Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 16:46
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

RYCZYN Trzydziesty skok do średniowiecza

Hukiem, a dokładnie strzałem z hakownicy - jednej z najstarszych typów broni palnej - rozpoczął się tydzień temu XXX jubileuszowy Piknik Historyczny w Ryczynie, a otulona pięknymi bystrzyckimi lasami polana ponownie stał się sceną żywej lekcji historii
RYCZYN Trzydziesty skok do średniowiecza
Nagrodami w konkursach dla dzieci była m.in. książka Legendy Dolnego Śląska, której gmina Oława jest jednym ze sponsorów. Wśród spisanych tam legend jest ta o dzwonie z Ryczyna - na fot. wójt Artur Piotrowski i jego zastępczyni Helena Masło
Podziel się
Oceń

Chodzi o epokę średniowiecza - w bystrzyckich lasach istniał  Ryczyn, dawny gród nad Odrą, który stał się początkiem dla Oławy oraz Brzegu, a jego historię znamy m.in. dzięki tajemnicom wydobytym przez archeologów z Uniwersytetu Opolskiego pod egidą dr Magdaleny Przysiężnej-Pizarskiej. I to właśnie ona tradycyjnie już podczas oficjalnego startu wydarzenia powitała na ryczyńskiej polanie zarówno organizatorów oraz uczestników wydarzenia jak i rekonstruktorów, którzy zjechali z różnych stron kraju. A że piknik z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem, było ich coraz więcej. Zjeżdżają z daleka, więc już od piątkowego wieczora otulona lasami polana zaczyna tętnić życiem sprzed wieków. Prowizoryczne namioty staja się domem dla wojów, dam dworu, rycerzy, rzemieślników i wielu innych, dzięki którym uczestnicy wydarzenia mają niepowtarzalną okazję poczuć klimat minionych czasów. 

Współorganizatorzy - czyli Ryczynianie znad Odry, przedstawiciele Gminy Oława, Nadleśnictwa Oława, firmy Kurcze Pieczone, Uniwersytetu Opolskiego - powitali uczestników XXX Pikniku Historycznego

 

Rekonstruktorów było wielu, w tym roku aż 168, więc każdy miał coś innego do zaoferowania. Lista warsztatów, w których można było wziąć udział, była więc bardzo długa i różnorodna, a wśród nich rogownicze, stemplarskie, tworzenia biżuterii - gdzie można było wykonać autorskie wisiorki, łucznicze, skórnicze - podczas których można było uszyć sobie sakiewkę, kaligrafii - czyli lekcja pisania piórem, czy gręplarskie -  w dużym skrócie czesania wełny, z której później ręcznie tworzono nić, a dalej ubrania. Ekspertką w tej dziedzinie jest Małgorzata Łuszczyńska członkini i założycielka lokalnej grupy rekonstrukcyjnej "Ryczynianie znad Odry", która od lat jest współorganizatorem wydarzenia.   

-  Rzeczy, które były robione z takich nici, czyli czapki, rękawice, skarpetki czy swetry były cieplejsze i trwalsze niż rzeczy, które powstają z obecnie wytwarzanych nici - mówi Małgorzata Łuszczyńska, córka inicjatorki pikniku w Ryczynie, który dopiero z czasem i między innymi właśnie dzięki Małgosi przybrał ówczesną formę. 

Małgorzata Łuszczyńska opowiadała o gręplowaniu wełny i tworzeniu z niej nici

 

- 30 lat temu piknik w Ryczynie tak nie wyglądał - wspomina. - To był tylko piknik rowerowy przy grodzisku, który organizowało PTTK w Jelczu-Laskowicach, gdzie moja mama Janina Wojtczak z Oławy, przy wsparciu taty Jerzego, wspólnie z Jaśkiem Janotą z Brzegu zebrali grupę znajomych i na Ryczynie koło Majdanu organizowali spotkania. Początkowo było to 1 kwietnia, dlatego był to piknik primaaprilisowy. Z czasem data się zmieniała, wydarzeniem zaczęli się interesować także historycy, archeolodzy, odtwórcy epoki, pewne rzeczy zaczęły się zmieniać i... doszło do obecnej formy. Czy spodziewałam się, że tak to się zmieni? Nie, bo każdego roku było coś nowego, a ja zaczęłam coraz bardziej interesować  historią, zajmować się rekonstrukcją historyczną epoki średniowiecza, więc... wstrzeliłam się w temat. Czy jestem zadowolona, że ten piknik obecnie ma taką formę? Tak, bo odtwórstwo historyczne to moja pasja.

I tą pasją stara się zarażać coraz więcej osób, a okazją do tego były nie tylko warsztaty, ale też tematyczne konkursy i zabawy, zarówno dla rekonstruktorów jak i dla uczestników wydarzenia. Chętnych nie brakowało. Trzeba się było wykazać wiedzą, ale też nietypowymi umiejętnościami - bo czy każda kobieta potrafi trafić w swojego partnera mokrą szmatą? Albo czy każdy mężczyzna, mając związane ręce i nogi, umie wydostać się z uwięzi przy pomocy toporka? 

Od lat piknik współorganizuje też Gmina Oława i jak co roku w rolę wczuli się jej włodarze. Zarówno wójt Artur Piotrowski jak i jego zastępczyni Helena Masło powitali zebranych w strojach z epoki. 

Piknik rozpoczął się strzałem z hakownicy

 

- Ryczyn to miejsce szczególne w naszej gminie, jedna z pereł naszego regionu i dzięki współpracy wielu ludzi w tym "Ryczynian znad Odry" i przychylności Nadleśnictwa Oława możemy przenieść się w czasie, przeżywać to historyczne wydarzenie i uczestniczyć w życiu ówczesnych ludzi - mówi Helena Masło. - To wszystko jest warte tego, by poświęcać temu wydarzeniu czas i promować wartości spędzania wolnego czasu z rodziną. Celem wydarzenia jest też promocja Ryczyna, który był ważnym miejscem dla rozwoju naszego regionu, jednym z pierwszych na naszym terenie, gdzie prowadzono wykopaliska archeologiczne, a my jako gmina te prace wspieraliśmy. Nie można więc tego miejsca pozostawić w zapomnieniu, nie mówić o nim. Przeciwnie. Trzeba pamiętać, stąd między innymi ten doroczny piknik.

Piknik jest okazją, by poznać nie tylko stroje, zajęcia czy zwyczaje mieszkańców okresu średniowiecza, ale też ówczesną kuchnię. Jak się okazuje, wśród jej podstaw były zioła, które wciąż rosną w lasach dookoła polany, trzeba tylko (i aż) wiedzieć, jak je rozpoznać. Tego, jak smakowite potrawy można przyrządzić z ich udziałem, dowiedli uczestnicy konkursu kulinarnego "Ryczyńskie smaki". A to nie lada sztuka, mając do dyspozycji cztery składniki - marchew, mięso, cebulę i ciecierzycę - plus wspomniane zebrane samodzielnie zioła. Wygrała drużyna "Gulda Hirtir", drugie miejsce zajęła grupa "Biały Niedźwiedź", a trzecie "Sol Invictus".

Ci, którzy nie mają zdolności kulinarnych i nie podjęli się próby gotowania podczas pikniku,  mogli skosztować gotowych, ale równie wymyślnych dań kuchni KGW Ściboreczki - wśród nich była m.in. zupa i chleb ze smarowidłem z pokrzywy, albo posmakować specjałów firmy "Kurcze Pieczone" (od lat współorganizatora pikniku), czy lokalnych ryczyńskich miodów z pasieki Ewy Migockiej. 

Było też coś dla ducha i wyobraźni - koncerty zespołów "Tacy Sami jak z Ryczyna" oraz tradycyjna już wycieczka do miejsca, gdzie dokładnie znajdował się średniowieczny gród, połączona z opowieścią Magdaleny Przysiężnej-Pizarskiej o tym, co odkryli archeolodzy i jak wyglądał gród w czasach swojej świetności. 

Ci, którzy nie byli, niech żałują, bo - jak powiedział wójt - i pogoda, i charakter tego wyjątkowego wydarzenia były tego warte, więc... może już dziś warto zaznaczyć sobie ten dzień w kalendarzu, by nie przegapić kolejnego pikniku. 

Na warsztatach skórniczych można było samodzielnie uszyć sobie sakiewkę

Uczestnicy konkursu kulinarnego mieli trudne zadanie

Każdy chciał być rycerzem

 

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Powinien być nowoczesny teren dla psów zorganizowany żeby miały zwierzęta swoje wyznaczone miejsce.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 12:59Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: DanielTreść komentarza: Czy naprawdę z boiska sportowego trzeba zrobić wybieg dla psów? Serio? Chyba jest dużo przestrzeni w Domaniowie na spacer z psem. TuOlawa podkręcacie niepotrzebnie aferę. Teren szkoły to nie wybieg dla psów. Nie wspomnę o tym, że już to widzę jak wszyscy sprzątają po psie i wszystkie psy są na smyczy.... No i dziwi mnie milczenie władz Gminy.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 12:39Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: JolkaTreść komentarza: Też będę tam robić zakupy.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 11:24Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieciAutor komentarza: GościniTreść komentarza: Bądźmy dumni z naszej flagi i szanujmy ją.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 11:21Źródło komentarza: Dziś świętujemy Dzień Flagi Rzeczypospolitej PolskiejAutor komentarza: JanTreść komentarza: Piękny nasz kraj i piękna nasza flaga.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 11:19Źródło komentarza: Dziś świętujemy Dzień Flagi Rzeczypospolitej PolskiejAutor komentarza: nieukuTreść komentarza: No właśnie " z kąd"?Data dodania komentarza: 2.05.2026, 11:14Źródło komentarza: OŁAWA Tu budują kolejny market znanej sieci
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama