Powiat Wandalizm
Ostatnio ustalono dwóch sprawców. Jeden bazgrał po elewacji oławskiego UM. To było 27 października, po godzinie 22.30. Wszystko nagrał monitoring miejski. Strażnicy przekazali materiał policji. - Sprawca jest wytypowany - mówi Alicja Jędo z KPP w Oławie. - Zarzutów jeszcze nie przedstawiono, ponieważ postępowanie jest w toku. Na koncie ma jeszcze inne czyny, związane z niszczeniem mienia.
Drugi przypadek jest z ulicy świętego Rocha. Chłopak "malował" elewację prywatnego budynku. Specjalnie się z tym nie krył, działał w sobotę po południu. Ktoś to zauważył i zareagował. - Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 16.40 - mówi Piotr Gawerski zastępca komendanta SM w Oławie. - Byliśmy na miejscu w niecałe pięć minut. Chłopak był zaskoczony. Został złapany na gorącym uczynku.
Towarzyszyły mu jeszcze dwie osoby, ale w chwili zatrzymania, tylko on malował i się przyznał. Miał pobrudzone ręce, a w kieszeni puszkę z farbą. Przekazano go policji. Pomazał spory fragment budynku, a właściciel wycenił straty na 1300 złotych, dlatego odpowie za przestępstwo, a nie wykroczenie. - Ten sam sprawca zniszczył mienie na ulicy Strzelnej, ale właściciel jeszcze nie oszacował strat - mówi Alicja Jędo.
Na fot. Autora tego napisu na budynku UM w Oławie też ustalono
Piotr Gawerski z SM podkreśla, że podobnych spraw jest coraz więcej: - Do pewnego momentu to przycichło, ale ostatnio grafficiarze znów działają. Apelujemy do mieszkańców, aby dzwonili do nas, jeżeli widzą, jak ktoś niszczy mienie. Niektórzy nie reagują, bo nie chcą być świadkiem w sądzie. W takich sprawach zazwyczaj nie jest to konieczne.
Gawerski apeluje też do rodziców, żeby zwracali uwagę na to, co ich pociechy noszą w plecaku i zainteresowali się, jeżeli znajdą puszkę z farbą czy markery. Zdarzało się, że strażnicy miejscy łapali młodzież, która zamazywała znaki drogowe. - W przypadku nieletnich za ich czyny odpowiadają rodzice i to oni później płacą za zniszczenia - dodaje Gawerski.
(AH)







Napisz komentarz
Komentarze