Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 18:52
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zaczęło się od bajek, później przygarnęła Ślepka

Chcąc zachęcić ludzi do adopcji zwierząt ze schroniska, zaczęła pisać o nich bajki. Ślepek, którego z powodu wieku i chorób nikt nie chciał adoptować, został kolejnym członkiem jej rodziny i... inspiracją do pisania książek. Anna Smulska, współpracowniczka oławskiego schroniska, od lat działająca na rzecz zwierząt, znów pisze o podopiecznych schroniska
Zaczęło się od bajek, później przygarnęła Ślepka
To historie o zwierzętach, którymi miałam zaszczyt się opiekować - mówi Anna Smulska, autorka książek
Podziel się
Oceń

Anna od lat działa jako wolontariuszka w oławskim schronisku. Poznaliśmy ją kilka lat temu, gdy napisała i opublikowała bajkę o psie Rico, który po sześciu latach pobytu w schronisku wreszcie znalazł dom. Pisaliśmy o tym w styczniu 2021 roku w artykule "Cudowna bajka o Rico z happy endem".

Nie była to pierwsza bajka jej autorstwa o schroniskowych zwierzakach. Łącznie napisała ich dziesięć. Zaczęło się od pieska Porto.

– Chciałam zrobić mu kreatywną reklamę – wspomina. – Napisałam krótką bajkę, dosłownie cztery zdania. Imię Porto kojarzyło mi się z surferem, więc zrobiłam z niego postać, która pływała na desce. Pewnego razu wielka fala go porwała i wylądował w innym kraju, gdzie ktoś go zaadoptował. I rzeczywiście – Porto znalazł dom. Idąc za ciosem, pisałam bajki o kolejnych podopiecznych schroniska. Nie były to całkowicie zmyślone historie. Zależało mi, żeby były inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, więc np. gdy piesek Hubert został znaleziony w lesie, akcja bajki o nim również działa się w lesie.

Z czasem krótkie bajki przerodziły się w dłuższe historie. Inspiracją do pierwszej książki stał się piesek Ślepuś. Trafił do oławskiego schroniska w Wigilię 2021 roku. Był przemarznięty do tego stopnia, że nie reagował na bodźce. Długi czas spędził na leczeniu. Był tak zarobaczony, że prawdopodobnie z tego powodu stracił wzrok. Musiał też przejść operację. Mimo starań wolontariuszy przez ponad rok nikt nie zdecydował się go adoptować. Anna, choć miała już pięć zwierzaków, zabrała Ślepka do siebie. I nie żałuje.

Od tego czasu ma z nim tyle przygód i ciekawych historii, że stał się inspiracją do publikacji większej niż bajka. O nim i kilku innych podopiecznych oławskiego schroniska, którymi miała okazję się opiekować, napisała książkę pt. Ślepuś. Kilka dni temu ukazała się druga część jego przygód.

Nową publikację z dedykacją od autorki można było kupić w niedzielę podczas Dnia Otwartego Oławskiego Schroniska dla Zwierząt, w którym oczywiście Anna uczestniczyła. Nie chciała zdradzać, o czym dokładnie jest najnowsza książka, zachęcając w ten sposób do lektury. Wspomniała jedynie, że tym razem ona sama także stała się jedną z bohaterek. Zapowiedziała natomiast, że szykuje trzecią część serii, w której obok Ślepka pojawi się suczka Lilka.

To już trzeci skrzywdzony, schorowany i niewidomy psiak, którego Anna przyjęła pod swój dach, bo... nikt inny nie chciał. Lilka trafiła do oławskiego schroniska w lutym ubiegłego roku. Była bardzo wychudzona i chora. Ma około dziesięciu lat, przeszła operację, jest niewidoma i wymaga podawania insuliny dwa razy dziennie. W schronisku trudno było zapewnić jej odpowiednią opiekę, dlatego potrzebowała domu. Przez cały pobyt zajmowała się nią głównie Anna i... tak już zostało. Nikt nie zdecydował się na adopcję Lilki, więc ponownie Anna podjęła się opieki.

Zapytana, skąd w niej tyle empatii do chorych i niepełnosprawnych zwierząt, mówi:

– Nauczył mnie tego wolontariat. Zaczęłam przyjeżdżać do oławskiego schroniska siedem lat temu i zawsze ciągnęło mnie do tych najstarszych i najbardziej schorowanych. Poświęcałam im też najwięcej czasu. Obecnie mam w domu sześć kotów i trzy psy – wszystkie z jakimiś dysfunkcjami. Mam do takich zwierzaków szczególny sentyment, bo zawsze są pomijane przy adopcjach. Ludzie nie chcą starych, chorych zwierząt, takich, które wymagają opieki. A serce się kraje, gdy one siedzą w schronisku miesiącami, a nawet latami, tylko dlatego, że są chore.

Tymczasem historia Ślepka pokazuje, że mogą być wspaniałymi towarzyszami. Ci, którzy nie mieli dotąd okazji przeczytać o nim i jego przygodach, mogą kupić książki za pośrednictwem oławskiego schroniska, gdzie często można spotkać Annę, lub kontaktując się z autorką poprzez profil na Instagramie "Ślepaczkowa przystań". Tam również można śledzić losy wszystkich zwierzaków, którymi się opiekuje.

W styczniu 2021 roku na łamach naszej gazety ukazał się wywiad z Anną Smulską. Można go przeczytać poniżej

 

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Anna 26.09.2025 10:05
Piękna pomoc podziwiam.i super pomysł na bajki o pieskach schroniskowych.inspiruje Pani.pozdrawiam.i podziwiam

Diesel269 25.09.2025 17:41
Pani Ania to taki schroniskowy Anioł, oby było ich jak najwięcej

Nata 23.09.2025 14:10
Bajki o zwierzętach bawiąc uczą...

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: WiktorTreść komentarza: Pierwsze zdanie pod zdjęciem zawiera dwa błędy, w tym jeden stylistyczny. Zgubuiłem wątek aby czytać dalej. ;)Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:32Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Z tej nazwy DNI JELCZA LASKOWIC zrobił się dzień a bardziej szczegółowo to będzie gdzieś pół dnia. W Oławie dni kogut potrafią trwać 3 dni.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:29Źródło komentarza: Przed nami Dni Jelcza-LaskowicAutor komentarza: RedaktorTreść komentarza: Wiadomość dnia.... tyle że posługując się dostępnymi dla wszystkich wyszukiwarkami online, wiadomym jest, że to nie jedyna planowana lokalizacja sklepu tej sieci w Oławie. Podałbym link w komentarzu ale "gazeta" nie dopuszcza takiej możliwości (wobec wybranych..)Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:57Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: OlekTreść komentarza: Ja właśnie z tego powodu nie mogę jeździć koleją ze stacji Oława.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:03Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?Autor komentarza: LEXTreść komentarza: prokuratura w oławie to żart i to kiepskiData dodania komentarza: 29.04.2026, 10:06Źródło komentarza: Oława. Makabryczne odkrycie - w mieszkaniu znaleziono ciała matki i synaAutor komentarza: Czytelnik 2Treść komentarza: Windy to tylko część problemu. Wysokość peronu przy torach to chyba poważniejsza sprawa. Obecnie stosowana wysokość to 76 cm. A ile jest w Oławie? Według informacji PKP PLK to 33 cm dla toru 1 i 4 a 55 cm dla 2 na drugim peronie. Ile brakuje skoro 55 cm jest tylko dopuszczalna? I najważniejsze: na którą to wysokość będziemy wychodzić z pomieszczeń dworca skoro 33 cm na torze 1 to wysokość do korekty i dostosowania do przepisów i dostępności? Grunt to myślenie i koordynacja. Źródło informacji: https://www.plk-sa.pl/files/public/user_upload/pdf/Reg_przydzielania_tras/Regulamin_2019_2020/29.08.2019/N_ZAL_2.18_20192020_20190827141133.pdf oraz warunki techniczne i usytuowanie, którym powinny odpowiadać budowle kolejowe. Żadna wiedza tajemna.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:21Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama