Rejs Pogorią w ramach regat The Tall Ships Races 2026 jest pomysłem na okrągłe 50. urodziny trójki Oławian, którzy znają się już ponad 40 lat - Wojtka Leszczaka, Dominika Rozenka i Kryspina Matusewicza. Czwarty z oławskiej ekipy to Artur Mielczarek z Marcinkowic, starszy od kolegów od trzy lata, więc może pełnić rolę "opiekuna" grupy.
Regaty ruszają 27 czerwca, z Aarhus w Danii do Harlingen w Holandii, gdzie załoga zmieni skład na kolejny etap. Wśród żaglowców z Polski, a jest ich sporo, co najmniej 6, jest także przepiękny Fryderyk Chopin.
Skąd pomysł na świętowanie urodzin akurat na żaglowcu? Czyżby od lat takie mieli hobby? Skądże.
- Ja mam jakiś tam kontakt z morzem i środlądziem, ale nie ma to za wiele wspólnego z obsługą żaglowca - mówi Kryspin Matusewicz. - Szczególnie takiego, jakim jest specyficzna Pogoria, która ma trzy maszty z trzema różnymi rodzajami ożaglowania. Artur rok temu odkrył żagle na Mazurach, Wojtek i Dominik to świeżaki zupełne.
A dlaczego właśnie Pogoria, a nie inny żaglowiec? Pogoria jest statkiem trójmasztowym, a w podstawówce, do której chodzili razem Wojtek, Dominik i Kryspin, popularna była wtedy piosenka Maryli Rodowicz "Wielki Trójżaglowiec", co często mylono z "trójmasztowcem".
- Piosenka zapisała się mocno w naszych wspomnieniach i marzeniach o podróżach, więc pod uwagę braliśmy tylko trójmasztowce pod polską banderą, choć Dominik mieszka od lat w Szwecji, a Wojtek w Hiszpanii - mówi Kryspin Matusewicz.
Czego im życzyć na starcie regat za dwa dni? Tradycyjnie - stopy wody pod kilem!






Napisz komentarz
Komentarze