Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 14:20
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Chciałem do niej dołączyć, ale leki nie zadziałały...

Oława. Smutny koniec. Mieczysław już nie widzi sensu życia. 31 października zmarła jego żona, miała 88 lat i była schorowana, ale on jest pewny, że gdyby wcześniej trafiła do szpitala, mieliby jeszcze trochę czasu na wspólne życie.
Podziel się
Oceń

- Ratownicy i lekarze mówili, że wszystko jest w porządku i nie trzeba jej zostawiać w szpitalu - mówi. - Kiedy wreszcie tam trafiła, było już za późno. Nie zdążyłem się nawet pożegnać... Oławianin mówi, że żona od dawna miała problemy ze zdrowiem, codziennie brała siedem różnych lekarstw na serce, płuca i cukrzycę, ale te poważne dolegliwości zaczęły się ponad miesiąc temu. - Wtedy upadła, bo słabo się czuła - mówi Mieczysław. - Zadzwoniłem po pogotowie, przyjechali, popatrzyli, pomacali i powiedzieli, że "to nie do nich". Dali kartkę, że dyżuruje lekarz w szpitalu podczas nocnej i świątecznej pomocy, więc tam powinienem zadzwonić. Tak zrobiłem, powiedziałem, że żona upadła i umiera, wtedy usłyszałem, że od takich sytuacji jest pogotowie. Za kilka dni Teresa ponownie poczuła się gorzej, mąż znów wezwał ratowników medycznych, ale nie stwierdzili zagrożenia życia. Kobieta została w domu. - Była tak słaba, że nie miała siły chodzić, trzeba ją było prowadzić do ubikacji.

Po tej drugiej sytuacji z karetką siostrzenica przyjechała i sama zabrała ja do szpitala - mówi Mieczysław. - Tam ją zbadali lekarze i też stwierdzili, że może wrócić do domu. Trzeci i ostatni raz pogotowie wezwano trzy tygodnie później, w nocy z 29 na 30 października. Teresa obudziła męża i sama poprosiła o karetkę. Skarżyła się m.in. na kłopoty z oddychaniem, powtarzała, że bardzo źle się czuje. Tym razem ratownicy od razu podjęli decyzję, aby zabrać 88-latkę do szpitala. Mieczysław był niespokojny, nie potrafił się odnaleźć w domu bez żony. - Coś mnie tknęło, poczułem, że z nią jest już chyba całkiem źle. Mam chorą nogę i trudno mi chodzić, ale poprosiłem siostrzenicę i zawiozła mnie do szpitala. Tam powiedzieli mi, że Teresa nie żyje. Nie zdążyłem nawet się pożegnać... Nawet jej nie widziałem. Gdyby zabrali ją wcześniej, pewnie jeszcze by żyła!

O to zdarzenie zapytaliśmy dyrekcję Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu. Co było dalej? Czytaj ten artykuł w całości dostępny w e-wydaniu tutaj: http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2016-11-24 lub w najnowszym "papierowym" wydaniu "Powiatowej". Już w sprzedaży!

Tekst i fot. Agnieszka Herba [email protected]


Chciałem do niej dołączyć, ale leki nie zadziałały...

Chciałem do niej dołączyć, ale leki nie zadziałały...


Napisz komentarz

Komentarze

Marianna 26.11.2016 23:20
Oławski szpital to umierania!!! Aż strach iść na oddział. Panie Mieczysławie niech pan walczy! Żona pewnie by jeszcze żyła. Ignorują osoby starsze!!! Karygodne !!!! Wyrazy współczucia ??

Jasmin 26.11.2016 16:42
Ciekawe czy w/w tez by sie tak szybko pogodzila z utrata ukochanej osoby , kiedy wierzy sie , ze jest szansa na pomoc . Kazdy wierzy w lekarzy , ale NFZ Tak daje ograniczenia , ze nie wykonuje sie podstawowych badan . Jedynie prawda jest co jest w/w , ze faktycznie tak zadko sie teraz spotyka , ze ludzie sie kochaja mocno do poznej starosci . Dokladam sie tez , ze zycze spokoju serca , modlitwy za zone , oraz oczekiwanie na czas w milosci z rodzina i oczekiwaniem na dany czas kiedy Bog i pana wezwie .

Życzliwa 26.11.2016 13:31
Panie Mieczysławie nikt nie zna dnia ani godziny naszego odejścia . Nie pozostaje nic innego jak pogodzić się ze śmiercią i z nadzieją oczekiwać niedalekiego spotkania z bliskimi w tamtym wymiarze życia. Godzien podziwu jest fakt, że są jeszcze małżeństwa tak bardzo związane miłością i jednością, że nie potrafią bez siebie żyć. Pan Bóg zamyka ostatecznie nasze oczy i czas Panu jeszcze dany na tym świecie proszę przeżyć z wiarą, nadzieją i miłością. I modlitwą za małżonkę. Pozdrawiam ciepło i życzę pokoju w sercu.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: bolTreść komentarza: Ty głupi mądralo, nie rozumiesz tematu.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 11:52Źródło komentarza: Pterozaur, czyli... orzeł XXL z charakteremAutor komentarza: cześTreść komentarza: Autoliv, Electrolux... Jest wiele możliwościData dodania komentarza: 16.03.2026, 11:29Źródło komentarza: W Sobieskim mają klucz do kosmosuAutor komentarza: NataTreść komentarza: RIPData dodania komentarza: 16.03.2026, 11:25Źródło komentarza: Zmarł Wiesław "Mateo" Golec. Wierny kibic Moto-JelczaAutor komentarza: RedaktorTreść komentarza: Ciekawy temat. Ale sposób jego przedstawienia... tragikomiczny, żeby nie powiedzieć gimnazjalny. Tak czy inaczej, szkoda, że taki sam los jak "pterodaktyla" nie spotkał też "mózgu naczelnika".Data dodania komentarza: 16.03.2026, 07:43Źródło komentarza: Pterozaur, czyli... orzeł XXL z charakteremAutor komentarza: XyzTreść komentarza: Przyjemnie się czyta co Pan Jadczak ma do powiedzenia, widać, że to równy koleśData dodania komentarza: 15.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Jadczak: - Iskra, pomysł, zapał wychodziły od nas, z MiłoszycAutor komentarza: TataTreść komentarza: Niektóre osoby z ówczesnego aktywu są nadal obecne w oławskiej rzeczywistości - były np. na otwarciu tzw. Centrum Edukacji Historycznej w piwnicy ratusza. Duch PZPR/PRL wiecznie żywy. Marszałek Czarzasty daje wzór. Historia się powtarza?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:46Źródło komentarza: Pterozaur, czyli... orzeł XXL z charakterem
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama