Swój apel Józef Hołyński uzasadniał tak: - W mojej ocenie nie miał pan prawa wstąpić do rady nadzorczej, bo stał się pan w jakiś sensie "pracownikiem" burmistrza i gminy miejskiej Oława. A tu wymagana jest transparentność. Owszem, starosta może zasiadać w radach nadzorczych, ale nie w swoim powiecie, bo pana decyzje dotyczą gmin tego powiatu. To z punktu moralności jest złe. To prowadzi do tego, że wójtowie czy burmistrzowie jednego powiatu będą wymieniali między sobą posady w radach nadzorczych. To nieodpowiednie działanie. A co w sytuacji, gdy np. teraz ZGO Gać wystąpił do Powiatu z pozwem o 13 mln zł? I - proszę zwrócić uwagę - jedna z kancelarii, który wystąpiła z takim żądaniem, świadczy usługi spółce ZWiK. Oczekuję, że się pan stamtąd wycofa. Dla mnie to jest sytuacja uniemożliwiająca zaufanie do pana.
Na sesji deklaracja starosty w tej sprawie nie padła. Spytaliśmy o nią teraz, gdy apel przewodniczącego Rady Powiatu Józefa Hołyńskiego wybrzmiał w przestrzeni publicznej. Czy starosta zrezygnuje z zasiadania w radzie nadzorczej ZWiK?
- Nie zamierzam ulegać żadnym szantażom, wciąż jestem nastawiony na współpracę - odpowiada krótko starosta Marek Szponar.

Napisz komentarz
Komentarze