Oława Z sesji RM
Firma Pictura z Oławy zwróciła się z prośbą o komercyjne wykorzystanie herbu Oławy na wydawanych przez nią lokalnych kartkach pocztowych, magnesach, zakładkach do książek, kalendarzach i brelokach. Decyzja w takiej sprawie należy do radnych. W uzasadnieniu do projektu uchwały czytamy, że - zdaniem wnioskodawcy zgoda na wykorzystanie herbu przyczyni się do promocji miasta Oława wśród turystów, kolekcjonerów oraz pozwoli na poszerzenie asortymentu miejskich gadżetów i pamiątek.
W dyskusji przed głosowaniem nad uchwałą radny Bartosz Gawlas z "Wszystko dla Oławy" pytał, czy są przewidziane mechanizmy kontroli tego, jak konkretnie herb miasta będzie wykorzystywany? W odpowiedzi przewodniczący Rady Krzysztof Mazurek wyjaśnił, że Urząd Miasta ma narzędzia, którymi będzie mógł dysponować, jeżeli herb będzie wykorzystywany przez firmę w sposób narażający dobre imię lub interes Miasta. Wówczas uchwałę i pozwolenie na wykorzystanie herbu można będzie cofnąć.
- A czy miasto będzie miało jakieś profity z tego, że udostępni swoje logo - chciał wiedzieć radny Grzegorz Mierzwiak z Koalicji Obywatelskiej dodając, że nie chodzi mu o bezpośrednie korzyści finansowe, ale czy miasto bezpłatnie, na zasadzie partnerstwa, w zamian za to, że dajemy im logo, będzie otrzymywało od firmy gadżety typu breloczki czy długopisy z herbem?
Do pomysłu przychyliła się radna Elżbieta Brezdeń z PiS, mówiąc że kogut powinien być w jakiś sposób w dzierżawie, tym bardziej że będzie się on łączył z polityką historyczna miasta. - Ja tak to widzę - uzasadniła radna i dodała, że trzeba wspierając tego typu inicjatywy, gdyż one właśnie bazują na lokalnych zasobach historycznych miasta i należy je maksymalnie wykorzystywać, ale też pomyśleć o umowie, która spowoduje, że miasto będzie miało z tego korzyści i być może pozyskane z tego pieniądze mogłyby być przeznaczane na określony cel jak np. kwestie dotyczące zabytków.
O to, co zyska miasto od firmy w zamian za udostępnienie herbu, pytała też radna Magdalena Ziółkowska z KO: - Firma będzie miała zysk z tego, że udostępnimy jej herb, a czy miasto w zamian otrzyma chociaż symbolicznie jakieś kartki? - pytała. Co więcej, zdaniem radnej najpierw powinien być wypracowany projekt porozumienia między miastem a wnioskującym o udostępnienie herbu, radni powinni ten projekt zobaczyć, a dopiero później głosować nad stosowną uchwałą.
Zapędy studził radny Piotr Regiec z PiS. Przypomniał zapisy w statucie miasta, a konkretnie ten, że rozpowszechnianie herbu i flagi gminy w celach komercyjnych wymaga zgody RM, w innych celach zgody burmistrza, ale... - Nie przypominam sobie, by tego typu zgody były wydawane niejako odpłatnie czy przy jakichkolwiek korzyściach - zauważył radny. - Promocja miasta, która przy takiej okazji się odbywa, nie zakłada zysków ze strony miasta. Tak było i powinno tak zostać.
Podobnie jak inni radni był jednocześnie zainteresowany tym, czy w Urzędzie Miasta jest wydział, który będzie nadzorował wykorzystanie herbu, by na wszystkich gadżetach był on jednolity i używany zgodnie z obowiązującym wzorem graficznym: - Jeżeli taki wydział jest, to nie widzę problemu i nie domagałbym się pieniędzy z powodu udostępniania herbu - podsumował Regiec.
- Wygląda to tak, że jeszcze dobrze firma nie zaczęła wykorzystywać herbu, a my już dzielimy, ile można zarobić - skomentował przysłuchujący się rozmowie przewodniczący Mazurek. - Może dajmy najpierw szansę na promocję naszego herbu i miasta, a dopiero później zastanowimy się o zobowiązaniach finansowych - dodał i przypomniał, że w treści uchwały jest zapis mówiący o tym, by herb był wykorzystywany zgodnie z wzorem i w sposób oraz okolicznościach zapewniających mu cześć, powagę i szacunek.
Do dyskusji włączył się też burmistrz Tomasz Frischmann, który zgodził się z radnym Regiecem, że zgoda na wykorzystanie herbu miasta powinna być zgodą bez obwarowania jakimikolwiek środkami finansowymi czy deputatem polegającym na dostarczaniu miastu czegokolwiek. - Tego się po prostu nie stosuje - stwierdził i wyjaśnił, że urząd oraz wydział promocji nadzorują sposób wykorzystania herbu. Miasto z racji wydania firmie zgody na wykorzystanie herbu żadnych profitów mieć nie będzie. Jedyne co można zrobić, to zapytać tego przedsiębiorcę, gdy już będzie miał katalog produktów, czy może miastu coś sprzedać i gdy - jak stwierdził burmistrz - będzie tańszy od innych, którzy oferują podobne rzeczy, to będzie można to kupić.
Na 14 radnych obecnych na sesji wszyscy zagłosowali za udzieleniem wnioskodawcy zgody na komercyjne wykorzystywanie herbu Oławy. To oznacza, że uchwała został podjęta jednogłośnie.







Napisz komentarz
Komentarze