Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 20:45
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Mały, wielki mistrz miał wypadek. Pomóżmy mu stanąć na nogi!

Tomasz Zając to mistrz Europy i kierowca tira mimo niskorosłości. Sportowiec z Jelcza-Laskowic uległ poważnemu wypadkowi w pracy. Spadł z naczepy, miażdżąc kręgosłup. Dziś porusza się na wózku i walczy o powrót do sprawności. Potrzebuje kosztownej rehabilitacji, sprzętu i leków. Pomóż mu znów stanąć na nogi - dosłownie!
Mały, wielki mistrz miał wypadek. Pomóżmy mu stanąć na nogi!

Autor: fot. arch. prywatne

Podziel się
Oceń

- Mam 25 lat i od urodzenia zmagam się z niskorosłością - chorobą genetyczną, która sprawiła, że mierzę zaledwie 140 cm wzrostu - mówi Tomek. - Codzienność nigdy nie była dla mnie łatwa. Drzwi, światła, uchwyty, przyciski - wszystko wokół świata zostało stworzone dla ludzi wyższych ode mnie. Ale od zawsze powtarzałem sobie jedno: "nie ma rzeczy niemożliwych". Nie czekałem, aż ktoś coś zrobi za mnie. Sam stawiałem sobie wyzwania - często takie, których inni się bali lub nie chciało im się podjąć. Dla mnie każde z nich było kolejnym krokiem do samodzielności i godnego życia. W 2017 roku zacząłem trenować podnoszenie ciężarów jako zawodnik Klubu Start Wrocław przy Akademii Wychowania Fizycznego. Dzięki ogromnej determinacji i setkom godzin spędzonych na treningach w 2020 roku zostałem powołany do kadry narodowej osób z niepełnosprawnością.

W ciągu kilku lat zdobył wiele tytułów. Dziś to m.in.:

* dziewięciokrotny mistrz Polski;

* pięciokrotny mistrz Słowacji;

* mistrz Europy;

* dwukrotny zwycięzca Pucharu Europy;

Jego rekord życiowy to 165 kg na sztandze przy wadze 68 kg. 

- Trenowałem też innych, młodzież i seniorów, jako instruktor na siłowni - mówi. -  Dawałem z siebie wszystko, bo sport nauczył mnie, że granice są w głowie.

Podnoszenie ciężarów to ważna część życia Tomka, ale niejedyna pasja. W końcu spełnił największe marzenie i został kierowcą tira! 

- Równolegle z karierą sportową od dziecka marzyłem, by zostać kierowcą ciężarówki -opowiada. - Wiele osób mówiło: "To niemożliwe", "Nie dasz rady". Ale ja wiedziałem, że jeśli się postaram, znajdę sposób. W 2023 roku zdobyłem prawo jazdy kat. C i CE. Ukończyłem kursy i egzaminy za pierwszym razem, dzięki wsparciu szkoły Dakar z Opola. Od sierpnia 2024 roku rozpocząłem wymarzoną pracę - jeździłem samodzielnie 16,5-metrową plandeką, przemierzając południową Polskę. Później pracowałem w transporcie kruszyw w rodzinnych okolicach. Byłem prawdopodobnie jedynym w Europie kierowcą tira o wzroście 140 cm. Ludzie zatrzymywali się, gratulowali, pytali, jak to możliwe. Patrzyli na mnie z niedowierzaniem. Usłyszałem wtedy najpiękniejsze słowa: "Mały, ale wielki." Aż nadszedł 9 maja 2025... Dzień, który zmienił wszystko. Tego dnia, jak zwykle rano, przyszedłem do pracy. Razem z moim ukochanym tatą przygotowywaliśmy naczepę. Chciałem poprawić plandekę, która zawinęła się na górnej platformie. Wszedłem na balkon naczepy - miałem to już wiele razy opanowane. Ale wystarczył jeden zły krok. Nie zauważyłem pierwszego stopnia przy zejściu z drabinki. Moje nogi zawisły w powietrzu, a potem runąłem na ziemię - z wysokości ok. 2,5–3 metrów. Całym impetem uderzyłem najpierw w stopy, a potem w pośladki. Ostatnie słowo, jakie wtedy wypowiedziałem, to "tatusiu...". Natychmiast straciłem czucie w nogach. Zostałem przetransportowany do szpitala, gdzie tomografia wykazała poważne uszkodzenia kręgosłupa - zmiażdżenie kręgu L2 i pęknięcie trzonu L1. Z Oławy przewieziono mnie na neurochirurgię do Szpitala Marciniaka we Wrocławiu. Na szczęście, po dwóch dniach wróciło czucie w nogach i palcach stóp. To był pierwszy promień nadziei. Lekarze zadecydowali, że nie będzie konieczna operacja, ale czeka mnie wielomiesięczna, intensywna rehabilitacja, by stanąć o własnych siłach. Dziś uczę się chodzić od nowa Poruszam się na balkonikach i wózku. Przede mną walka - o każdy krok, o każdą sprawność, o każdą chwilę niezależności. Wiem, że moje nogi już nigdy nie będą takie jak przed wypadkiem, ale wierzę, że z czasem znów będę mógł chodzić. Musiałem zrezygnować z pracy i zawiesić karierę sportową. Wszystko po to, by skupić się na najważniejszym celu: powrocie do sprawności i samodzielności. Proszę Cię o pomoc! Rehabilitacja, leki, sprzęt, konsultacje - wszystko to kosztuje. Nie jestem w stanie samodzielnie pokryć wszystkich wydatków. Dlatego proszę o Twoje wsparcie - każda złotówka ma znaczenie, każde udostępnienie daje szansę, każda modlitwa niesie otuchę. Wierzę, że z pomocą ludzi dobrej woli uda mi się przejść tę drogę. Już raz pokazałem, że "niemożliwe" to tylko słowo. Pomóż mi znów stanąć na nogi. Z całego serca dziękuję za Twoją pomoc i wsparcie!

***

Chcesz pomóc Tomkowi? 

Możesz to zrobić przez stronę zrzutka.pl, wyszukując zbiórkę na hasło: "Pomóżmy stanąć na nogi Małemu Wielkiemu Człowiekowi" lub przez link bezpośredni:  


Napisz komentarz

Komentarze

Nata 24.06.2025 13:43
3maj się Tomek!!!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama