I dalej:
- Dwa lata temu miałem wyjątkową okazję, spotkać Panią Katarzynę, kiedy świętowała swoje 105. urodziny. Pamiętam nasze spotkanie i rozmowę. Pamiętam kobietę, która mimo tak wielu przeżytych lat wciąż miała w sobie ciekawość świata, wspomnienia i wiele do powiedzenia.
Dziś, kiedy czytam jej wiersze, jeszcze mocniej dociera do mnie, jak niezwykłe życie miała za sobą. Pisała o życiu takim, jakie jest - raz pięknym i jasnym, a czasem trudnym. O drodze, którą każdy z nas musi przejść. O przemijaniu, wierze i tym, co zostaje po człowieku.
Jeden z jej wierszy nosi tytuł „Ludzkie życie”. I chyba trudno o bardziej osobisty ślad po człowieku niż własne słowa, które zostają z nami, kiedy jego już nie ma.
Cieszę się, że na swojej drodze mogłem spotkać Panią Katarzynę. Że mogłem usiąść z nią przy jednym stole, porozmawiać i choć przez chwilę posłuchać historii człowieka, który przeżył ponad sto lat.
Pani Katarzyno, dziękuję za tamto spotkanie.
Za rozmowę. Za wspomnienia. Za słowa, które Pani po sobie zostawiła.
Rodzinie i wszystkim Bliskim składam z serca wyrazy współczucia.
Niech pozostanie po Pani dobre wspomnienie i Pani własne słowa, które będą żyły dalej.
Spoczywaj w pokoju.



Napisz komentarz
Komentarze