Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:26
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Stowarzyszenie nie zna realiów i zasad funkcjonowania korporacji

Podziel się
Oceń

Pismo, które starosta Zdzisław Brezden skierował do Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców

LIST, POLEMIKI, OPINIE,

Działając w imieniu zarządu powiatu w Oławie, w odpowiedzi na przesłaną korespondencję (pisma z dnia 27.10.2013, 14.11.2013 oraz z dnia 21.11.2013 do Rady Powiatu) na wstępie pragnę zaznaczyć, iż treść ww. wystąpień Stowarzyszenia wskazuje zarówno na brak znajomości realiów poruszanego tematu, jak również na niewielką wiedzę o zasadach funkcjonowania podmiotów korporacyjnych.

Otóż, publiczna struktura własności spółki Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Oławie S.A. stawia przed powiatem konieczność pogodzenia obowiązku realizacji zadania własnego jednostki, tj. zapewnienia transportu publicznego, z odpowiedzialnością za losy spółki jako zespołu aktywów nabytych przez powiat, ale jednocześnie będącej miejscem pracy wielu jego mieszkańców. Zarząd powiatu, wykonując uprawnienia właściciela, nie może zatem realizować interesów wyłącznie wybranych grup, ale musi przyjmować rozwiązania kompleksowe i optymalne z powyższego punktu widzenia.Co do meritum problemu, to w pierwszej kolejności należy zaznaczyć, iż wszelkie bieżące decyzje  i działania, w tym również związane z uzgodnieniem lokalizacji przystanku końcowego we Wrocławiu, wchodzą wyłącznie w zakres suwerennych działań Zarządu spółki PKS w Oławie S.A. Fakt posiadania przez powiat akcji spółki w żaden sposób nie uzasadnia stawianego przez Stowarzyszenie żądania, ingerowania w jego kompetencje i wymuszania jakichkolwiek działań sprzecznych z polityką rozwoju  i bieżącymi planami.

Natomiast, z posiadanej przez zarząd powiatu wiedzy wynika jednoznacznie, iż wymagane przez POLBUS-PKS sp. z o.o. wynagrodzenie za postój oławskich autobusów było w oczywisty sposób zawyżone, a co za tym, idzie niekorzystne z punktu widzenia zarówno spółki, jak i jej akcjonariusza. Przekazany w marcu 2013 roku projekt aneksu do obowiązującej umowy, nawet po negocjacjach z POLBUS - PKS sp. z o.o. podnosił koszt opłat za korzystanie z dworca we Wrocławiu z pierwotnej wartości 25 000,00 zł netto, do kwoty 56 000,00 zł netto miesięcznie, a więc o ponad 100 %.

Mając powyższe na względzie, władze spółki przyjęły optymalne dla problemu rozwiązanie i pozyskały akceptację władz dolnośląskiego samorządu wojewódzkiego dla lokalizacji przystanku końcowego przy ul. Ślężnej, więc w bezpośrednim sąsiedztwie dworca PKS oraz węzłów komunikacji miejskiej. Pozwoliło to zminimalizować powstałe w efekcie wprowadzonej zmiany niedogodności dla pasażerów, ale jednocześnie umożliwiło ustalenie miesięcznych kosztów postoju autobusów na poziomie kwoty 4 000,00 zł netto.

Dzięki m.in. takiej właśnie polityce udało się obniżyć ceny biletów na trasie Oława - Wrocław przez Marcinkowice - z kwoty 8,20 zł do kwoty 6,50 zł, który to fakt Stowarzyszenie pomija.

Szczególnego podkreślenia w tym miejscu wymaga, że realizowana przez Zarząd PKS w Oławie polityka funkcjonowania i rozwoju przedsiębiorstwa pozwoliła na osiągnięcie w ostatnich miesiącach dodatniego wyniku finansowego, zwłaszcza w miesiącu wrześniu w wysokości 64 598,51 zł, a w październiku na poziomie 243 641,83 zł. W porównaniu do roku 2012 wynik ten jest lepszy o ponad 800 000 zł, a miesiąc październik 2013 roku jest najlepszy od roku 2008. Powyższe dane wskazują jednoznacznie na znaczny progres w działalności spółki i przeczą twierdzeniom Stowarzyszenia o rzekomym braku kompetencji i złej woli władz spółki.

W kontekście powyższego należy podać w wątpliwość rzekome działanie zarządu Stowarzyszenia w interesie samego Stowarzyszenia jak i mieszkańców powiatu oławskiego. Formułowane żądania, w tym m.in. powrotu przystanku końcowego na dworzec we Wrocławiu, nie wytrzymują konfrontacji z finansowymi konsekwencjami ich przyjęcia, prowadzącymi do zaburzenia gospodarki finansowej spółki, możliwej utraty płynności, a w konsekwencji do nieuchronnej upadłości przedsiębiorstwa. Co więcej, działania Stowarzyszenia w ogóle nie biorą pod uwagę faktu, że akceptacja propozycji wrocławskich w zakresie podwyższonych stawek zmusi PKS w Oławie do konieczności rozważenia poszukiwania środków finansowych na owe podwyższone stawki w innych pozycjach bilansowych spółki - np. poprzez podwyższenie cen biletów dla naszych mieszkańców, czy też obniżenia kosztów prowadzenia działalności (w tym np. poprzez ograniczenie liczby i częstotliwości kursów, czy wręcz zwolnień). Działania takie, skutkujące likwidacją miejsc pracy, wyzbyciem się składników majątkowych znacznej wartości, a także realnym utrudnieniem, czy wręcz uniemożliwieniem realizacji zadania własnego przez j.s.t. uzasadnia wątpliwość co do faktycznych intencji Zarządu Stowarzyszenia oraz podejrzenie o prowadzenie działań na rzecz konkurencyjnego w stosunku do PKS w Oławie podmiotu, mające na celu wymuszenie na władzach Powiatu niekorzystnych dla spółki decyzji. Żądania wysuwane obecnie przez Stowarzyszenie, są nieprzemyślane i w swych konsekwencjach godzące w dobra mieszkańców naszego powiatu, co z pewnością stoi w sprzeczności z Państwa statutowymi zadaniami. Apelujemy w tym miejscu do Stowarzyszenia o ugruntowanej pozycji i dorobku - o powstrzymanie się z działaniami szkodliwymi dla naszej lokalnej społeczności, oraz aktywnością medialną, polegającą na podawaniu nieprawdy (vide np. ostatnie publikacje na Państwa stronie internetowej).

W konkluzji powyższych uwag i argumentów, zarząd powiatu oświadcza, iż zarówno bieżące funkcjonowanie spółki, jak również działania organów jej zarządu oraz nadzoru, nie stanowią przesłanek uzasadniających podjęcie któregokolwiek z wnioskowanych przez Stowarzyszenie działań personalnych.

Jednocześnie informuję, iż wszelkie działania Stowarzyszenia, w tym doniesienia do organów kontroli i ścigania, wypełniające przesłanki nieuzasadnionych pomówień czy fałszywych oskarżeń, nadto godzenia w dobre imię zarządu powiatu jako organu władzy wykonawczej, czy też bezpośrednio osób wchodzących w jego skład - implikować będą adekwatne reakcje ze strony zarządu powiatu.

Zdzisław Brezdeń


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama