Z Oławy do Belwederu i Wilanowa
Była wczesna jesień 1953 roku. Nasz sąsiad pan Mieczysław, wówczas pracownik PKP w Oławie wrócił z pracy i przyniósł czapkę szeregowca Wojska Polskiego, którą znalazł przy torach. Czapka była ładna, bo żołnierza wojsk lądowych, miała więc intensywnie czerwony otok. Włożyłem ją na głowę i długo przyglądałem się w lustrze. To chyba wówczas po raz pierwszy zastanowiłem się, czy nie zostać żołnierzem
28.12.2016 20:44
2
3