Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:24
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kresowa sztafeta pokoleń

Podziel się
Oceń

Mieszkańcy oławskiego powiatu mają rodzinne korzenie przeważnie na ziemiach, utraconych po drugiej wojnie światowej

Coraz mniej jest tych, którzy tam się urodzili, ale tu wyrosły następne pokolenia, które w różnym stopniu czują się związane z ziemiami praojców. Szczególnym akcentem bywają doroczne spotkania na Jasnej Górze. W pierwszą niedzielę lipca odbywa się w Częstochowie Światowa Pielgrzymka Kresowian.

Podobnie jak w poprzednich latach, wyjazd chętnych z Oławy i okolic zorganizowało 6 lipca Stowarzyszenie Miłośników Kresów Wschodnich. Wypełniony autobus dotarł na miejsce dużo przed czasem, ale oławskich pielgrzymów zaskoczyła niespodzianka. Swobodnie czekali na "kresową" mszę świętą, odprawianą tradycyjnie w sanktuarium cudownego obrazu, o godzinie 9.30. Tak napisaliśmy w naszej gazecie, na podstawie czerwcowej informacji, uzyskanej w jasnogórskim biurze prasowym. Okazało się, że przeniesiono tę mszę do bazyliki, i na godz.9.00. Efekt był taki, że niektórzy oławianie byli na mszy (w innej intencji) przed obrazem Matki Boskiej, a inni modlili się w sąsiedniej kaplicy, trafiając tam przypadkowo na wcześniejsze nabożeństwo kresowe.

Celebrował je kardynał Henryk Gulbinowicz, były metropolita wrocławski, honorowy obywatel Oławy, kresowianin, uczestnik oławskich opłatków kresowych. Szczególnie zabrzmiały jego słowa: - Wypędzono nas z rodzinnych stron, kazano pozostawić wszystko, co nasze pokolenia zdobyły, ale przeniesione zostały te dobre tradycje. Jednym z wielu koncelebransów był ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duszpasterz Ormian, znany z pobytów w Oławie. Nawiązał w homilii do hasła tegorocznego zjazdu kresowian "Kresowa sztafeta pokoleń": - Chodzi o to, by następne pokolenia nie zapomniały o polskich dziejach ziem kresowych. Także o tym, co przeżywali Polacy na Wołyniu i Podolu, masowo mordowani przez bandy UPA, ponad 70 lat temu. Tego nie można zapomnieć, ale jednak trzeba się modlić o dobre rozwiązania na krwawiącej Ukrainie.

Wśród ponad tysiąca uczestników częstochowskiego nabożeństwa i zjazdu byli nasi rodacy z bliska i z daleka. Niektórzy z chorągiewkami lub napisami. Np. ze sztandarem polskiego towarzystwa na Ukrainie był zespół artystyczny z Mościsk, skąd pochodzi obecny złoczowski dziekan, ks. Michał Hołdowicz. Nawet Polacy z Australii i Ameryki, nie mówiąc o Niemczech i innych krajach europejskich. To były przypadkowe spotkania, miłe rozmowy, wspomnienia, pozdrowienia. Po prostu na Jasnej Górze czuło się Kresy. Ukochane Kresy...

Dokładnie w tym przedpołudniowym niedzielnym czasie dojeżdżały na Podole mikrobusy z dolnośląską młodzieżą. W tegorocznej akcji "Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia" pojechało znacznie mniej młodych niż przed rokiem. Pracowali na polskich cmentarzach trochę krócej, tylko tydzień. Również dużo mniejsza grupa uczniów Zespołu Szkół w Bystrzycy. To nie dziwi, bo w tamtym kraju pachnie wojną. Chwała odważnym, oby szczęśliwie wrócili. Jak zwykle czuwała tam nad młodzieżą dolnośląska kurator oświaty Beata Pawłowicz, oławianka. Świat jest mały, a Oławy wszędzie pełno.

Jest też smutnawa refleksja. Wprawdzie w oławskim autobusie do Częstochowy wszyscy poczuli się młodzi, zresztą kobietom nie liczy się lat. W rzeczywistości było młodzieży mniej niż na lekarstwo. Jedna osóbka. Jak na sztafetę - stanowczo za mało.

Edward Bykowski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama