10 kwietnia prezes związku Międzygminnego Oławskie Przewozy Gminno-Powiatowe Krzysztof Mazurek oficjalnie przekazał nowe elektryczne autobusy spółce PKS Oława, która należy do Powiatu Oławskiego i jest przewoźnikiem działającym na zlecenie związku.
W imieniu spółki autobusy przyjął jej prezes Erwin Monastyrski. W wydarzeniu wzięli udział m.in. przedstawiciele samorządów, które uczestniczyły w projekcie i współfinansowały zakup autobusów.
- To wyjątkowe wydarzenie dla naszego powiatu - powiedział Krzysztof Mazurek. - Jako związek przystąpiliśmy do programu zakupu autobusów elektrycznych, który zaproponował rząd poprzez Krajowy Plan Odbudowy. Nasz wniosek o dofinansowanie zakupu pojazdów elektrycznych został przyjęty i w 2025 roku rozpoczęliśmy jego realizację.
Przypomniał, że wniosek obejmował zakup 10 autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą techniczną. Dzięki przyznanej dotacji w wysokości ponad 16 mln zł i wsparciu samorządów, które wzięły udział w programie, związek mógł kupić ekologiczne autobusy.
- Dzięki tej dotacji jesteśmy jednym w Polsce tak małym powiatem, który kupił aż 10 autobusów elektrycznych - dodał Mazurek, dziękując wszystkim samorządom, które uczestniczyły w programie, i dzięki którym można było program zrealizować.
- Jest mi niezwykle miło przejąć te pojazdy - mówił Erwin Monastyrski. - Obiecuję, że jako operator zadbamy o to, aby pojazdy wykonywały swoje zadania jak należy. Doposażyliśmy je w nowoczesne kasy fiskalne, gdzie jest możliwość płacenia kartą.
Przypomniał, że PKS może pełnić dziś rolę operatora, bo spółką samorządową, a to zasługa starosty oławskiego, który przed laty zdecydował się na przejęcie jej udziałów od skarbu państwa, co było dla firmy przełomowym krokiem. Dodał, że PKS też przyczynił się do realizacji projektu, budując potrzebną infrastrukturę elektryczną. Powstały dwie stacje transformatorowe - jeden w Oławie, drugi w J-L, dzięki którym nowe autobusy można będzie bez problemu ładować. Kosz budowy obu stacji to 1,4 mln zł. Prezes dziękował, że mogą być operatorem, który dysponuje tak dużą flotą autobusów elektrycznych i wyraził nadzieję, że to nie koniec, a początek rozwoju firmy i unowocześniania jej taboru.
Po części oficjalnej uczestnicy spotkania mogli przyjrzeć się autobusom z bliska, a nawet się przejechać.
Kierowcy, którzy obsługują nowe ekologiczne pojazdy, są zgodni, że "jeździ się nimi przyjemnie". Jednym z największych atutów, jakie zauważają, jest cisza. Nie tylko dlatego, że auto pracuje dużo ciszej. Cichsi są też pasażerowie - bo gdy auto pracuje cicho, to i pasażerowie rozmawiają ciszej - mówi jeden z kierowców: - Nawet dzieci są spokojniejsze i grzeczniej się zachowują - dodaje.
Każdy autobus ma rozbudowany monitoring wewnętrzny. Są tak dobrze wyposażone w kamery, że kierowca ma stały podgląd na wszystko, co dzieje się w aucie, także na jego tyłach, a także na przystankach. Wszystkie kamery nagrywają też obraz, więc gdy istnieje potrzeba, nagranie można odtworzyć, co - jak się okazuje - bywa bardzo przydatne. Jeden z kierowców mówi, że miał przypadek gdy kobieta twierdziła, że nie zabrał z przystanku jej dziecka. Tymczasem po sprawdzeniu nagrań z kamer okazało się, że dziecka na przystanku nie było.
Kolejną zaletą nowych autobusów jest to, że nie emitują spalin. Na jednym ładowaniu jeżdżą praktycznie cały dzień, dokładnie od godz. 4.00 rano, gdy rozpoczynają kurs, do godz. 23.00, gdy kończą pracę. Wszystkie są niskopodłogowe, z tzw. przyklękiem, czyli możliwością obniżenia podłogi od strony drzwi. Dzięki temu osoba na wózku inwalidzkim, mama z wózkiem dziecięcym czy osoby starsze, bez problemu mogą do niego wsiąść czy wysiąść, bez konieczności rozkładania platformy, chociaż taka opcja też istnieje. W autobusach są ładowarki USB do ładowania telefonu czy laptopa, a także wyświetlane z informacjami o kierunku jazdy. Niestety, obecnie nie pokazują się na nich nazwy przystanków, i - jak zauważyli samorządowcy - podczas jazdy próbnej należy to zmienić. Pojawiły się też głosy, by wprowadzić informacje głosowe o danym przystanku, bo obecnie tego też brakuje. Są natomiast nowe kasy fiskalne, więc bilet można kupić w autobusie płacąc zarówno gotówką jak i kartą płatniczą. Nie ma już też problemy z ładowaniem wszystkich autobusów jednocześnie, bo ładowarki zostały w końcu podłączone do sieci energetycznej i można z nich korzystać. Przypomnijmy, że jeszcze w marcu był z tym problem - wciąż czekano na ostateczną decyzję firmy Tauron, tymczasem wszystkie autobusy były w Oławie już pod konice stycznia 2026, choć wykonawca miał czas do końca marca.


































Napisz komentarz
Komentarze