Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 15:50
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Zaczęło się od bajek, później przygarnęła Ślepka

Chcąc zachęcić ludzi do adopcji zwierząt ze schroniska, zaczęła pisać o nich bajki. Ślepek, którego z powodu wieku i chorób nikt nie chciał adoptować, został kolejnym członkiem jej rodziny i... inspiracją do pisania książek. Anna Smulska, współpracowniczka oławskiego schroniska, od lat działająca na rzecz zwierząt, znów pisze o podopiecznych schroniska
Zaczęło się od bajek, później przygarnęła Ślepka
To historie o zwierzętach, którymi miałam zaszczyt się opiekować - mówi Anna Smulska, autorka książek
Podziel się
Oceń

Anna od lat działa jako wolontariuszka w oławskim schronisku. Poznaliśmy ją kilka lat temu, gdy napisała i opublikowała bajkę o psie Rico, który po sześciu latach pobytu w schronisku wreszcie znalazł dom. Pisaliśmy o tym w styczniu 2021 roku w artykule "Cudowna bajka o Rico z happy endem".

Nie była to pierwsza bajka jej autorstwa o schroniskowych zwierzakach. Łącznie napisała ich dziesięć. Zaczęło się od pieska Porto.

– Chciałam zrobić mu kreatywną reklamę – wspomina. – Napisałam krótką bajkę, dosłownie cztery zdania. Imię Porto kojarzyło mi się z surferem, więc zrobiłam z niego postać, która pływała na desce. Pewnego razu wielka fala go porwała i wylądował w innym kraju, gdzie ktoś go zaadoptował. I rzeczywiście – Porto znalazł dom. Idąc za ciosem, pisałam bajki o kolejnych podopiecznych schroniska. Nie były to całkowicie zmyślone historie. Zależało mi, żeby były inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, więc np. gdy piesek Hubert został znaleziony w lesie, akcja bajki o nim również działa się w lesie.

Z czasem krótkie bajki przerodziły się w dłuższe historie. Inspiracją do pierwszej książki stał się piesek Ślepuś. Trafił do oławskiego schroniska w Wigilię 2021 roku. Był przemarznięty do tego stopnia, że nie reagował na bodźce. Długi czas spędził na leczeniu. Był tak zarobaczony, że prawdopodobnie z tego powodu stracił wzrok. Musiał też przejść operację. Mimo starań wolontariuszy przez ponad rok nikt nie zdecydował się go adoptować. Anna, choć miała już pięć zwierzaków, zabrała Ślepka do siebie. I nie żałuje.

Od tego czasu ma z nim tyle przygód i ciekawych historii, że stał się inspiracją do publikacji większej niż bajka. O nim i kilku innych podopiecznych oławskiego schroniska, którymi miała okazję się opiekować, napisała książkę pt. Ślepuś. Kilka dni temu ukazała się druga część jego przygód.

Nową publikację z dedykacją od autorki można było kupić w niedzielę podczas Dnia Otwartego Oławskiego Schroniska dla Zwierząt, w którym oczywiście Anna uczestniczyła. Nie chciała zdradzać, o czym dokładnie jest najnowsza książka, zachęcając w ten sposób do lektury. Wspomniała jedynie, że tym razem ona sama także stała się jedną z bohaterek. Zapowiedziała natomiast, że szykuje trzecią część serii, w której obok Ślepka pojawi się suczka Lilka.

To już trzeci skrzywdzony, schorowany i niewidomy psiak, którego Anna przyjęła pod swój dach, bo... nikt inny nie chciał. Lilka trafiła do oławskiego schroniska w lutym ubiegłego roku. Była bardzo wychudzona i chora. Ma około dziesięciu lat, przeszła operację, jest niewidoma i wymaga podawania insuliny dwa razy dziennie. W schronisku trudno było zapewnić jej odpowiednią opiekę, dlatego potrzebowała domu. Przez cały pobyt zajmowała się nią głównie Anna i... tak już zostało. Nikt nie zdecydował się na adopcję Lilki, więc ponownie Anna podjęła się opieki.

Zapytana, skąd w niej tyle empatii do chorych i niepełnosprawnych zwierząt, mówi:

– Nauczył mnie tego wolontariat. Zaczęłam przyjeżdżać do oławskiego schroniska siedem lat temu i zawsze ciągnęło mnie do tych najstarszych i najbardziej schorowanych. Poświęcałam im też najwięcej czasu. Obecnie mam w domu sześć kotów i trzy psy – wszystkie z jakimiś dysfunkcjami. Mam do takich zwierzaków szczególny sentyment, bo zawsze są pomijane przy adopcjach. Ludzie nie chcą starych, chorych zwierząt, takich, które wymagają opieki. A serce się kraje, gdy one siedzą w schronisku miesiącami, a nawet latami, tylko dlatego, że są chore.

Tymczasem historia Ślepka pokazuje, że mogą być wspaniałymi towarzyszami. Ci, którzy nie mieli dotąd okazji przeczytać o nim i jego przygodach, mogą kupić książki za pośrednictwem oławskiego schroniska, gdzie często można spotkać Annę, lub kontaktując się z autorką poprzez profil na Instagramie "Ślepaczkowa przystań". Tam również można śledzić losy wszystkich zwierzaków, którymi się opiekuje.

W styczniu 2021 roku na łamach naszej gazety ukazał się wywiad z Anną Smulską. Można go przeczytać poniżej

 

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Anna 26.09.2025 10:05
Piękna pomoc podziwiam.i super pomysł na bajki o pieskach schroniskowych.inspiruje Pani.pozdrawiam.i podziwiam

Diesel269 25.09.2025 17:41
Pani Ania to taki schroniskowy Anioł, oby było ich jak najwięcej

Nata 23.09.2025 14:10
Bajki o zwierzętach bawiąc uczą...

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: TYLETreść komentarza: Wszystkich Gruzinów i Ukraińców popełniających przestępstwo od razu przekazywać na pierwszą linię frontu np; do Kupiańska. Przecież tam się ucieszą że mają świeżą dostawę .Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:07Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: cześTreść komentarza: Czy znajdzie się choć jedna osoba, która w ciągu kilku ostatnich lat przeczytała coś pozytywnego o Gruzinach?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: Postać 20 min w pociągu...bez przesady.Kiedyś się całą Polskę tak zjeżdżało ,to były czasy...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 09:48Źródło komentarza: Dziś znów sporo interwencji w sprawie stacji i koleiAutor komentarza: Bój w hucieTreść komentarza: Co znaczy, że jest tłoczno w pociągu? Sprawdźcie najpierw specyfikację techniczną pojazdu i porównajcie do obłożenia, a nie sadzicie dyrdymały, że nie ma miejsc do siedzenia. Możecie sobie wygodnie usiąść w swoich samochodach i nie jechać do Wrocławia kilkanaście minut, ale godzinę.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 09:36Źródło komentarza: Dziś znów sporo interwencji w sprawie stacji i kolei
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama