Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 10 października 2026 13:53
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Był ogród...

Ta stara grusza w centrum współczesnego miasta, obok której mieszkańcy Oławy przychodzą codziennie, zapewne pamięta wiele z historii, o której opowiada Grażyna Notz
Był ogród...
Ta stara i grusza w centrum współczesnego miasta, obok której mieszkańcy Oławy przychodzą codziennie, zapewne pamięta wiele z historii, o której opowiada Grażyna Notz

Autor: Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

(...) Pamiętajcie o ogrodach,

Przecież stamtąd przyszliście.

W żar epoki udzielą wam chłodu

Tylko drzewa, tylko liście... 

(Jonasz Kofta)

 

Miejska przestrzeń zawiera wiele śladów przeszłości. Widok z lotu ptaka, pomimo zmian w układzie ulic, pokazuje w przybliżeniu zasięg murów obronnych Oławy, z ich pięcioma bastionami. Historię przywołują niezbyt licznie zachowane zabytki architektoniczne. Czasem o przeszłości mówią mniej oczywiste pamiątki - zachowana roślinność sprzed wieków. Na rogu ulicy Młyńskiej przy skręcie w Rybacką, w pewnej odległości od siebie rosną dwie wielkie, rozłożyste morwy przypominające o osiemnastowiecznych oławskich hodowcach jedwabników. Morwy żyją 200-300 lat, jest więc wielce prawdopodobne, że pochodzą z tamtego okresu. Starych drzew morwowych pozostało zresztą w różnych miejscach w Oławie więcej.

Charakterystyczne morwy na końcu Młyńskiej

 

Nieco dalej, już na Rybackiej, u szczytu czteropiętrowego bloku z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, rośnie wielki kasztanowiec, a dalej wzdłuż ulicy kilka równie okazałych dębów. Natomiast tuż za kasztanowcem, w jego cieniu kryje się stara, trochę krzywa grusza. Lat ma chyba ze sto, jeśli nie więcej, jej owoce zawsze były drobne, twarde, niezachęcające do jedzenia. Rośnie tu jakby "nie na temat". Jest niemym, ostatnim świadkiem historii ogrodu, po którym nie ma dziś śladu.

Grusza w sierpniu 2026

 

W latach pięćdziesiątych grusza rosła na skraju sporej posesji położonej za ogrodzeniem z siatki, biegnącym wzdłuż ulicy Rybackiej aż do ciągu pieszego, którym wzdłuż boiska szkoły nr 2 można dziś dojść do osiedla Chrobrego. Posesja zajmowała obszar niewiele mniejszy, niż istniejące dziś dwa pięcioklatkowe bloki mieszkalne. Tuż przy gruszy była furtka, a za nią ścieżka - po jej lewej stronie zalegało porośnięte dziewanną gruzowisko, być może ślad minionej wojny, po prawej było spore podwórze, a dalej rozciągał się wielki ogród. Ścieżka wiodła do położonego za gruzowiskiem niskiego płotku z malutką furteczką, za nim był niewielki ogródek kwiatowy i równie niewielki domek, w którym..

Był sobie dziad i baba,

Bardzo starzy oboje,

Ona kaszląca, słaba,

On skurczony we dwoje...

No niezupełnie było tak jak u Kraszewskiego. W domku mieszkała pochylona wiekiem babunia i groźnie postukujący obciągniętą czarną skórą drewnianą nogą wąsaty dziadunio. Byli to rodzice naszej sąsiadki z drugiego piętra - Franciszka i Szymon Kosteccy. Z perspektywy 5-6-letniego dziecka wydawali mi się wtedy bardzo starzy, chociaż ona urodziła się w 1890 roku, on w 1888, czyli około połowy lat pięćdziesiątych byli jeszcze przed siedemdziesiątką. Franciszka pochodziła z Czortkowa, Szymon, który w czasie I wojny światowej stracił nogę, miał warsztat mechaniczny w Trembowli. Tam przed wojną mieszkali, stamtąd przyjechali do Oławy i zamieszkali nieopodal Odry, w małym domku, przy którym w przylegającym garażu Szymon - podobnie jak w Trembowli - urządził warsztat mechaniczny. Podwórza strzegł pies Bryś, a także nastawiająca bojowo rogi koza Mećka.

Grusza w czerwcu 2026

 

Wnętrze domku otwierał mały korytarzyk, po jego prawej stronie było wejście do kuchni, w której toczyło się codzienne życie. Na ścianach wisiały wonne wianki z kwiatów i ziół, plecione na oktawę Bożego Ciała i święto Matki Boskiej Zielnej. Pod oknem wychodzącym na podwórze stał stół z krzesłami, a w głębi królował piec kuchenny. Była też chyba jakaś leżanka. Naprzeciw okna były drzwi do pokoju - dzieciom nie wolno było tam wchodzić. Czasem tylko, przez szparę w uchylonych drzwiach, można było w dość mrocznej izbie dostrzec łóżko przyozdobione ułożonymi, jedna na drugiej, poduszkami - od największej na spodzie do małego jasieczka na samej górze. Ściana za łóżkiem przysłonięta była kilimem. To było dla mnie bardzo tajemnicze miejsce.

W korytarzyku były jeszcze drzwi do ubikacji oraz drabina, prowadząca na niewielki stryszek.

Dla nas - dzieci - najważniejszy był ogród. Chodziłyśmy tam w trójkę - wnuczka dziadków Kosteckich - Elka, jej rówieśnica, a moja siostra Buśka (tak ją wtedy wołano), no i ja, młodsza od nich o cztery lata. Najpierw trzeba było przebiec przez podwórze, szybko, by umknąć atakowi Mećki. Za furtką po prawej stronie rozciągał się warzywnik, a po lewej kolejne zagrożenie - duża pasieka, przywieziona przez Szymona z Trembowli, później rozbudowana przez jego zięcia Bronisława, którego teść zaraził pasją do pszczelarstwa. Ścieżkę wzdłuż pasieki pokonywałyśmy biegiem, zarzuciwszy spódnicę na głowę, by ochronić ją przed pszczołami - jakby tylko w głowę mogły użądlić...

Ze ścieżki wbiegało się wprost na porośniętą gęstą trawą łąkę, nad którą królowały dwa wielkie, rozłożyste drzewa - jabłoń rodząca pyszne papierówki i wspaniała czereśnia. To był nasz plac zabaw. Na miękkiej trawie można było bezpiecznie robić przewroty, mostki i inne wymyślne wygibasy gimnastyczne, w słoneczne dni opalałyśmy się, a także "gotowałyśmy obiady". Na dwóch cegłach kładło się kawałek blachy, pod blachą rozpalało się ogień z nazbieranych patyków - to była kuchnia. W jednym garnku gotowałyśmy kilka kartofli z warzywnika na pierwsze danie, a na deser w drugim garnku były gotowane jabłka. Te "obiady" za wiele smaku nie miały - ale frajdy było co nie miara, no i nikt się nie poparzył, ani niczego nie podpalił. Nie pamiętam też, żeby nas ktoś z dorosłych pilnował w tej zabawie. Rodzice byli w domu, a dziadkowie Elki mieli swoje zajęcia.



Napisz komentarz

Komentarze

Nata 10.10.2026 11:50
Jonasz Kofta pięknie prosił o szacunek wobec ogrodów... Ale dalej nikt nie słucha Jego rady!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Juliusz Treść komentarza: Radna szuka problemów tam, gdzie ich nie ma. Prawdopodobnie opozycja robi co może, by przeszkodzić burmistrzowi. Takie podkładanie kłód. Bo jeszcze burmistrz wzmocni się, a aktywni tenisiści, sportowcy to elektorat KO. Opozycja robi wszystko, by nie doszło do jakiegoś dealu, tak jak kluby boule czy piłki ręcznej współpracują z burmistrzem. Frischmann w przeciwieństwie do Października potrafi znaleźć język porozumienia z działaczami sportowymi i opozycja boi się kolejnych działaczy sportowych, współpracujących z burmistrzem, więc wszelkie inicjatywy chcą zdusić w zarodku. Nie zdziwiłbym się, gdyby zaczęły się pojawiać posty atakujące Rudnickiego ze strony opozycji. Tak już wcześniej r9bili z Jurczakiem, gdy atakowali jego pomysły z Muzeum Motoryzacji. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 12:09 Źródło komentarza: Czy w Oławie powstanie "centrum tenisowe"? Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Jonasz Kofta pięknie prosił o szacunek wobec ogrodów... Ale dalej nikt nie słucha Jego rady! Data dodania komentarza: 10.10.2026, 11:50 Źródło komentarza: Był ogród... Autor komentarza: baca Treść komentarza: Kowal zawinił a powiesili cygana. Jak odbywają się mecze piłki nożnej to wysyłana jest ogromna gromada policji by nie było burd. Policja nie karze piłkarzy czy organizatora tej imprezy za bijatyki . Jak klient nabył alkohol w sklepie i chleje go gdzie popadnie to konsejwencje ma często sklepikarz. Tak jakby to on chlał ten alkohol i zabierają mu zezwolenie na sprzedaż alkoholu a tym razem nie pozwalają mu pracować w nocy a w dzień zagraniczna konkurencja ma promocje 12 + 12 gratis i nie ma szans na konkurowanie o klienta. Nie stać naszych polityków na rozsądne decyzje które nie będą dobijać polskiego przedsiebiorce. Tak było za wszystkich możliwych rządów w polsce po 1989 roku. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 11:37 Źródło komentarza: Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy. Sejm przegłosował, u nas tylko dyskutowali Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ta wizualizacja wygląda jak reklama asfaltu - główny temat obrazka to: parkingi, drogi, chodniki...samochody...i zniekształcone sylwetki ludzi. Kortów to tam niewiele widać. Zresztą 7 nowych kortów? Aż takie są potrzeby? To wygląda raczej jak zabetonowanie ternu zielonego. Lokalizacja i sąsiedztwo słabe. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 11:31 Źródło komentarza: Czy w Oławie powstanie "centrum tenisowe"? Autor komentarza: wstyd Treść komentarza: Oglądałem tę sesję. Szkoda, że redakcja nie pochyliła się bardziej nad tym jak burmistrz kłamał i się mieszał w wyjaśnieniach. Wstyd, reprezentant miasta a zachowanie jak sześciolatek. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 10:17 Źródło komentarza: Czy w Oławie powstanie "centrum tenisowe"? Autor komentarza: Cieć cmentarny Treść komentarza: Tyle opon to nie trzyma zwykły mieszkaniec bloku czy domku jednorodzinnego. Trzeba poszukać u tych co zajmują się oponami albo ich przetwarzaniem, firmy transportowe itp. To nie jest robota zwykłego mieszkańca, bo taki mógłby wywieźć na PSZOK za darmo albo by mu zabrali przy objazdowej zbiórce odpadów, tylko jakiegoś lokalnego janusza biznesu, co postanowił przerzucić koszty biznesu na wszystkich innych. Natomiast mógł wywieźć za nowy cmentarz w Oławie, tam straż miejska tylko pouczenie daje. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 10:15 Źródło komentarza: Masa starych opon w lesie!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama