacje to se tak myślę...co to ci specjaliści zrobią...bez lekarza co stwierdzi zgon, bądź uratuje życie! A może się mylę?Data dodania komentarza: 12.02.2026, 19:53Źródło komentarza: Tragedia na torach. Kierowca zginął na miejscuAutor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemiTreść komentarza: Dzień dobry. Szanowni Państwo z ogromnym niepokojem czytam wypowiedzi osób, które odnoszą się do ... sytuacji kryzysowej. Bo wg mnie właśnie z taką mamy do czynienia. Wojewoda ogłosiła/wydała stosowne zarządzenie i wprowadził na terenie naszego powiatu określony stan. Tym samym wydał określone zalecenia nie tylko mieszkańcom naszego powiatu ale przede wszystkim władzy samorządowej od Starosty zaczynając a zakończywszy na Burmistrzach i Wójtach. Jak czytam, że "ktoś" spotkał się w ramach czegoś na wzór ...zespołu zarządzania kryzysowego to ogarnia mnie przerażenie/rozpacz. Gdzie i czy są te służby w samorządach odpowiedzialne za kryzys. Czym one się zajmują. Badania martwych ptaków zlecone są i dobrze, ale na miłość boską można z pewnością zapewnić ich przyśpieszenie, by WRESZCIE ustalić z czym mamy do czynienie. Tylko kto ma to uczynić ? Czyżby ponownie mają to zrobić sami mieszkańcy. Przecież do ch.....oni już to zgłosili, oni zareagowali a do JST (jednostek samorządu terytorialnego) należy niestety cała reszta. Piszemy o Brzezinkach a w innych rejonach naszego powiatu? Co na to Starostwo, czy jest taka czy inna wiedza. Wracamy ponownie tym razem nie do śniętych ryb w Odrze a do ptasiej grypy. Zasada jaka nam przyświeca nic się nie zmieniła od lat ...jakoś to będzie. Nic się nie uczymy, nie wyciągamy wniosków. Funkcjonujemy od sytuacji do sytuacji. A gdzie są procedury na takie zagrożenie? Gdzie jasne i czytelne informacje dla mieszkańców co mogą a czego nie? Bo jak czytamy co innego Pani Wojewoda w swoim zarządzeniu, co innego Burmistrz a jeszcze o innych rzeczach Powiatowy Lekarz Weterynarii. MASAKRA, Szanowni Włodarze ogarnijcie się.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 18:23Źródło komentarza: Gęsi padają jak muchy, a mieszkańcy oczekują reakcjiAutor komentarza: MiecioTreść komentarza: Wy to jak zawsze z opóźnieniem piszecie.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 17:44Źródło komentarza: Tragedia na torach. Kierowca zginął na miejscu
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama