Osiem miesięcy temu Stanisława Wierzbicka poślizgnęła się na winogronie leżącym obok kasy w jednym z oławskich marketów. Niby drobiazg, ale upadła tak pechowo, że... zerwała mięśnie w nodze. 77-letnia kobieta przez parę miesięcy nie mogła się normalnie ruszyć z domu. Teraz nadal chodzi o kulach, a uszkodzona noga wymaga rehabilitacji, co kosztuje. Tyle tylko, że ubezpieczyciel odmawia odszkodowania