Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 10:53
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

OŁAWA W małym garażu zbudował samolot! A nawet dwa!

Lisiecki. Niedoceniony konstruktor (cz.2)
OŁAWA W małym garażu zbudował samolot! A nawet dwa!
W małym garażu zbudował samolot! A nawet dwa!
Podziel się
Oceń

-  Ten samolot był trudny w pilotażu - opowiada Pawłowicz. - Trzeba było stateczność kierunkową korygować ustawieniem statecznika. Konstruktor liczył, że będzie łatwo, ale prosto nie było. 

Samolot Lisieckiego przed hangarem w Skarbimierzu

 

I tłumaczy. W samolotach dwusilnikowym śmigła pracują najczęściej w przeciwnych kierunkach, co powoduje stabilizację maszyny. Kiedy pan Jan dołożył silniki od trabanta do swojego samolotu, oba śmigła kręciły się w jedną stronę, bo bardzo trudno przebudować silnik, aby obracał śmigło w przeciwną stronę. Ostatecznie samolot nie trzymał kierunku, skręcał przy starcie, nawet mimo maksymalnego wciśnięcia steru kierunku.

Silniki były raczej zbyt małej mocy. Sterowanie było również odmienne od ogólnie przyjętego, np. "pełny gaz" był do tyłu (dźwignią), a nie do przodu. Ponoć Lisiecki to później przerobił z uwagi na oczywiste wymogi i nawyki pilotów.

Dwusilnikowy samolot jeszcze przed malowaniem

 

Pawłowicz wspomina, że kiedyś na pasie startowym w Skarbimierzu doszło do lekkiego zderzenia samolotu Lisieckiego z mercedesem konstruktora. Auto jechało obok rozpędzającej się maszyny, którą jednak ściągało w bok i doszło do kontaktu. 

- Silniki od trabanta okazały się za słabe  i dlatego pan Lisiecki poszedł w stronę Prząśniczki, bo dokumentacja projektowa była dostępna, to sprawdzona maszyna, prostsza, z jednym silnikiem i większą pewnością na latanie.

Zanim przejdziemy do Prząśniczki, spróbujmy jednak ustalić, co się stało z pierwszym samolotem Lisieckiego. 

- Drewno i szmaty się popaliły, a reszty... nie ma - mówi pani Wandzia.

Jan Lisiecki na podwórku z wnuczką Kariną (córką Elżbiety) przy swoim samolocie (arch. rodzinne)

 

Więcej światła rzuca na sprawę Lila, córka Lisieckiego: - Raz pojechałam do Skarbimierza, bo taty długo nie było w domu, nie wracał. Pojechałam z mężem zobaczyć, co się stało, że tak długo go nie ma. Było już ciemno, druga w nocy. Na miejscu usłyszałam, że jakiś hangar się pali. Potem okazało się, że faktycznie był pożar, prawdopodobnie podpalenie. Nie tylko samolot ojca się wtedy spalił. Tata bardzo się po tym załamał, bo nigdy go nie zdążył wypróbować tak mocniej, gdzieś dalej nim polecieć.

Córka wylicza, że samolot istniał 2-3 lata.

 
Prząśniczka

 

Po kłopotach z pierwszym samolotem, przy drugim Lisiecki sięgnął po sprawdzoną konstrukcję. J-1. Prząśniczka to jednomiejscowy samolot amatorski, górnopłat o prostej i lekkiej, drewnianej konstrukcji ze stałym podwoziem i silnikiem pchającym umieszczonym za kabiną pilota. Samolot zaprojektował i zbudował pod koniec lat 60. konstruktor amator Jarosław Janowski z Łodzi. Dokumentacja maszyny została udostępniona i każdy, kto chciał, mógł sobie coś takiego skonstruować. Oczywiście przez lata PRL takie pomysły były zwalczane przez władze, którym nie podobała się idea prywatnych samolotów, bo łatwo można by nimi uciekać na zachód, ale z czasem powstało kilka, może nawet kilkanaście Prząśniczek. 

Lisiecki budował swoją w latach, gdy już nie było już ograniczeń politycznych, tylko materiałowe, bo jednak trzeba było się postarać o odpowiednią stal, o silniki, płótno itp.

Jednosilnikowa Prząśniczka już prawie gotowa

 

  - Często zaglądałem wtedy do garażu pana Janka - mówi Pawłowicz. - Mimo że pomysł był gotowy, to jednak wykonanie i pewna myśl techniczna Lisieckiego w tym wszystkim była, choćby samo dostosowanie silnika z volkswagena garbusa na potrzeby samolotu. Dlaczego akurat taki silnik? Bo jest chłodzony powietrzem, lżejszy, a stosunek mocy do wagi odpowiedni do takiego małego drewnianego samolotu. W układzie też wspaniałym, bo to tzw. bokser, cztery cylindry wystają (po dwa) na boki, a więc łatwo się chłodzą powietrzem. Taki silnik jest optymalny dla samolotu, wzajemne znoszenie się sił układu korbowego powoduje, że w silniku nie trzeba stosować mas wyważających, całość jest lekka, dynamiczna, o niskim poziomie drgań. Samolot jest w wersji pchającej, silnik i śmigło, jest za pilotem, co daje pewne ułatwienia konstrukcyjne. 

Według Pawłowicza Lisiecki zbudował swoją Prząśniczkę, piękne pomalowaną w biało-zielone pasy, zaledwie w ciągu roku. To było możliwe, bo maszyna jest udana, dobrze przeliczona, a przede wszystkim prosta. Znany jest przykład konstruktora z Łodzi, który na drugim piętrze zbudował swoją Prząśniczkę, a potem trzeba było maszynę wyciągać... przez okno.  

Prząśniczka przed hangarem w Skarbimierzu

 

 

Jedna z Prząśniczek, jest obecnie do obejrzenia w Muzeum Lotnictwa w Krakowie - niemal identyczna jak ta Lisieckiego. 

- Widziałem jej próbne loty - mówi Pawłowicz. - Za mercedesem wieźliśmy ją wtedy na lotnisko w Skarbimierzu. Pamiętam dobrze  rozmowy po oblocie Prząśniczki. Pan Jan zaprosił nas wtedy do siebie na obiad, który żona przygotowała. To było takie swoiste podsumowanie projektu. Długo wtedy rozmawialiśmy.

Pilotem wykonującym pierwsze próby był Stanisław Pasternak (ur. 1937), znakomity pilot, instruktor w Aeroklubie Wrocławskim, historyk sztuki, literat, konstruktor lotniczy. Znacząca postać lotnictwa, pilot agrolotnictwa w Afryce i Iranie. Miałem okazję wykonać kiedyś z nim lot na An-2, to ważne wspomnienia. Tego dnia był również obecny Marcin Pasternak, syn pilota.

Co się stało z drugim samolotem Lisieckiego? Nie wiadomo.

- Obdzowniłem całe środowisko, dzwoniłem też do pilota, który oblatywał samolot Lisieckiego, do jego znajomych, ale nikt nie wie, co się z stało z tą Prząśniczką - mówi Pawłowicz. 

Szkoda, bo - jak zapewnia Tomasz Jurczak - zrobiłby wiele, aby obok "oławskiego jelcza" w Muzeum Motoryzacji Wena stanął "oławski samolot". - To byłby nasz kolejny wyjątkowy eksponat i pamiątka po niezwykłym konstruktorze Janie Lisieckim, który za życie nie był doceniany tak, jak na to zasłużył.

Pani Władzia wylicza, że już w 2008 samolotu w domu nie było: - Jak się skończyły prace przy samolotach, zaledwie parę lat później odszedł, bo on nie mógł spokojnie usiedzieć.

Jan Lisiecki zmarł 21 marca 2011 roku. Pochowany jest w Oławie. 

 

Jerzy Kamiński

 

*

 

Autorska konstrukcja Lisieckiego (dane z samolotypolskie.pl)

Dwumiejscowy górnopłat.

Skrzydła mają klapy i lotki.

Kabina zakryta z miejscami obok siebie.

Statecznik pionowy, poziomy klasyczny.

Podwozie trójpodporowe z kołem przednim, stałe.

Wyposażenie: - system ratunkowy.

Napęd - 2 silniki Trabant o mocy 17 kW (23 KM). Planowane było zastosowanie silników Victor lub Rotax 447.

Dane techniczne: rozpiętość - 11 m, długość - 5,5 m, wysokość - 2,5 m, powierzchnia nośna - 15,5 m2. Masa własna - 315 kg, masa całkowita - 475 kg.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec ul. Broniewskiego Treść komentarza: Szanowny Panie Burmistrzu. Jeśli ta prezentowana oficjalnie na łamach naszej lokalnej gazety makieta pojawi się w naszej przestrzeni publicznej to będzie to jeden z lepiej wykonanych projektów - zresztą od dawna oczekiwany przez mieszkańców osiedla Sobieskiego oraz innych w naszym mieście. Powtarzam jednak tylko słowo "jeśli". Niestety do Pana obietnic wyborczych czy tych, gdy był i jest Pan Burmistrzem nie za koniecznie powinniśmy się przyzwyczajać, bo są i takie, które nigdy nie zostały i najprawdopodobniej nie zostaną wykonane. Przykładem mogą być "burzliwe" losy naszej wieży ciśnień przy budynku UM, które niestety dalej straszy zamiast być jedną z wielu atrakcji naszego miasta, czy okolice tzw. "Piasków" przed naszą oławska śluzą, które to wiele lat oczekują na zagospodarowanie. Wymieniam tylko te dwie, bo w Oławie oprócz parku przy stacji PKP niewiele jest takich fajnych i przyjemnych miejsc służących mieszkańcom. Ale mam nadzieję, że się to zmieni. Warunek jest jeden, by Pan po prostu dotrzymał słowa. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:06 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ładny obrazek. Ale to wygląda bardziej jak zespół placów zabaw z namiastką zieleni na obrzeżach niż park.. no ale takie czasy, choć z relaksem to chyba niewiele będzie miało wspólnego. Te place zabaw muszą, być, aż tak porozdzielane? A nie można by było zrobić jednego większego placu zabaw z urządzeniami dla dzieci w różnym wieku? Jeżeli do "parku" przyjdzie rodzic z dziećmi w różnym wieku i każde z nich będzie chciało skorzystać z "dedykowanego" dla niego placu zabaw - to gdzie ona/on ma usiąść żeby widzieć swoje dzieci? Na środku tej pergoli?? Górka saneczkowa...celem...? Aż tak śnieżne zimy się szykują? Nie można zamiast niej zasadzić po prostu więcej drzew? Spacer tlenowy, przy skrzyżowaniu ulic..? Skoro mają być wydarzenia plenerowe - to dedykowany parking - to ten przy przystanku PKP, czy po prostu na osiedlowych ulicach? (a może ten co powstanie przy projektowanych blokach TBS - 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie..). Wszystko można. Fantazje projektantów są nie do przecenienia. Żeby było jasne - dobrze żeby powstał na osiedlu - PARK. Taki z drzewami, to już będzie coś.. Niech ma to jakiś sens po prostu. A z tego wpisu to jedyny konkret to taki, że Oława jest na liście rezerwowej - czyli, że pieniędzy jak na razie nie ma.. i nie wiadomo kiedy będą. Znamiennym jest brak podania nawet szacowanych kosztów tej wizualizacji - o które jak widać nawet "gazeta" nie zapytała... No bo po co. Choć w sumie racja - może uda się to zgrać razem z funduszami i rozpoczęciem budowy obwodnicy miasta. Jak na razie oczywiście można zawsze zamiast chodzić do parku po prostu się uśmiechać. To już przy najmniej jakiś konkret. A tak poważniej - zamiast gadać, warto może jednak cos zrobić np. wymienić te stare betonowe płyty na ul. Paderewskiego na normalny cywilizowany asfalt... ? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:48 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Bla bla bla i nic więcej, nasze zaściankowe władze powinny brać przykład z sąsiednich Laskowic tam też stworzono park od podstaw i to w piorunującym tępię a u nas tylko gadanie ciągle i wciąż jak to niby będzie, było tyle możliwości do stworzenia czegoś dla mieszkańców baszej Oławy np tzw piaski... wystarczyło tylko zadbać o to i przywrócić do użytku a tak .... mamy tylko ścieżki rowerowe również taki po których nikt nie jezdz ot cały wysiłek Frischmana i spółki Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:14 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: ciotka Treść komentarza: Wieś Bystrzyca utraciła dawno status prawdziwej wsi . Na około 2500 osób tam mieszkających tylko kilka gospodarstw zajmuje się uprawą rolną. Jest jeszcze trochę posiadaczy ziemi ale raczej po to by płacić ubezpieczenie w KRUS a nie w drogim ZUS-sie . Nie ma tam już dawno ani jednej krowy , ani świni ( po za tymi na dwóch nogach ) a i kurami może się pochwalić nie wiele posesji. Robienie więc konkursów na posesjach mieszkających tam mieszczuchów jest komiczne. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:05 Źródło komentarza: Sołtys Bystrzycy ogłasza konkurs dożynkowy Autor komentarza: Zainteresowany Treść komentarza: To jeszcze publiczne medium czy propagandowa agitka jednej z partii? I tak do wyborów będzie? Inni nie składali wieńców? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 08:59 Źródło komentarza: Złożyli kwiaty w Święto Wojska Polskiego Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Znowu coś Frischmann zawalił, że wypuszcza makietę? Oczywiście przy tej okazji po raz kolejny widać jego kłamstwa, obiecywał park w kampanii wyborczej i już wiadomo, że go nie zrealizuje do końca kadencji. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 08:42 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama