- Dziękuję wszystkim obywatelom oraz mediom za ogromne wsparcie, dobre słowo i okazane zaufanie w ostatnich tygodniach - mówi dziś Konrad Kuś. - To wiele dla mnie znaczy. Dziękuję również Komendantowi Wojewódzkiemu Policji we Wrocławiu za wnikliwe i obiektywne przeanalizowanie sprawy oraz podjęcie decyzji o pozostawieniu mnie w służbie. To dla mnie zobowiązanie, aby nadal z pełnym zaangażowaniem i oddaniem służył mieszkańcom. Dziękuję.
*
Przypomnijmy, że Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu na wniosek komendanta z KPP w Oławie wszczęła Konrada Kusia postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia go z powodu tzw. "ważnego interesu służby" (art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji). Uzasadnieniem do takiego zwolnienia miałoby być aż 359 dni zwolnień lekarskich od 2021 roku, ale... w tej liczbie są też zwolnienia wynikające z urazów odniesionych podczas wykonywania obowiązków służbowych. Podczas służby oławski policjant uczestniczył w wypadku radiowozu (to było wtedy, gdy pełnił służbę w Siechnicach), po czym zdiagnozowano u niego poważne problemy z kręgosłupem. Przeszedł operację, by po rekonwalescencji wrócić do służby, ale kilka miesięcy później podczas służbowej interwencji, doznał odmy płuca. Trafił do szpitala, miał założony drenaż i znów walczył o powrót do zdrowia. Kuś zdał wstępny egzamin na instruktora technik i taktyk interwencji Policji - gdy trenował do kursu doznał złamania prawego obojczyka, co wymagało operacji.
- Dowiedziałem się o wszczętym postępowaniu 19 maja, gdy byłem w domu, z listu Komendy Wojewódzkiej - mówił nam Konrad Kuś. - To było jakbym dostał w twarz! Zadzwoniłem wtedy do swojego bezpośredniego przełożonego, ale też nic nie wiedział, nie mógł w to uwierzyć. Komendant to sam załatwił. W piśmie było, że swoimi stale powtarzającymi się nieobecnościami utrudniam pracę jednostce. A jeszcze całkiem niedawno oławska policja chwaliła się mną, gdy razem z dzielnicowym negocjując dwie godziny uratowaliśmy życie chłopaka, który już stał na moście na Odrze...
- Sprawy kadrowe funkcjonariuszy procedowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i z zachowaniem wszystkich procedur administracyjnych oraz interesu służby - informowała nas KWP we Wrocławiu. - Każdy przypadek naruszenia dyscypliny służbowej lub przepisów prawa jest szczegółowo i kompleksowo analizowany przez policyjne komórki kontrolne oraz kadrowe. W tego typu przypadkach także z uwzględnieniem całokształtu przebiegu służby, co miało miejsce również w tej konkretnej sytuacji i sprawa ta jest jeszcze w fazie procedowania. Apelujemy więc o powstrzymanie się od wydawania jednoznacznych ocen podjętych działań przed ich zakończeniem, gdyż przypominamy, że realizowane są one zgodnie z prawem i obowiązującymi procedurami wewnętrznymi. Podkreślić należy, że każdemu funkcjonariuszowi przysługują prawa wynikające z przepisów, w tym możliwość przedstawienia swojego stanowiska oraz korzystania z przewidzianych środków odwoławczych. Wspólnym bowiem celem jest zarówno dbałość o dobro funkcjonariuszy, jak i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu oławskiego oraz całego województwa.
*
Po medialnej burzy, a nawet interwencji poselskiej, wygląda na to, że sierżant Konrad Kuś nie zostanie zwolniony.
- Teraz Konrad może już ze spokojną głową rozpoczynać służbę i ratować kolejne życia, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców swojego miasta - komentuje profil "Służby w akcji".

Napisz komentarz
Komentarze