Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:23
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Chrześcijański obowiązek

Podziel się
Oceń

Moskwa triumfuje, bo wrócił Krym do Rosji. Prawie cały świat jest przeciwny temu zaborowi, ale cóż może zrobić?

Praktycznie pokiwać palcem, z czego kpi "car" Putin, a przy tym grozi, że swoją niezwykłą bronią może obrócić USA w pustynię. Nas tylko posądza o szkolenie protestujących na Majdanie, ale nie straszy rakietami. Bo w Polsce też żyją obywatele Rosji, a w ich "obronie" może wystąpić w kolejnym etapie odbudowy rosyjskiego imperium. To zgodnie z ideami Stalina i Hitlera, spełnianymi w 1939 roku i wcześniej, również przez carów.

Współczesny ich naśladowca sprytnie zagrał na strunie, która szczególnie boli Polaków. Protestujących na Majdanie nazywał różnie, także banderowcami. Putin wiedział, co to znaczy dla Polaków, niektórych to poderwało. Szczególnie tych, którzy stracili bliskich w latach czterdziestych, gdy bandyci spod znaku tryzuba mordowali Polaków - od malutkich dzieci do starców. Niezliczone dziesiątki tysięcy Polaków zginęły za to, że byli Polakami. Tego nie można zapomnieć. Jednak to podły argument w sytuacji, gdy Rosja przybliża się po kawałku do naszych granic, łamiąc zasady cywilizowanego świata. Temu sprzeciwiają się zgodnym głosem wszystkie nurty polityczne i władze naszego kraju.

W powiecie oławskim osiadły tysiące rodzin, które przeżyły martyrologię na Podolu i Wołyniu, podarowanych Stalinowi. To nigdy boleć nie przestanie. Jednak łączenie tamtych tragedii z dzisiejszą rzeczywistością jest szkodliwą demagogią. Niestety, również takie głosy dotarły do naszej redakcji, gdy zamieściliśmy w gazecie rozmowę z rannym na Majdanie mieszkańcem Złoczowa, przywiezionym na leczenie w oławskim szpitalu. To w ramach umowy o współpracy powiatów Oława i Złoczów. Nasze starostwo zaproponowało trzy miejsca, ale tylko Rusłan dotarł. Ma polskie korzenie, "kartę Polaka" i rodzinę w oławskim powiecie.

To jednak do niektórych nie przemawia. Wytaczali argumenty (w stylu Putina, uzasadniającego zagarnięcie Krymu): - Niech się leczą u siebie banderowcy! Brakuje pieniędzy na służbę zdrowia, a kto za niego zapłaci? W naszym szpitalu brakuje miejsca, nie przyjmują swoich, a już się nie dba o chorych po sześćdziesiątce....

Przy takiej mieszance zarzutów przydałby się specjalista od leczenia głowy, albo przynajmniej dobry spowiednik. Nie jest tajemnicą, że ci ludzie chodzą do kościoła, a takimi wypowiedziami zaprzeczają istocie chrześcijaństwa. Czyżby dla nich pieniądz stał się Bogiem, a Putin ważniejszy niż wskazania Chrystusa i żarliwe prośby Jana Pawła II? Bo intencją polskiego Kościoła jest służenie pomocą w potrzebie, tym razem na Ukrainie.

Jednak z drugiej strony przeraża to, co jest hasłem organizacji niektórych potomków i czcicieli morderców, że Przemyśl i okolica to Ukraina. Taka demonstracja grupy zażartych nacjonalistów odbywała się we Lwowie, w lutym. Jakby na gorzką ironię losu, wtedy trwał Majdan i tam oprawcy pogruchotali Rusłana...

Po trzytygodniowym leczeniu w oławskim szpitalu rekonwalescent odjeżdżał 21 marca z Oławy do domu. Dziękował wszystkim za wszystko, co go tu spotkało. Miejmy nadzieję, że ten oławski gest partnerskiego powiatu będzie symboliczną cegiełką w budowaniu dróg europejskiej wspólnoty i w gojeniu ran przeszłości. To był nasz chrześcijański obowiązek.

Edward Bykowski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama