Podczas marcowej sesji Rady Miejskiej w Jelczu-Laskowicach jednym z głównych tematów była sytuacja w gminnej przychodni oraz relacje między jej prezesem Januszem Bolanowskim a radnymi. Choć przedstawiono sprawozdanie z działalności spółki za 2025 rok, jego autor nie pojawił się ani na komisji, ani na sesji. W przesłanym piśmie poinformował, że nie weźmie udziału w obradach i nie wyznaczy zastępstwa, argumentując to - jego zdaniem - obraźliwym zachowaniem części radnych podczas wcześniejszych dyskusji.
Źródłem napięcia była ubiegłoroczna debata nad sprawozdaniem za 2024 rok, która miała momentami ostry przebieg. W jej trakcie prezes opuścił obrady przed ich zakończeniem, co spotkało się z krytyką ze strony burmistrza Piotra Stajszczyka. Włodarz gminy zwracał wtedy uwagę, że taka postawa jest nie do zaakceptowania, szczególnie w sytuacji, gdy radni wykonują swoje obowiązki kontrolne. Tegoroczna nieobecność prezesa została więc odebrana jako kontynuacja narastającego konfliktu.
Radni w większości nie zgodzili się z zarzutami zawartymi w piśmie prezesa. Podkreślali, że wcześniejsza dyskusja miała charakter merytoryczny i mieściła się w standardach samorządowej debaty. Wskazywali, że zadawanie pytań dotyczących funkcjonowania przychodni - w tym m.in. przyszłości ośrodka zdrowia w Minkowicach Oławskich czy problemów kadrowych - wynika z ich obowiązków wobec mieszkańców. Część z nich oceniła argumentację prezesa jako próbę unikania bezpośredniej konfrontacji i ograniczania debaty publicznej.
Niektórzy radni skupili się na samym sprawozdaniu podkreślając, że przedstawia bardzo dobrą kondycję finansową spółki i wysoki poziom usług medycznych, a personel przychodni zasługuje na uznanie. Jednocześnie apelowali o skupienie się na kwestiach merytorycznych zamiast personalnych sporów. Mimo to większość zabierających głos krytycznie oceniła fragmenty pisma prezesa dotyczące rzekomego hejtu i złej atmosfery wokół przychodni, uznając je za nieuzasadnione i godzące w wizerunek samorządu.
Do sprawy odniósł się również burmistrz, który wcześniej - w oficjalnym piśmie - zobowiązał prezesa do udziału w sesji lub oddelegowania przedstawiciela, zapowiadając konsekwencje w przypadku braku współpracy. Podczas obrad przyznał, że jest niezadowolony z zaistniałej sytuacji i zapowiedział przekazanie sprawy radzie nadzorczej oraz zebranie wszystkich pytań radnych, by uzyskać na nie odpowiedzi. Jednocześnie podkreślił, że zależy mu na dalszym funkcjonowaniu ośrodka zdrowia w Minkowicach Oławskich oraz realizacji planów dotyczących uruchomienia weekendowej opieki medycznej. Na zakończenie zaznaczył, że kadencja prezesa spółki upływa w czerwcu przyszłego roku, co postawiło pod znakiem zapytania przyszłość Janusza Bolanowskiego na stanowisku prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej.
Wrze między prezesem a radnymi
Podczas kwietniowej sesji RM przewodniczący Jacek Załubski nawiązał do pisma, które otrzymał od prezesa Janusza Bolanowskiego: - Pan prezes raczył je przedstawić każdemu radnemu, również mi. Uważam, że pewien poziom dyskusji publicznej został mocno nagięty i padły słowa, które w debacie publicznej paść nie powinny, w tym ciężkie oskarżenia w moim kierunku.
W odpowiedzi na wspomniany dokument przewodniczący Załubski odczytał swoje oświadczenie. Zacytujemy je niżej, ale żeby zachować chronologię, warto wiedzieć, do czego owe oświadczenie się odnosi.
Widzieliśmy pismo prezesa Janusza Bolanowskiego. Ma aż 10 stron i w niektórych miejscach zawiera nazwiska osób postronnych, więc nie będziemy go publikować w całości. Pierwsze kilka stron zawiera jednak odpowiedzi na pytania, zadane przez radnych podczas marcowej sesji.
Na prośbę o wskazanie konkretnych przypadków agresji i hejtu wobec pracowników spółki, Janusz Bolanowski odpowiedział tak: - Przypadki agresji, hejtu i mowy nienawiści są częste i zwykle z braku czasu nie są dokumentowane. Z pewnością powinniśmy częściej je zgłaszać do Systemu Monitorowania Agresji w Ochronie Zdrowia. (...) Niemniej istnieją liczne udokumentowane przykłady takich zachowań. Przykład nr 1 - na facebookowym forum grupy "Lokalni Patrioci" (prawdopodobnie chodzi o grupę Jelcz+Laskowice - przyp. red.), na której widniało zdjęcie wówczas pana radnego, a obecnie przewodniczącego RM Jacka Załubskiego, a wśród administratorów znajdowało się nazwisko radnej Weroniki Kuszyk, przewodniczącej komisji oświaty, sportu i zdrowia - co wskazuje na ich pełną z tym forum identyfikację oraz odpowiedzialność za treści w nim zamieszczane, znalazły się następujące wypowiedzi.
Tutaj prezes cytował użytkowników grupy, którzy mieli zamieścić takie komentarze:
- "Wysadzić razem z całym personelem, po co nam lekarze, którzy nie leczą tylko hajs biorą. Te pasożyty trzeba utylizować do 7 pokolenia"
- "Cała ta przychodnia, jak i ludzie tam pracujący nadają się tylko do tego by ich oblać benzyną i podpalić. Komuna do kwadratu."
Zdarzenie to - jak informował radnych Bolanowski - miało miejsce w pandemii i wywołało oburzenie prezesa oraz pracowników. Choć komentarzy nie zamieścili radni, to od nich prezes oczekiwał przeprosin, co zaznaczył w swoim piśmie:
- Wspomniani radni nie raczyli mnie przeprosić za swoje zachowanie. Pracownicy Spółki zadali pytania: czy umożliwienie promocji mowy nienawiści przez grupę radnego Załubskiego, to nowa jakość w lokalnej polityce? Czy promocja agresji w stosunku do osób wykonujących z narażeniem swojego zdrowia i niekiedy życia wysoko kwalifikowaną, ciężką i odpowiedzialną pracę, to sposób na sukces polityczny lub medialny? A może wynika to z niekompetencji, niedbalstwa i infantylizmu pana radnego i jego współpracowników, zezwalających na wypisywanie tekstów bez ich żadnej weryfikacji przez administratorów portalu?
W dalszej części szef przychodni podkreślił oburzenie pracowników i skupił się na kolejnym przykładzie hejtu, którym miały być anonimowe komentarze opublikowane na naszym portalu tuOlawa.pl, w których ktoś miał w kontekście spółki pisać o tym, że "gmina i rajcy zatwierdzają dofinansowanie cuchnącego trupa" oraz że "trupa już się nie reanimuje". Janusz Bolanowski przyznał, że sprawę zgłosił organom ścigania i udało się zidentyfikować autorów komentarzy, wśród których miał być m.in. lekarz, związany wówczas z inną lokalną jednostką medyczną.
Trzecim przykładem hejtu była sugestia, że radny Mariusz Pawlaczek z Koalicji dla Jelcza-Laskowic promował podczas sesji list mieszkańców Biskupic Oławskich i Celiny, który według Janusz Bolanowskiego zawierał obraźliwe treści.
Odnosząc się do kolejnych pytań radnych, prezes w swoim piśmie odpowiadał, że nie istnieje coś takiego jak "zła sława" wokół przychodni, ale problemem jest agresja pacjentów i hejt internetowy, a nawiązując do ośrodka w Minkowicach Oławskich stwierdził, że nie planuje innej działalności niż podstawowa opieka zdrowotna, a funkcjonowanie tego punktu jest zagrożone od co najmniej 2004 roku, ponieważ budynek nie spełnia wymogów prowadzenia tego typu działalności. W 2025 roku lekarz przyjmował tam przez 119 dni, a z opieki zdrowotnej korzystało 815 osób - w przeważającej większości były to osoby korzystające z POZ zarówno w Jelczu-Laskowicach, jak i Minkowicach Oławskich. Decyzja co do dalszego funkcjonowania punktu ma być zależna od sytuacji na rynku medycznym.
A tu oświadczenie przewodniczącego Rady Miejskiej Jacka Załubskiego:
- Odnosząc się do odpowiedzi prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Janusza Bolanowskiego, wobec radnych miejskich, na zapytanie dotyczące agresji wobec pracowników tejże spółki, z uwagi na zawarte w treści tegoż pisma fałszywe stwierdzenia dotyczące także mojej osoby, w postaci zarzutów: promowania mowy nienawiści przez grupę zebraną wokół mnie, a przy tym stosowania takiej nienawistnej retoryki przeciwko osobom wykonującym zawody medyczne oraz przypisywania niekompetencji, niedbalstwa i infantylizmu osobom zaangażowanym w funkcjonowanie internetowego forum grupy: Lokalni Patrioci, pozwalam sobie zauważyć, że: dobre imię należy do dóbr osobistych, podlegających ochronie, przed działaniami bezprawnymi, do których zaliczają się przytoczone pomówienia pana Bolanowskiego.
Żadne bowiem z przytoczonych negatywnych stwierdzeń, nie polega ani na prawdzie, ani na logice. Przypisywanie przez prezesa spółki odpowiedzialności za nienawistne stwierdzenia, umieszczone na internetowym forum, osobom będącym administratorami bądź moderatorami, jawi się jako kuriozalne, zwłaszcza że autorzy tych publikacji zostali zidentyfikowani, zaś cała sprawa wyjaśniona i zakończona. Równie dobrze Janusz Bolanowski, w sytuacji pojawienia się niewybrednej opinii na słupie ogłoszeniowym mógłby wytoczyć zarzuty wobec osób, które tenże słup posadowiły. Stosując logikę Janusza Bolanowskiego na niwie medycznej, czy jeżeli w przychodni ktoś umrze, to oznacza że dyrektor placówki jest współwinny morderstwa?
Abstrahując od powyższego, pragnę zauważyć, że pan Bolanowski, przytaczając rzekome ataki na siebie i swoich pracowników, powołuje się na komentarze sprzed 4 lat, osób w żaden sposób nie związanych ze mną i wykorzystuje je do szkalowania mojej osoby, na co nie ma mojego przyzwolenia.
Jacek Załubski zażądał od Janusza Bolanowskiego zaprzestania naruszania dóbr osobistych, w postaci dobrego imienia oraz reputacji, zapłaty na rzecz wybranej przez siebie fundacji/stowarzyszenia z siedzibą w Jelczu-Laskowicach oraz przeprosin. Wyznaczył czas do 30 kwietnia, zapowiadając, że w przypadku nie spełnienia tych żądań, podejmie kroki prawne.
Do 5 maja Janusz Bolanowski na oświadczenie w żaden sposób nie odpowiedział.
Bez absolutorium?
Podczas sesji do całej sprawy odniósł się też burmistrz Piotr Stajszczyk: - 23 kwietnia odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej, podczas którego opiniowano dokumenty - sprawozdanie finansowe za rok 2025, sprawozdanie zarządu za rok 2025 oraz wniosek o pokrycie straty za rok 2025 i wniosek o udzielenie absolutorium zarządowi spółki za rok 2025. Pozytywną opinię uzyskało jedynie sprawozdanie finansowe. Po zapoznaniu się z dokumentami, jako właściciel spółki, będę podejmował dalsze kroki...
Jakie? W kuluarach nieoficjalnie słyszymy, że prezes Janusz Bolanowski pozostanie na stanowisku do końca kadencji. Prawdopodobnie nie otrzyma jednak absolutorium.
***
30 kwietnia mailowo skierowaliśmy do prezesa kilka pytań.
1. W którym momencie i w jakiej sytuacji miało miejsce agresywne (jak rozumiemy, chodzi o agresję słowną) zachowanie radnych w stosunku do Pana i pracowników Przychodni? Prosimy również o wskazanie radnych, którzy Pana zdaniem dopuścili się tego przekroczenia granicy.
2. Czy zgadza się Pan treścią pisma, odczytanego przez przewodniczącego RM Jacka Załubskiego?
3. Czy zamierza się Pan zastosować do żądań Pana Jacka Załubskiego?
4. Prosimy o odniesienie się do decyzji Rady Nadzorczej, która wydała pozytywną opinie jedynie w przypadku sprawozdania finansowego, negatywnie opiniując sprawozdanie zarządu za rok 2025 i wniosek o udzielenie absolutorium. Czy zgadza się Pan z tymi opiniami RN, a jeśli nie, to dlaczego?
5. Czy planuje Pan spotkanie lub jakąkolwiek inną inicjatywę, która mogłaby przyczynić się do poprawy stosunków z Radą Miejską, które - co można wnioskować po ostatnich dwóch sesjach RM - nie są najlepsze?
6. Czy jeśli będzie Pan piastował swoje stanowisko również w przyszłym roku, to planuje Pan wzięcie udziału w sesji RM, podczas której będzie się odbywała dyskusja na temat sprawozdania za rok 2025?
Prosiliśmy o odpowiedź do 4 maja. 5 maja wysłaliśmy SMS z przypomnieniem. Prezes oddzwonił, że był na urlopie, pytań nie widział, ale zerknie na nie i "być może odpowie". Do momentu wysłania gazety do druku, odpowiedzi jednak nie otrzymaliśmy. Minęło kilka kolejnych dni i wciąż ich nie mamy.







Napisz komentarz
Komentarze