Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 12 maja 2026 03:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kto podrzucił niebezpieczne odpady (cz. 3)

Państwo B. oskarżeni o nieumyślne dopuszczenie do przemieszczenia toksycznych odpadów na działkę gminną, nie przyznają się do winy. Sąd zastanawia się, czy do udziału w sprawie dopuścić Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska
Podziel się
Oceń

Oława/Jelcz-Laskowice

Chodzi o działkę przy ul. Zachodniej w Jelczu-Laskowicach, gdzie znajduje się składowisko odpadów przemysłowych i niebezpiecznych, wykorzystywanych przez ZS "Jelcz". O sprawie pisaliśmy w artykule "Po sąsiedzku, czyli kto podrzucił niebezpieczne odpady?",(GP-WO", nr 24)

Składowisko odpadów podzielono w roku 2006 na dwie działki. Jedną, bez kwater z zanieczyszczeniami, kupiła gmina Jelcz-Laskowice i jest jej właścicielem od roku 2007. Na drugiej działce do 2008 roku było składowisko. Na przełomie lat  2011/12 syndyk masy upadłościowej ZS "Jelcz" sprzedał ją lokalnym biznesmenom, państwu B., za 221 tys.zł.

Parę tygodni później były pracownik "Jelcza" powiadomił Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, że z dawnego składowiska, ktoś wydobywa niebezpieczne odpady i zakopuje na sąsiedniej działce, w wyrobisku po piasku. Teren nie był odpowiednio zabezpieczony, brama otwarta, a miedzy sąsiadującymi działkami nie było ogrodzenia. WIOŚ ustalił, że na składowisku - oprócz odpadów takich jak farby, lakiery, pozostałości z chemicznej obróbki metali, -  w jednaj z kwater, znajdowały się odpady niebezpieczne. Uznano, że ich wydobycie w sposób niekontrolowany oraz składowanie w miejscu do tego nieprzystosowanym stanowi poważne zagrożenie dla środowiska, w szczególności dla wód podziemnych oraz gleb, co w efekcie może zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób oraz obniżyć jakość wody i gleby.

Państwo B. zmieniają zdanie

Urząd Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice zgłosił sprawę na policji w celu ustalenia, kto wywiózł niebezpieczne odpady na działkę gminną. 20 kwietnia 2012 zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciw środowisku złożył w oławskiej prokuraturze przedstawiciel WIOŚ. Ponieważ nie udało się udowodnić, kto podrzucił odpady, w marcu tego roku prokuratura zarzuciła państwu B., że "wbrew obowiązkowi zarządzającego składowiskiem odpadów, poprzez nieumyślne zaniechanie zabezpieczenia uniemożliwiającego dostęp osób nieuprawnionych i prac na tym terenie, dopuścili do bezprawnego przemieszczenia odpadów". Państwo B. oświadczyli prokuratorowi, że są gotowi dobrowolnie poddać się karze. Mieli zapłacić 12 tys. zł i koszty postępowania.

Wniosek o skazanie bez przeprowadzania śledztwa sąd miał rozpatrzyć 16 maja, ale państwo B. zmienili zdanie. Przysłali do sadu oświadczenie, w którym nie przyznają się do popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa i zamierzają się aktywnie bronić.

Do kogo należy środowisko?

W charakterze pokrzywdzonego oraz oskarżyciela posiłkowego w procesie miała występować gmina Jelcz-Laskowice. Miała, ale na pierwszej rozprawie, w lipcu tego roku, sąd uznał, że świat zwierzęcy czy roślinny to dobra o charakterze abstrakcyjnym, bez możliwości rozgraniczenia na gminę czy kraj. Gmina nie może więc reprezentować pokrzywdzonych w sprawie dotyczącej szkód w środowisku. Do podobnej sytuacji doszło na drugiej rozprawie, 5 września. W roli oskarżyciela posiłkowego chciała wystąpić mecenas WIOŚ-u. Sąd jednak się nie zgodził, bo w tej sprawie przepisy nie określają, kto konkretnie jest pokrzywdzony.

Mecenas WIOŚ próbowała przekonać sędziego, że jest reprezentantem dobra społecznego. Dodała, że podobna sprawa - dotycząc hałdy w Siechnicach - toczy się przed wrocławskim sądem i tam sędzia dopuścił WIOŚ do udziału w procesie, właśnie w roli oskarżyciela posiłkowego. Sędzia zapewnił, że to sprawdzi. Nie wykluczone, że dopuści WIOŚ do udziału w procesie na kolejnej rozprawie. Wcześniej muszą jednak przedstawić na piśmie przekonujący go argument.

Ciężarówka na działce

Pierwszy świadek, syndyk masy upadłościowej "Jelcza", zeznał, że pan B. przed kupnem działki wiedział, co się na niej znajduje. Otrzymał wszystkie stosowne dokumenty, także te dotyczące prowadzonych tam  kontroli oraz związane z tym decyzje (na pierwszej rozprawie pan B. oświadczył że kupując działkę, nie wiedział, że są na niej niebezpieczne odpady). Zdaniem syndyka, teren nie był odpowiednio zabezpieczony. Nic mu jednak nie wiadomo, aby w okresie kiedy on zarządzał działką pracował tam jakiś sprzęt. Sprawą działki zajmował się jego pracownica. Zeznawała jako kolejny świadek. Pamięta, że przed podpisaniem aktu notarialnego zadzwonił do niej pan B., z pytaniem czy wie o tym, że na działce, która ma być mu sprzedana, ktoś coś robi. Nic o tym nie wiedziała. Na drugi dzień przejeżdżając obok działki zobaczyła jednak samochód ciężarowy. Twierdzi, że zadzwoniła do pana B. i poprosiła, aby sam zobaczył, co się tam dzieje. Ona tego zrobić nie mogła, bo miała nieodpowiednie buty.

Kolejny telefon od pana B. otrzymała w dniu podpisania aktu notarialnego sprzedaży działki. Zadzwonił do niej i powiedział, że widzi na swojej działce jakąś ciężarówkę. W rozmowie z przełożoną ustaliła, że gmina zleciła jakieś prace na swojej działce (sąsiedniej) i stąd prawdopodobnie ta ciężarówka. - To mi wystarczyło, nie wnikałam w szczegóły - stwierdziła.           

Sąd prosi o protokoły sanepidu

Pracownica syndyka potwierdziła, że państwo B. otrzymali mapy i dokumenty dotyczące działki, a pan B. zapewnił ją, że tam był. Nie wiedziała, w jakim stanie przed sprzedażą, były odpady, składowane na kwaterach, ponieważ była tam około roku wcześniej.

W roli świadka wystąpił też syn państwa B., ale ze względu na pokrewieństwo odmówił składania zeznań.

Sąd odroczył rozprawę celem zapoznania się z pismem, które zobowiązał się przedstawić WIOŚ. Obrońca oskarżonych poprosił, aby sąd zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Oławie o protokoły z kontrolni przeprowadzonych na omawianej działce.                                                               

(WK), współpraca (JK)

O sprawie pisaliśmy wcześniej:


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: EvaTreść komentarza: Cel szlachetny, szkoda ze tyle osób się lansuje….Data dodania komentarza: 11.05.2026, 22:45Źródło komentarza: Kilkadziesiąt głów i 15 tysięcy złotych. To wszystko dla Mai i MaiAutor komentarza: ewaTreść komentarza: O rany. Władze wojewódzkie, powiatowe i gminne nie mogą poradzić sobie z organizacją remontu 20 km dróg lokalnych. Kompromitacja totalna. Ale cóż, widziały gały co brałyData dodania komentarza: 11.05.2026, 22:29Źródło komentarza: Michał Rado reaguje: - Jutro na placu budowy odbędzie się spotkanie roboczeAutor komentarza: BoloTreść komentarza: A w gminie Oława istnieje w ogóle wójt !!!?Czy tylko bawi się na wiejskich imprezach?Data dodania komentarza: 11.05.2026, 22:26Źródło komentarza: Michał Rado reaguje: - Jutro na placu budowy odbędzie się spotkanie roboczeAutor komentarza: TomekTreść komentarza: To Załubski ma dobre imie?Data dodania komentarza: 11.05.2026, 22:20Źródło komentarza: Przewodniczący RM żąda przeprosin i grozi sądem. Rada Nadzorcza opiniujeAutor komentarza: PytamTreść komentarza: W Chinach taki remoncik to góra miesiąc w Polinie ponad rok bo każdy musi się nachapać?Data dodania komentarza: 11.05.2026, 21:39Źródło komentarza: Propozycja nowej organizacji ruchu na czas remontu. Od kiedy?Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Jaka Ania? Co palisz?Data dodania komentarza: 11.05.2026, 21:34Źródło komentarza: Michał Rado reaguje: - Jutro na placu budowy odbędzie się spotkanie robocze
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama