Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 18:28
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kto wytruł pszczoły?

Podziel się
Oceń

Był maj 2012. Kilku pszczelarzy niemal w tym samym czasie zauważyło, że owady zaczynają masowo padać. O rozpylenie trującej substancji oskarżają rolnika z Gaci. 26 września rozpoczął się proces w tej sprawie

Gmina Oława Spór

Powodem jest Kazimierz Mądrzyk. Temat poruszaliśmy w przeszłości. - Za znęcanie się nad psem grozi więzienie, a rolnicy wytruwający pszczoły są opryskami są bezkarni - mówił dwa lata temu Mądrzyk. Na wrześniowej rozprawie nie otrzymał szansy na przedstawienie swojej wersji wydarzeń.

Wypowiadali się za to świadkowie - trzej poszkodowani i Julian Chlebowicz, kierownik oławskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Pszczelarze opowiadali, że w swoich pasiekach, zobaczyli kupki martwych pszczół. Wszyscy trzej stwierdzili, że czegoś takiego nie widzieli nigdy. O nieprawidłowe rozpylenie oprysku oskarżają rolnika z Gaci. - Jeśli pszczoły padały, to nigdy masowo - mówił świadek. - Leżały pod ulem, z wyciągniętym językiem. Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny jednoznacznie stwierdził zatrucie. Tamtego dnia było czuć chemię w powietrzu. Dowiedzieliśmy się, że opryski były robione w Gaci. Rolnik tłumaczył, że opryskiwał mało szkodliwym środkiem, co nie mogło zaszkodzić pszczołom.

Tym środkiem był Mospilan.O jego działaniu opowiedział Chlebowicz: - Użyty prawidłowo, nie powinien zatruć pszczół. Przepisy ciągle się zmieniają, dlatego rolnicy muszą postępować zgodnie z etykietą. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy dwa lata temu opryski były przeprowadzone w odpowiednich godzinach. Otrzymaliśmy zgłoszenie, ale na polu nie znaleźliśmy żadnych padniętych pszczół. Pszczelarze oraz rolnik z Gaci powiedzieli, że się dogadają, dlatego nie pobraliśmy próbki gleby. W takim wypadku nie mogę stwierdzić, czy pszczoły padły i dlaczego.

Pszczelarze przyznają, że próba pójścia na ugodę była ich błędem. Według nich, na drugim spotkaniu z rolnikiem otrzymali jedynie numer polisy ubezpieczeniowej. Od tamtej pory niczego nie udało im się wywalczyć.

Jeśli wierzyć zeznaniom, straty są duże - od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Proces w tej sprawie trwa. Kolejna rozprawa niebawem. Będzie przesłuchany powód - Kazimierz Mądrzyk.

Kamil Tysa [email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama